Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

[WYJAŚNIAMY] Jak skutecznie skorzystać z papieskiego błogosławieństwa i odpustu?

BŁOGOSŁAWIEŃSTWO
AP/Associated Press/East News
Udostępnij

Czy to błogosławieństwo „zadziała” przez internet? Jak się zachować podczas transmitowanej adoracji? Jak dobrze przeżyć modlitwę z Franciszkiem? I jak konkretnie skorzystać z odpustu, gdy nie mogę wypełnić tradycyjnych warunków?

Na pustym placu św. Piotra papież będzie modlił się o ustanie pandemii. Jeśli tylko możemy, zorganizujmy sobie czas w ten sposób, by modlić się razem z nim, a nie tylko zerkać jednym okiem „jak to tam wygląda”.

 

Co będzie się działo?

Na pustym placu św. Piotra papież będzie modlił się przed cudownym krucyfiksem sprowadzonym specjalnie na tę okazję z kościoła św. Marcelego przy Via del Corso (to ten sam, do którego papież pielgrzymował na piechotę niespełna dwa tygodnie temu).

 

Jak dobrze przeżyć tę modlitwę?

Jeśli tylko mamy taką możliwość, zorganizujmy sobie dzisiaj czas w ten sposób, by od 18:00 móc z pełną uwagą śledzić transmisję papieskiej modlitwy – nie przy okazji innych zajęć, ale angażując się w nią w całości i samemu także się modląc, a nie tylko zerkając jednym okiem „jak to tam wygląda”.

 

Słowo Boże i katecheza papieska

Wsłuchajmy się w nie uważnie. W każdej sytuacji życia, a zwłaszcza w tak trudnych momentach jak ten, który przeżywamy, potrzebujemy Słowa od Boga, które rozjaśnia i tłumaczy nam to, przez co przechodzimy.

To Słowo przychodzi do nas w czasie osobistej modlitwy i lektury Pisma Świętego, ale również (w jakiś sposób szczególnie) przez głoszenie Kościoła, a zwłaszcza jego Najwyższego Pasterza, jakim jest papież posługujący uczniom Chrystusa w charyzmacie świętego Piotra, któremu Jezus powiedział: „Ja prosiłem za tobą, żeby nie ustała twoja wiara. Ty ze swej strony utwierdzaj twoich braci” (Łk 22,32).

 

Modlitwa

Włączmy się, jak tylko umiemy, w papieską modlitwę. Nie wstydźmy się modlić na głos, nawet zaśpiewać. Zaprośmy innych domowników do tej modlitwy, pamiętając o Jezusowym zapewnieniu, że „jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im mój Ojciec, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich” (Mt 18,19-20).

Gdybyśmy nie rozumieli słów papieskiej modlitwy (będzie najpewniej po włosku), a tłumaczenie transmisji było jedynie opisowe (w stylu „teraz papież modli się takim a takim tekstem…”), to dobrze w tym czasie podjąć jakąś wybraną przez siebie formę modlitwy – na przykład Koronką do Miłosierdzia Bożego lub dziesiątką różańca, aby rzeczywiście jednoczyć się z Ojcem Świętym w modlitwie, a nie tylko oglądać, jak on się modli.

 

Adoracja

Ten czas wytrzymajmy w ciszy, trwając myślą i sercem przy Jezusie w Najświętszym Sakramencie. To dla nas czas bycia jak Apostoł Jan, który podczas Wieczerzy, w obliczu niepokojący wydarzeń, które miały zaraz nadejść kładł głowę na sercu Pana.

Dla niektórych z nas to może być kłopotliwy moment. Nie wszyscy (ja sam do nich należę) potrafią przekonać się do adoracji przez ekran. Tym proponuję, by (trochę „ściągając” od braci muzułmanów, którzy zawsze modlą się twarzą w stronę Mekki) zamiast w stronę ekranu, zwrócili się w stronę swojego parafialnego (lub najbliższego) kościoła, gdzie przecież Jezus jest realnie obecny w tabernakulum, a księża codziennie (choć może nieraz przy zamkniętych drzwiach) sprawują Eucharystię.

Można nawet postawić sobie zapaloną świecę z właściwej strony i modlić się zwróconym w tym kierunku, traktując jej światło trochę jako „przedłużenie” blasku wiecznej lampki wciąż płonącej w naszej parafialnej świątyni przed obecnym w niej Panem.

 

Błogosławieństwo Urbi et orbi

Na koniec adoracji papież Najświętszym Sakramentem udzieli błogosławieństwa „Miastu i światu”. To błogosławieństwo „działa” także, gdy przyjmowane jest w czasie rzeczywistym za pośrednictwem mediów.

Z jego przyjęciem wiąże się możliwość uzyskania odpustu zupełnego. Przyjmijmy je więc, czyniąc uważnie znak krzyża z tą właśnie intencją.

 

Co z odpustem, jeśli nie mogę wypełnić warunków?

Niedawno Penitencjaria Apostolska wydała dekret udzielający odpustu zupełnego wszystkim w jakikolwiek sposób dotkniętym przez pandemię (nie tylko chorym, ale także ich rodzinom, medykom, a także wszystkim w jakikolwiek sposób cierpiącym z powodu pandemii i modlącym się za chorych oraz w intencji jej ustania).

Zaznaczono tam, że aby móc skorzystać z tego odpustu, należy odrzucić wszelkie przywiązanie do grzechu, uczestniczyć we mszy świętej poprzez środki masowego przekazu lub po prostu pomodlić się oraz spełnić normalne warunki dla uzyskania odpustu, czyli przystąpić do spowiedzi (lub po prostu być w stanie łaski uświęcającej), do Komunii świętej i odmówić modlitwę w intencji Ojca Świętego.

Jednakże w sytuacji, gdy nie możemy spełnić wszystkich tych warunków, wystarczy szczera wola wypełnienia ich, gdy już będzie to możliwe.

Tak jest i w przypadku dzisiejszego papieskiego błogosławieństwa „Urbi et orbi”. Przyjmując je, możemy uzyskać związany z nim odpust, jeśli tylko szczerze postanowimy wypełnić wszystkie pozostałe warunki przy pierwszej możliwej okazji.