Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Włoski lekarz: „My, zatwardziali ateiści, codziennie szukamy pokoju u Pana Boga”

Udostępnij

„Nie byłem w domu przez 6 dni, nie wiem, kiedy ostatni raz jadłem i zdaję sobie sprawę z mojej bezwartościowości na tej ziemi, ale chcę się poświęcić do swojego ostatniego oddechu pomaganiu innym. Cieszę się, że powróciłem do Boga, gdy otaczają mnie cierpienia i śmierć moich bliźnich”.

21 marca na włoskim portalu na Facebooku True Love in Jesus – 100% Vero Amore ukazało się świadectwo włoskiego lekarza Iuliana Urbana z Lombardii. Ten 38-letni medyk podzielił się swoim doświadczeniem bardzo trudnej pracy w walce z koronawirusem. Przyznał, że w najgorszych koszmarach nie wyobrażał sobie, że może zobaczyć i doświadczyć tego, co się dzieje w jego szpitalu od trzech tygodni:

Koszmar płynie, rzeka staje się coraz większa. Na początku było kilku, potem dziesiątki, a potem setki, a teraz nie jesteśmy już lekarzami, ale zostaliśmy sortownikami na taśmie i decydujemy, kto powinien żyć, a kto powinien zostać wysłany do domu, aby umrzeć, nawet jeśli wszyscy ci ludzie płacili przez całe życie podatki we Włoszech.

 

Tam, gdzie człowiek nic nie może zrobić, potrzebujemy Boga

Iulian wyznał, że całe życie był ateistą. Skończył studia medyczne, a tam nauczano, że nauka wyklucza istnienie Boga. „Dziewięć dni temu przybył do nas 75-letni duszpasterz. Był dobrym człowiekiem, miał poważne problemy z oddychaniem, ale miał przy sobie Biblię i zrobił na nas wrażenie, gdy czytał ją umierającym i trzymał ich za rękę” – wspomina lekarz. Choć wszyscy pracownicy byli już bardzo zmęczeni zarówno psychicznie, jak i fizycznie, bardzo chętnie go słuchali.

Zdaliśmy sobie sprawę, że tam, gdzie człowiek nic nie może zrobić, potrzebujemy Boga i zaczęliśmy prosić Go o pomoc, kiedy mamy tylko kilka wolnych minut. Rozmawiamy ze sobą i nie możemy uwierzyć, że my, zatwardziali ateiści, codziennie szukamy pokoju, prosząc Pana, by pomógł nam się na Nim oprzeć, byśmy mogli opiekować się chorymi.

 

Nie pamiętam, kiedy ostatni raz jadłem…

Niestety kilka dni temu 75-letni duszpasterz umarł. Doktor Iulian dodaje, że choć lekarze są bardzo wyczerpani sytuacją, obecność tego księdza wniosła wiele pokoju do ich życia i przywróciła nadzieję.

Nie byłem w domu przez 6 dni, nie wiem, kiedy ostatni raz jadłem i zdaję sobie sprawę z mojej bezwartościowości na tej ziemi, ale chcę się poświęcić do swojego ostatniego oddechu pomaganiu innym. Cieszę się, że powróciłem do Boga, gdy otaczają mnie cierpienia i śmierć moich bliźnich.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail