Aleteia logoAleteia logoAleteia
wtorek 07/12/2021 |
Św. Ambrożego
Aleteia logo
Dobre historie
separateurCreated with Sketch.

Adoptowali sześcioro siostrzeńców, których rodzice zginęli. „Kroczymy drogą miłości”

NEBOT BAYANO

Gentileza

Dolors Massot - 15.03.20

Miguel wraz ze swoją żoną Elisą oczekiwał swojego trzeciego dziecka, gdy nagle otrzymał wstrząsającą wiadomość: jego siostra wraz z mężem zginęli w wypadku samochodowym, osieracając sześcioro swoich dzieci. Miguel i Elisa zdecydowali się na krok, który zmienił życie ich wszystkich.

Miguel Nebot (39 lat) oraz Elisa Bayano (37 lat) są małżeństwem mieszkającym w Bilbao, w Hiszpanii. On pracuje jako wolny strzelec przy projektach, ona jest farmaceutką.

Mieli dwoje dzieci, a Elisa była w ciąży z trzecim (dziewczynką), gdy otrzymali tragiczną wiadomość: 15 maja 2018 roku siostra Miguela Teresa oraz jej mąż Xavi Prats zginęli w wypadku samochodowym w północno-środkowej Hiszpanii. Śmierć poniosła także podróżująca z nimi María del Carmen del Valle – matka Teresy i Miguela oraz babcia osieroconej szóstki.

Zaskakująca prośba

Teresa i Xavi byli rodzicami sześciorga dzieci w wieku od 8 do 18 lat. Gdzie teraz miałyby podziać się te dzieci?

Prowadziliśmy rozmowy w rodzinie i było dla nas jasne, że nie możemy dopuścić, by dzieci zostały rozdzielone – wyjaśnia Miguel.

Z drugiej strony przypomniał im się jeden znaczący fakt.

Jakiś czas temu Xavi i Teresa zapytali nas, czy zajmiemy się ich dziećmi w sytuacji, gdyby coś im się stało. To są sprawy, do których nie przykładasz wagi, nabierają sensu dopiero później.

Gentileza

Z Madrytu do Bilbao

Po osiągnięciu porozumienia w rodzinie, Elisa i Miguel zdecydowali się adoptować sześcioro siostrzeńców i zorganizować ich przeprowadzkę z Madrytu do Bilbao.

Stowarzyszenie Dużych Rodzin w Kraju Basków przyznało nagrodę Hirukide „za ich wzorową postawę oraz wielkoduszność w nieszczęściu”. Ani Miguel, ani Elisa nie oczekiwali żadnych odznaczeń, ale ostatecznie przyjęli nagrodę z wdzięcznością. Przyczyniło się to do nagłośnienia ich historii.

Jesteśmy na dobrej drodze

Ani Miguel, ani Elisa nie postrzegają siebie jako bohaterów.

To wszystko nie jest łatwe – mówi Miguel. – Sytuacja była bardzo skomplikowana i wiesz, że nie jesteś w stanie uporać się ze wszystkim. Ale jesteśmy na dobrej drodze.

Przyznają, że dla nich najważniejsze jest to, by dziewięcioro ich dzieci „kochało się jak rodzeństwo”.

Z dnia na dzień „łatasz” wszystko i walczysz, by iść naprzód i dlatego relacja z Bogiem jest najważniejsza. Jedna z moich córek mówi, że jeśli coś takiego zdarza się komuś niewierzącemu, to jest to wielki trud.

Gentileza

Dbanie o siebie jako parę

Odnalezienie sensu życia w tej sytuacji oznaczało także kryzys, ale i rozwój jako małżeństwo. Nie mieli czasu zadbać o siebie, aż do czasu, gdy zeszłego lata pojawiły się sygnały ostrzegawcze.

Elisa i ja kroczymy drogą miłości małżeńskiej. Zauważam, że zmienia się moja relacja z Bogiem. Odkryłem, że sakrament małżeństwa jest chyba najpiękniejszy spośród wszystkich sakramentów.

Elisa i Miguel uczestniczą w Projekcie Miłości Małżeńskiej (Proyecto Amor Conyugal), który w odpowiedzi na katechezy św. Jana Pawła II na temat małżeństwa organizowany jest w każdej hiszpańskiej diecezji. Koordynuje je Duszpasterstwo Rodziny.

NEBOT BAYANO
Gentileza

Kochać i być kochanym

Przyjmując pod swój dach sześcioro dzieci Teresy i Xaviego, trzeba było przemyśleć wiele spraw. Miguel odszedł z pracy (już wcześniej zmienił rodzaj zatrudnienia i po przeprowadzce z Madrytu do Bilbao pracował przy projektach jako wolny strzelec). Dzisiaj pomaga Elisie w aptece.

Nauczyłem się – wyjaśnia – że praca jest jedynie środkiem do realizacji tego, co najważniejsze w naszym życiu, kochania i bycia kochanym.Nauczyłem się „obniżyć” mój zawodowy szczebel.

Kolejnym rozdziałem w ich nowym życiu było także mieszkanie: musieli znaleźć inny dom, w którym pomieściłaby się jedenastoosobowa rodzina.

Nie masz czasu, by przeżyć ból po śmierci twojej siostry, matki i szwagra. Musisz załatwić tysiące spraw, które nagle zwaliły ci się na głowę. Ponadto w domu pojawiają się nagle dzieci, które są już w wieku nastoletnim i pełnoletnim. To także było dla nas nowe – wyjaśnia 39-letni Miguel.

NEBOT BAYANO
Gentileza

Nauczyliśmy się prosić o pomoc

Mimo wszystko, pośród całego nieszczęścia, Miguel i Elisa zauważają teraz sporo dobra.

– Bliscy bardzo nam pomagają. Jestem jednym z 12 dzieci, a rodzina ze strony Xaviego też jest bardzo liczna. Nauczyliśmy się prosić o pomoc, a oni odpowiadają na nasze potrzeby. Przyjeżdżają samochodem z Barcelony i opiekują się dziećmi, kiedy nie dajemy rady. Możemy liczyć na stałe wsparcie we wszystkim, od tematów prawniczych, które nie są łatwe, po porady, które dotyczą samego wnętrza.

Za wcześnie jeszcze na podsumowania, ale Miguel czuje, że dla ich biologicznych dzieci pojawienie się nowych braci i sióstr jest czymś bardzo dobrym. Dla Elisy jedność rodziny, poświęcenie i miłość są motorem napędowym.

To prawda, że w takiej sytuacji daje się, ale także i otrzymuje – przyznaje Miguel. – Otrzymujemy od nich bardzo wiele, od podstaw. Dzieci Xaviego i Teresy przynoszą ponadto wiele rzeczy, które przejęli od swoich rodziców.

NEBOT BAYANO
Gentileza

By wszyscy kochali się jak rodzeństwo

Miguel nie ma wątpliwości:

Rodzeństwo jest najlepszym, co zostawili mi moi rodzice. Elisa i ja mamy nadzieję, że wszyscy będą kochali się jak rodzeństwo. Nie osiąga się tego w dzień czy dwa, ale przez codzienne wspólne życie, docieranie się. Kiedy się ożeniłem, myślałem, że wiem dużo o życiu, ale dopiero teraz się uczę. A zaufanie Bogu w tym wszystkim jest niezbędne.


TONIO TAVARES DE MELLO

Czytaj także:
Adoptował 42 niepełnosprawnych dzieci, które przeżyły aborcje


ADOPCJA Z UGANDY

Czytaj także:
Adoptowali dziewczynkę z Ugandy. Gdy poznali jej historię, odesłali ją. Dlaczego?


DZIEWCZYNKA DOWIADUJE SIĘ O ADOPCJI

Czytaj także:
Dziewczynka dowiaduje się, że zostanie adoptowana. Zobacz jej reakcję!

Tags:
adopcjadobra historia
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail