Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Św. Teresa z Lisieux też czasem nie mogła przyjmować Komunii św. I co wtedy?

SAINT THERESE OF LISIEUX
Udostępnij

„Ach! nie mogę przyjmować Komunii świętej tak często, jak tego pragnę, ale czyż Ty, o Panie, nie jesteś Wszechmocnym?” – napisała w „Akcie Ofiarowania się Miłości Miłosiernej”.

Święta Teresa od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, choć zmarła ponad sto lat przed epidemią koronawirusa, dobrze znała ból wynikający z niemożności przyjęcia Komunii świętej.

 

Taki zwyczaj

Powodem nie były grzechy ciężkie (z jej „Dziejów duszy” możemy wnioskować, że nigdy nie popełniła takiego grzechu). Istniał wówczas w Kościele zwyczaj, że do Stołu Pańskiego przystępowało się rzadko, np. kilka razy w roku, najlepiej tuż po spowiedzi.

Jeśli ktoś chciał przyjąć Komunię św. częściej, musiał prosić o zgodę spowiednika. I raczej nikt nie otrzymywał zezwolenia na to, żeby robić to codziennie. Na marginesie – zapiski tej młodej karmelitanki, zmarłej na gruźlicę wieku 26 lat w klasztorze na zapadłej francuskiej wsi, przyczyniły się do tego, że papież Pius X zezwolił w 1910 r. wszystkim katolikom na częstą, nawet codzienną Komunię świętą oraz na udzielanie jej dzieciom.

Teresa była wielką admiratorką częstego przyjmowania Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Pragnęła Go przyjąć już wtedy, kiedy miała siedem lat i jej siostra przygotowywała się do pierwszej Komunii. Wtedy okazało się to niemożliwe, ale kiedy jako 11-latka dostąpiła wreszcie tej łaski, przyjęła ją niesłychanie dojrzale.

Od tej pory aż do śmierci przy każdej Komunii świętej powtarzała z radością: „Już nie ja żyję, ale żyje we mnie Jezus”. Gorąco kochała Zbawiciela i wierzyła, że przyjmowanie Go w Komunii świętej jest dla Niego wielką radością, a dla człowieka – nieporównywalną z niczym łaską, aktem miłości i umocnieniem. Często mówiła i pisała o sobie jako o „żywym tabernakulum”.

 

Często, bardzo często…

Kiedy kuzynka Teresy, a później jej współsiostra, Maria Guérin, zwierzyła jej się w liście, że podczas pobytu w Paryżu postanowiła zrezygnować z Komunii, bo napatrzyła się w tym mieście na wiele nieczystych obrazów i scen, 16-letnia (sic!) wówczas Teresa jeszcze tego samego dnia odpisała:

Jak to musiało zaboleć Jezusa! Trzeba, aby diabeł był bardzo przemyślny, aby mógł tak kogoś zwieść… (…) To już jest wiele, gdy potrafi spowodować zamieszanie w duszy, ale dla jego wściekłości trzeba mu jeszcze czegoś innego, chce on pozbawić Jezusa kochającego tabernakulum. Nie mogąc samemu wejść w nie, chce przynajmniej, aby ono pozostało puste i bez gospodarza… Gdy diabeł oddalił kogoś od Komunii św., osiągnął wszystko… I Jezus płacze. (…) Twoje serce jest stworzone, aby kochało Jezusa, aby Go kochało żarliwie. (…) Przyjmuj Komunię św. często, bardzo często.

Św. Teresa z Lisieux traktowała Komunię świętą nie tylko jako intymne zjednoczenie z Jezusem, ale także jako narzędzie apostolstwa. Często ofiarowywała ją w różnych intencjach, np. o nawrócenie różnych osób, w intencji misji, o łaski dla kapłanów.

 

Cztery razy w tygodniu

Jednak ta wielka miłośniczka Komunii świętej nie mogła jej przyjmować tak często, jak by chciała. Zakonnicom na ogół udzielano tego przywileju częściej niż innym osobom, ale w jej przypadku było to maksymalnie cztery razy w tygodniu. 9 czerwca 1895 r., w uroczystość Trójcy Przenajświętszej, napisała w „Akcie Ofiarowania się Miłości Miłosiernej”:

Ach! nie mogę przyjmować Komunii świętej tak często, jak tego pragnę, ale czyż Ty, o Panie, nie jesteś Wszechmocnym? Pozostań we mnie jak w tabernakulum, nie oddalaj się nigdy od Twej małej hostii.

Przez kilkanaście dni przed śmiercią Teresa zupełnie nie mogła przyjmować Komunii św. z powodu choroby. Możemy się domyślać, że przyczyną odmowy było ryzyko profanacji, bo gruźlica w zaawansowanym stadium skutkuje poważnymi problemami z oddychaniem i połykaniem. Przyjęła tę sytuację z pokorą i zawierzeniem Bogu.

 

Bądź jak św. Teresa

W obecnej sytuacji, kiedy katolicy w Polsce są zwolnieni z obowiązku uczestnictwa w niedzielnej mszy świętej i proszeni o pozostanie w domach nawet w niedziele, warto wiedzieć, jak św. Teresa z Lisieux radziła sobie z głodem Eucharystii. Ale jeszcze bardziej warto zainspirować się tym, co pisała o przyjmowaniu Pana Jezusa do swojego serca w sytuacji, kiedy nic nam w tym nie przeszkadza.

Organista z mojej parafii wywiesił kiedyś takie ogłoszenie: „Bis orat, qui cantat”. Święty Augustyn nie mógł śpiewać w chórze. Ty możesz!”. Święta Teresa z Lisieux nie mogła codziennie przyjmować Komunii świętej – my możemy! Jak tylko skończy się epidemia koronawirusa.

Pełen tekst „Aktu Ofiarowania się Miłości Miłosiernej” znajdziecie TUTAJ.