Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Co oznacza bycie uczniem Jezusa? Ewangelia w życiu codziennym

MĘŻCZYZNA
Chander Mohan/Unsplash | CC0
Udostępnij

Jezus mówi o radykalnych wymaganiach związanych z byciem Jego uczniem. Jakie ma to konsekwencje dla zwykłego życia – powołanych do małżeństwa, wychowywania dzieci, prowadzenia interesów, posiadania majątku?

Pierwsza połowa 10. rozdziału Ewangelii wg św. Marka stanowi rodzaj interludium w narracji o podróży, będące­go dalszym ciągiem serii pouczeń, rozpoczętej drugą zapowiedzią męki i przedstawia­jącej niektóre z praktycznych konsekwencji bycia uczniem Chrystusa. Jezus mówił już o radykalnych wymaganiach związanych z byciem Jego uczniem (8,34–38; 9,35.43–49).

Lecz jakie ma to konsekwencje dla zwykłego życia – dla tych, którzy są powołani do małżeństwa, wychowywania dzieci, prowadzenia interesów czy posiadania majątku?

 

Boży plan względem małżeństwa (10,1–12)

1 Wybrał się stamtąd i przyszedł w granice Judei i Zajordania. A tłumy znowu ściągały do Niego i znów je nauczał, jak miał w zwyczaju. 2 Przystąpili do Niego faryzeusze, a chcąc Go wystawić na próbę, pytali Go, czy wolno mężowi oddalić żonę. 3 Odpowiadając, zapytał ich: „Co wam przykazał Mojżesz?” 4 Oni rzekli: „Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić”. 5 Wówczas Jezus rzekł do nich: „Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie. 6 Lecz na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: 7 dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę 8 i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwojgiem, lecz jednym ciałem. 9 Co więc Bóg złączył, tego niech człowiek nie rozdziela!” 10 W domu uczniowie raz jeszcze pytali Go o to. 11 Powiedział im: „Kto oddala swoją żonę, a bierze inną, popełnia względem niej cudzołóstwo. 12 I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo”.

ST: Rdz 1,27; 2,24; Pwt 24,1–4; Ml 2,14–16 NT: Ef 5,21–33 || Mt 19,1–12; Łk 16,18KKK: małżeństwo i wierność, 1601–1617, 1638–1654, 2360–2400 Lekcjonarz: 10,2–12: dwudziesta siódma niedziela zwykła (rok B)

 

Wolno mężowi oddalić żonę?

Marek zaznacza tutaj, że oto rozpoczyna się nowy etap podróży Jezusa. Z Kafarnaum (9,33) po raz pierwszy od czasu chrztu (1,9) udaje się On do stanowiącej serce żydow­skiego terytorium Judei. Aż do swego zmartwychwstania nie postawi już stopy w Galilei (16,7).

Położony po przeciwnej stronie rzeki niż Judea re­gion Zajordania to Perea, stanowiąca część terytorium będącego pod władzą Heroda Antypasa. Sława Jezusa od dawna Go na tych terenach poprzedzała (zob. 3,7–8). Choć podczas ostatnich podróży skoncentrował się On na udzielaniu uczniom pouczeń na osobności, teraz na nowo podejmuje publiczne nauczanie dla tłumów.

Tak jak często się to działo w Galilei, do Jezusa przychodzą faryzeusze z pyta­niem mającym służyć pochwyceniu Go w mowie: czy wolno mężowi oddalić żonę? Rozwód był czymś powszechnie akceptowanym w ówczesnym społeczeństwie żydowskim, pomimo biblijnych zapewnień, że dla Boga jest on czymś wstrętnym (Ml 2,16). Między faryzeuszami nie było zgody co do tego, jakie są wystarczające przesłanki do rozwodu, tutaj jednak pytanie dotyczy tego, czy rozwód jest w ogóle dopuszczalny. Dlaczego o to pytają, skoro wiedzą, że Prawo Mojżeszowe rozwody dopuszcza (Pwt 24,1–4)?

Możemy przypuszczać, że Jezus już wcześniej udzielał w tej kwestii pouczeń, najwyraźniej sprzecznych z tym, na co pozwalało Prawo, i że faryzeusze wystawiali Go na próbę, by ujawnić Jego nieortodoksyjne – swoim zdaniem – poglądy.

Jezus odpowiada w rabinicznym stylu, pytaniem na pytanie, przerzucając pi­łeczkę na ich połowę: Co wam przykazał Mojżesz? W rzeczywistości Mojżesz niczego nie przykazywał w odniesieniu do rozwodu. W Torze jedyną wzmianką na temat rozwodu jest Pwt 24,1–4, gdzie uznaje się za naturalną możliwość, by mąż oddalił swą żonę, wręczając jej list rozwodowy.

Było to zrzeczenie się przez mężczyznę wszelkich prawnych roszczeń co do żony, uwalniające ją z jakichkol­wiek zobowiązań względem niego i pozwalające jej na poślubienie kogoś innego. Instytucja ta zapewniała oddalonej przez męża kobiecie pewną prawną ochronę w społeczeństwie, gdzie czymś niewyobrażalnym było, aby kobieta żyła samotnie. Dotyczący listu rozwodowego zapis nie miał na celu uprawomocnienia rozwodów, a jedynie ograniczenie ich konsekwencji dla kobiet. Nie było analogicznego prawa pozwalającego kobiecie rozwieść się z mężem.

 

Jezus dochodzi do sedna sprawy, do prawdziwego „przykazania”

Jezus wyjaśnia następnie, z jakich powodów wprowadzono opisane w Pwt 24,1–4 prawo: uczyniono to przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych. Mojżesz zatem[10,6–8] przewidział pewne zabezpieczenie dla rozwiedzionych kobiet ze względu na zatwar­działość, przez którą ludzie kończą swe małżeństwa. W Starym Testamencie Izrael często jest ganiony za zatwardziałość swego serca czy też – co synonimiczne – po­siadanie twardego karku (Pwt 10,16; 2 Krl 17,14; Ps 95,8; Iz 63,17). Zatwardziałość serca, dosłownie sklērokardia, czyli skleroza serca, to uparta odmowa poddania się Bogu i podążania Jego drogami. To zawiniona ślepota na prawdę, za co Jezus ganił już faryzeuszy, a nawet własnych uczniów (Mk 3,5; 6,52; 8,17).

Teraz Jezus dochodzi do sedna sprawy, do prawdziwego „przykazania”, na któ­re chce zwrócić uwagę i które zostało podane nie w piątej księdze Mojżeszowej – Księdze Powtórzonego Prawa – lecz w pierwszej, Księdze Rodzaju. Cytuje dwa fragmenty z opowieści o stworzeniu, mówiące o sytuacji ludzkości przed grzechem Adama i Ewy.

Pierwszy z nich, Rdz 1,27, jest relacją o stworzeniu ludzi szóstego dnia przez Boga na swój obraz: Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę. Drugi, Rdz 2,24, opisuje więź przymierza miłości między mężem i żoną, wyrażającą się w zjednoczeniu seksualnym: opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. W myśli biblijnej ciało rozumiane jest jako coś nie tylko fizycznego, lecz także jako cały człowiek, tak jak jest on obecny w świecie widzialnym. Stanie się „jednym ciałem” przez męża i żonę to cielesny wyraz ich osobistego zjednoczenia na najgłębszym poziomie ich jestestwa. Jezus łączy ze sobą te dwa fragmenty Pisma, by pokazać, że wspólnota miłości między mężem i żoną stanowi znak wskazujący na ostateczny cel, dla jakiego Bóg stworzył ludzkość na swój obraz.

W hebrajskim tekście w Rdz 2,24 użyte jest słowo oznaczające „mięso ciała” (flesh): „i staną się jednym mięsem ciała”. W NAB przetłumaczone jest ono jako „jedno ciało” [w języku polskim różnica ta nie jest uchwytna – przyp. tłum.].

*Komentarz do kolejnych wersetów Ewangelii wg św. Marka znaleźć można w „Katolickim Komentarzu do Pisma Świętego, Ewangelia według św. Marka”, Mary Healy, Wydawnictwo W drodze (Poznań, 2020)
**Tytuł, lead, śródtytuły pochodzą od redakcji Aleteia.pl

EWANGELIA WEDŁUG ŚW. MARKA
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail