Aleteia
sobota 24/10/2020 |
Św. Antoniego Marii Clareta
Duchowość

Idealna modlitwa na czas epidemii. „Od powietrza, głodu, ognia i wojny”...

SUPLIKACJE

Fr Lawrence Lew OP/Flickr

Joanna Operacz - publikacja 20.03.20

W ostatnich dziesięcioleciach rzadko się słyszało suplikacje, najczęściej podczas procesji Bożego Ciała i liturgii Wielkiego Piątku oraz w momentach klęsk żywiołowych. Ale w dobie pandemii koronawirusa wracamy do tej modlitwy.

W obliczu pandemii koronawirusa w wielu kościołach w Polsce zaczęło się śpiewać po mszach świętych pieśń „Święty Boże…”. Kto by pomyślał, że ten utwór, który mógł się wydawać pięknym i szacownym eksponatem z muzeum tradycji religijnej, okaże się tak dosłownie aktualny?

Modlitwa na czas epidemii

Święty Boże, Święty mocny,
Święty a Nieśmiertelny Zmiłuj się nad nami…
Od powietrza, głodu, ognia i wojny
Wybaw nas, Panie!
Od nagłej i niespodziewanej śmierci
Zachowaj nas, Panie!
My, grzeszni, Ciebie, Boga, prosimy
Wysłuchaj nas, Panie!


TRISAGION

Czytaj także:
Święty Boże, Święty Mocny… To pieśń aniołów, czyli wspaniały, starożytny Trisagion

Suplikacje 

Suplikacje (łac. supplicatio – prośba, błaganie) to uroczysta, przejmująca pieśń błagalna. Pierwsza zwrotka to starożytny grecki hymn Trisagion (gr. „Po trzykroć święty”), który powstał w pierwszych wiekach chrześcijaństwa w kręgu kultury greckiej.

Słowa nawiązują do fragmentu Apokalipsy, który mówi o tym, że aniołowie nieustannie śpiewają przed tronem Boga: „Święty, Święty, Święty, Pan Bóg Wszechmogący”. W tej modlitwie oddaje się cześć Trójcy Świętej i prosi o odpuszczenie grzechów. Pozostałe trzy zwrotki istnieją tylko w polskiej wersji. Jak pisze Mirosław Korolko w „Leksykonie kultury religijnej w Polsce”, ułożono je zapewne w czasach potopu szwedzkiego.

Najazd wojsk szwedzkich (1655-1660 r.) był dla Polski prawdziwą klęską. Szacuje się, że wskutek działań wojennych oraz późniejszego głodu i epidemii zginęło 40% populacji kraju, np. ludność Warszawy zmniejszyła się aż o 90%. „Powietrze” z suplikacji to oczywiście tzw. morowe powietrze (od słowa mór – śmierć), czyli zaraza, która szła w ślad za wojną.

Najeźdźcy zrujnowali bądź ukradli ponad połowę narodowego majątku. Np. słynne lwy z brązu, zdobiące wejście do pałacu królewskiego w Sztokholmie, stały kiedyś przed jednym z pałaców w Warszawie, a biblioteka uniwersytecka w Uppsali przechowuje księgozbiór z Fromborka, m.in. pierwsze wydanie „O obrotach sfer niebieskich” Mikołaja Kopernika, i bogate zbiory jezuickiej biblioteki warmińskiej.

Tylko nie zaraza

Suplikacje były przez wieki bardzo popularną pieśnią, śpiewaną nie tylko podczas – licznych, niestety, w naszym kraju – wojen i klęsk żywiołowych, ale także w czasach spokojnych i dostatnich. Przypominały o ludzkiej grzeszności i kruchości oraz o tym, od Kogo zależy nasz los na tej ziemi.

O ich popularności świadczą m.in. liczne literackie nawiązania i trawestacje, np. w utworach Juliusza Słowackiego, Jana Kasprowicza, Władysława Reymonta czy ks. Jana Twardowskiego.




Czytaj także:
Modlitwa o zatrzymanie koronawirusa i zdrowie dla zakażonych

W ostatnich dziesięcioleciach rzadko się je słyszało, najczęściej podczas procesji Bożego Ciała i liturgii Wielkiego Piątku oraz w momentach klęsk żywiołowych. Wydawało się, że „morowe powietrze” raczej nam nie grozi.

Zawały, nowotwory, wypadki komunikacyjne – tak; ale nie choroby zakaźne! Chyba mało kto brał pod uwagę możliwość, że pojawi się u nas wirus, którym będzie się zarażał każdy, kto wejdzie z nim kontakt, i z powodu którego będą umierać tysiące ludzi.

My, grzeszni…

Ta sytuacja pokazała, jak wątłe są nasze pewniki. Ludzie zamknęli się w domach i porobili zapasy. Miasta w Polsce na kilka tygodni opustoszały jak podczas średniowiecznej epidemii dżumy. Nie wiadomo jeszcze, jak poważne skutki będzie miała epidemia dla gospodarki, zwłaszcza że nie wiemy jeszcze, ile potrwa.

Po raz pierwszy od dziesięcioleci realne stało się widmo głodu, o którym zapomnieliśmy co najmniej od czasów II wojny światowej. O możliwych przetasowaniach polityczno-militarnych w naszej części świata – i nie tylko! – mówi się już od kilku lat, a takie nagłe wydarzenia jak epidemia COVID-19 pewnie jeszcze zwiększają ich prawdopodobieństwo.

W tej sytuacji szczególnie warto sobie przypomnieć to, o czym mówi ostatnia zwrotka suplikacji: „My, grzeszni, Ciebie, Boga, prosimy. Wysłuchaj nas, Panie!”. Trzeba leczyć chorych, przestrzegać zasad kwarantanny i szukać szczepionki na koronawirusa, ale najważniejsze to uświadomić sobie, że każda nasza chwila, życie i śmierć zależą do Pana. I że każdy z nas ma coś, z czego może i powinien się nawracać.

I jeszcze jedno. W suplikacjach modlimy się o zachowanie od nagłej i niespodziewanej śmierci. Dla współczesnego ucha brzmi to zaskakująco. Jeśli już myślimy o śmierci, to raczej preferujemy właśnie taki model umierania: szybko, bez bólu, bez sprawiania kłopotu rodzinie i ubezpieczycielowi. A może jednak umieranie rozciągnięte w czasie jest lepsze? Nawet jeśli wiąże się z postępującą niedołężnością czy innymi problemami, nieraz bardzo poważnymi? Bo na taką śmierć można się przygotować i ofiarować trudy Bogu.


CORONAVIRUS

Czytaj także:
Koronawirus – modlitwa za chorych ułożona przez lekarkę

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
koronawirusmodlitwamodlitwy na różne okazje
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail