Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Jak się nie rozwieść przez koronawirusa? Koniecznie zastosuj 3 wskazówki

KORONAWIRUS, RELACJA
Deliris | Shutterstock
Udostępnij

„Przez koronawirusa w Chinach wnioski rozwodowe są składane w setkach”. „Kwarantanna spowodowała falę rozwodów”. Mniej więcej takie informacje możemy przeczytać na różnych portalach internetowych. Rozumiem ten skrót myślowy i sytuację społeczną, jaka za nim stoi. Jednak nie mogę się oprzeć wrażeniu, że relacje, które rozpadają się „przez koronawirusa” prawdopodobnie od dawna niedomagają.

Sprawdzian dla relacji

Owszem – są małżeństwa, których dynamika relacji pozwala wyłącznie na oddzielne funkcjonowanie. Znacie opowieści małżeńskie tirowców? Nie ma ich w domu przez trzy-cztery tygodnie, następnie „zjeżdżają”, są z rodziną tydzień, dwa i wracają na trasę. Te relacje bardzo dobrze funkcjonują właśnie w takim układzie. Co się dzieje, jeśli nagle małżonkowie są zmuszeni przebywać ze sobą cały czas?

Obecna sytuacja wywołana koronawirusem jest sprawdzianem dla relacji. Chodzi tutaj przede wszystkim o gwałtownie zachodzące zmiany w małżeństwach. Chodzi zarówno o intensywne przebywanie ze sobą, jak i o nagłe rozdzielenie (na przykład jeśli ktoś zachorował i przebywa w szpitalu lub musiał pozostać w kwarantannie poza miejscem zamieszkania). Należy o tym pamiętać. W tym artykule skupię się jednak na wskazówkach dla małżeństw, których zadaniem jest spędzanie dużej ilości czasu razem. Takich jest obecnie o wiele więcej.

 

Zadbajcie o czas „osobno”

Tak, nawet jeśli przebywacie ze sobą obecnie 24 godziny na dobę. Ustalcie, że jakiś czas zajmujecie się wyłącznie swoimi sprawami (czytacie, ćwiczycie, oglądacie film lub cokolwiek innego). Należy dbać o poczucie, że nie jesteśmy na siebie skazani, mimo że przebywamy ciągle razem. Wyznaczanie sobie jakichś zajęć, które wykonuje się samemu daje uczucie odrębności i możliwość pobycia tylko ze sobą, co jest w okresie wspólnego przebywania w domu bardzo ważne.

 

Wprowadźcie nowy podział obowiązków

Prawdopodobnie wasze życie nie może wyglądać jak dotychczas, ponieważ sytuacja diametralnie się zmieniła. W dużej części rodzin dzieci zostały w domu, co powoduje, że co najmniej jedno z rodziców również. Opieka nad dziećmi (w dodatku bez wychodzenia z domu!) jest wymagająca i bywa męcząca. Oprócz opieki nad dziećmi pojawiają się inne obowiązki: na przykład inna formuła lub częstotliwość robienia zakupów oraz gotowania.

Sugeruję, aby rozmowy o podziale obowiązków były przeprowadzane mniej więcej w takim duchu: „co mogę zrobić, żeby tobie ulżyć w poradzeniu sobie z tą nową sytuacją?”. Jeśli z tego założenia wyjdzie zarówno mąż, jak i żona – sukces gwarantowany 🙂

 

Rozmowy. Tak czy nie?

Jeśli śledzicie moje artykuły na blogu, to wiecie dobrze, że jestem raczej przeciwniczką używania rozmowy jako pierwszego narzędzia do rozwiązywania konfliktów i kryzysów małżeńskich. Natomiast w wypadku przebywania w domu z powodu koronawirusa jesteśmy w sytuacji jeszcze przed konfliktem. Żeby mu zapobiec – rozmowy są potrzebne: o tym, jak się czujecie, czego się obawiacie, co was martwi, jak zabezpieczycie swoją najbliższą przyszłość. Radzę nie unikać tematów trudnych: co zrobicie, jeśli ktoś bliski zachoruje i… umrze? A jeśli któreś z was zachoruje? Co z pozyskiwaniem pieniędzy?

Bądźcie przy sobie blisko. Bądźcie razem. Powodzenia!

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail