Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 31/10/2020 |
Św. Alfonsa Rodrigueza
home iconDuchowość
line break icon

„Aniołek Najświętszego Sakramentu” – Ellen żyła niecałe 5 lat i prowadziła rozmowy ze „Świętym Bogiem”

Public Domain | Comp

Anna Gębalska-Berekets - publikacja 16.03.20

Ellen Organ znana jest jako mała Nellie od Świętego Boga – tak nazywała Zbawiciela. Mówi się o niej także Aniołek Najświętszego Sakramentu. Żyła niecałe 5 lat, a mimo to jej życie było święte i niezwykłe.

Historia jej pięknego, ale i bardzo krótkiego życia rozpoczęła się w 1903 roku. Dziewczynka urodziła się 24 sierpnia. Miała trójkę starszego rodzeństwa.

„Będę na warcie razem z Tobą”

Kiedy Ellen skończyła dwa lata, dużo mówiła o Bogu. Jej tata był wręcz zszokowany, gdy jego córka złapała go za rękę i chciała zaprowadzić do kościoła na mszę świętą. Po drodze wiele mówiła o Zbawicielu. Gdy dowiedziała się, że jej tata będzie pełnił nocną wartę wojskową, poprosiła mamę o zakup różańca i rzekła do ojca: „Będę na warcie razem z Tobą”. Całą noc czekała na niego.

W 1905 roku rodzina przeniosła się z Waterford do Spike – wyspiarskiego fortu położonego w Cork Harber. Stan zdrowia jej mamy znacznie się pogorszył. Po dwóch latach kobieta zmarła na gruźlicę. Najstarsze dziecko miało wówczas jedynie 9 lat. William Organ był zaangażowany w obowiązki wojskowe. W pracach domowych i w opiece nad dziećmi pomagała mu początkowo sąsiadka.

Nellie była bardzo delikatnym dzieckiem o wątłym zdrowiu. Wymagała szczególnej opieki i troski. Była też najmłodsza i potrzebowała matczynej miłości, przytulenia i ciepła. Ponadto lekarze zauważyli, że dziewczynka ma krzywy kręgosłup. Siedzenie w pozycji wyprostowanej sprawiało jej ogromny ból. Miała również kłopoty z właściwym ułożeniem biodra i stawów. Często płakała.

William zdał sobie sprawę, że dalsze funkcjonowanie bez matki jest dla dzieci coraz trudniejsze. Poprosił więc znajomego kapłana o pomoc w znalezieniu dobrego domu dla swoich latorośli.

Każde z dzieci umieszczono w innej instytucji zajmującej się wychowaniem sierot. Nellie i jej starsza siostra Mary znalazły wsparcie u Sióstr Dobrego Pasterza w Cork. Dzieci odnalazły tam szczęście. Zakonnice nazywała zaś „matkami”. Po kilku dniach Mary zauważyła, że jej siostra budzi się w nocy, płacze, szepcze coś do siebie i bardzo często kaszle. Lekarze stwierdzili gruźlicę. Dziewczynkę przeniesiono do specjalnego skrzydła klasztoru, gdzie znajdował się szpital. Tam dziecko spędzało czas z kotkiem, z którym rozmawiało, a nawet dzieliło się jedzeniem.

„Czy Święty Bóg nie jest dobry – mówiła – aby zrobić dla mnie takie piękne kwiaty?”

Gdy Ellen poczuła się nieco lepiej, siostry zabrały ją na plac zabaw. Pewnego dnia ofiarowały jej mały prezent – pudełeczko z koralikami. Dziewczynka włożyła kilka z nich do buzi. Utknęły jej w gardle. Szybko zabrano ją do szpitala Najświętszego Serca, który znajdował się na terenie klasztoru. Operacyjnie usunięto koraliki, które znajdowały się na granicy z tchawicą. Po dwóch dniach stała się apatyczna. Gruźlica powróciła. Dwa miesiące spędziła w szpitalu. Opiekowała się nią pielęgniarka. Dziecko czuło ogromną wdzięczność za opiekę. Panna Hall opowiadała małej o narodzinach Zbawiciela, Jego miłości do ludzi.

Nellie często powtarzała, że to „historia Świętego Boga, który był małym Jezusem”. Gdy poczuła się lepiej, poprosiła, by przyniesiono jej posąg małego Zbawiciela. Przytulała go i mówiła: „moje dziecko”. Do jej pokoju siostry przynosiły świeże kwiaty. Ona zaś powtarzała: „Czy Święty Bóg nie jest dobry – mówiła – aby zrobić dla mnie takie piękne kwiaty?”.

Tam jest Święty Bóg

Pewnego dnia Organ poprosiła pielęgniarkę, by ta zaniosła ją do kaplicy. Dziewczynka nie widziała nigdy Świętej Hostii i monstrancji. Dziewczynka wskazała palcem i powiedziała: „Tam On jest, jest Święty Bóg”. Eucharystię nazywała „ukrytym Jezusem”. Stan zdrowia dziecka znów się pogorszył. Zaczęły wypadać jej zęby, kruszyły się, podobnie jak cała szczęka. Podawano jej środki dezynfekujące. Często brała krzyż do ręki i przytulała go.

Któregoś ranka odbyła się rozmowa między nią, pielęgniarką, a jedną z zakonnic. „- Jak się masz dziś kochanie? – zapytała pielęgniarka Hall. -Myślałam że byłaś przy Świętym Bogu – dodała. – O nie! -odpowiedziała Nellie Organ. Święty Bóg mówi, że nie jestem jeszcze wystarczająco dobra, by do niego pójść”. Spotykała się na rozmowach ze Zbawicielem.

„Czym moje cierpienie jest w porównaniu z tym, coś cierpiał dla mnie na krzyżu?”

Jako czteroletnie dziecko umiała już pacierz, odprawiała nabożeństwo do Męki Pana Jezusa. Gdy ból stawał się nie do zniesienia, dziewczynka powtarzała: „Biedny Święty Boże! Och, biedny Święty Boże! Czym moje cierpienie jest w porównaniu z tym, coś cierpiał dla mnie na krzyżu?”.

Nellie bardzo chciała przyjąć Jezusa do swojego serca. Była jednak za mała. Wysłano nawet kapłana, by rozeznał jej stan świadomości. Ksiądz zapytał ją, czym jest Eucharystia. Ona odpowiedziała: „To Święty Bóg. To On czyni mniszki i wszystkich innych świętymi!”. Duchowny napisał list do biskupa, by ten udzielił zgody na przyjęcie przez Organ Pierwszej Komunii Świętej. „Będę miała Świętego Boga w moim sercu” – cieszyła się dziewczynka.

Przekonała papieża Piusa X

6 grudnia 1907 roku od rana czekała na Eucharystię. Kończyny drżały jej lekko z radości, ale dolegliwości chorobowe ustąpiły. Dziewczynka została postawiona na małym fotelu. Miała pochyloną głowę i żarliwie się modliła. Jak napisał potem ksiądz udzielający jej sakramentu: „Nellie wydawała się być w ekstazie i wszyscy zauważyli niebiańskie światło, które rozświetliło oblicze dziecka”. Wcześniej wyczuwalny z jej jamy ustnej przykry zapach gnicia zniknął. To właśnie dzięki niej święty Pius X wydał „Quam Singulari” w 1910 roku, obniżając wiek Komunii Świętej dla dzieci z 12 lat do około 7 lat.

Nie płaczcie, idę do Świętego Boga

Nellie traciła apetyt. Żyła jedynie Najświętszym Sakramentem. Pielęgniarka płakała nad jej łóżkiem. Dziewczynka zapytała: „Dlaczego płaczesz? Powinnaś się cieszyć, że idę do Świętego Boga”. Na łożu śmierci modliła się o zdrowie panny Hall. Często prosiła o ciszę i spokój. Chciała sama porozmawiać z Bogiem. Jeden z kapłanów chciał przyjechać do Cork i zobaczyć dziecko. Musiał jednak z powodu ciężkiej choroby zrezygnować. „Święty Bóg bardzo lubi Ojca – powiedziała dziewczynka. I dodała do świadków: „Będzie mu lepiej ale nigdy mnie nie zobaczy”. Dziecko nikło w oczach. Siostra zakonna zwróciła się nawet z prośbą do niej, by dziewczynka zabrała ją do Świętego Boga. Mała Ellen odpowiedziała: „Święty Bóg nie może cię zabrać, dopóki nie poczujesz się lepiej i nie zrobisz tego, co On chce, abyś zrobiła”. Matka Franciszka dożyła 99 lat i zmarła dopiero w 1960 roku.

Przed godziną trzecią 2 lutego dziewczynka leżała już nieruchomo. Poruszała ustami, jakby z kimś rozmawiała. Podniosła oczy i się uśmiechała. O godzinie czwartej 2 lutego 1908 roku zjednoczyła się ze Świętym Bogiem na zawsze. Miała wtedy cztery lata, pięć miesięcy i osiem dni.

Korzystałam: mysticsoftthechurch.com; tfp.org.


ANTONIETTA MEO

Czytaj także:
Antonietta Meo: Panie Jezu, chciałbyś się ze mną pobawić? [Wszyscy Świetni]




Czytaj także:
Antonietta Meo. 6-letnia mistyczka, która pisała listy do Jezusa


MATKA CZYTA DZIECIOM

Czytaj także:
Jakie książki dla dzieci wybierać, by pomóc im zbliżyć się do Pana?

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
dzieciświęci
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
ABORCJA
Michał Lubowicki
Twoja wiara nie ma nic do rzeczy w kwestii ab...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [28 paździe...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail