Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
poniedziałek 25/01/2021 |
Święto Nawrócenia św. Pawła Apostoła
home iconStyl życia
line break icon

Czy święta bez rodziny rzeczywiście muszą być smutne?

KORONAWIRUS

Liudmyla Guniavaia | Shutterstock

Marta Wolska - 09.04.20

Mam nadzieję, że już niewielu z nas zastanawia się, czy wyjeżdżać do rodziny na święta czy nie. Jeśli nasza obecność wśród bliskich w tym czasie była zawsze wyrazem naszej miłości, tym razem to nasza nieobecność niech będzie znakiem troski, jaką ich darzymy.

Święta we dwoje

Kilka lat temu święta wielkanocne wypadały jakieś półtora miesiąca przed moim planowanym porodem. Odległość od domu rodzinnego wynosiła wtedy 600 km, nie mieliśmy też samochodu, więc postanowiliśmy z mężem zrezygnować z wyjazdu na święta do rodziny. Spędziliśmy je we dwoje (we troje, licząc malucha w brzuchu).

Mogłoby się wydawać: smutno, przecież święta od lat kojarzą nam się z rodzinnością. Ale powiem wam, że to był naprawdę piękny czas. Dlaczego? Mogliśmy wreszcie poświęcić go tylko sobie i Bogu. Mogliśmy poczuć, że sami dla siebie jesteśmy najważniejszą rodziną.

Zrobiliśmy minimum przygotowań. Było kilka kolorowych jajek, biały obrus, żurek, sałatka, jedno ciasto zamiast pięciu. I tyle, bez uginania się stołu, bez dojadania „resztek” przez kolejne dni. Bardzo symbolicznie. Nie przejęliśmy się zupełnie kuchenno-porządkową stroną szykowania do świąt. Skupiliśmy się za to na przeżywaniu.

Rozkoszowaliśmy się ciszą i możliwością spokojnego doświadczania wszystkich szczegółów Triduum Paschalnego i świąt zmartwychwstania. Nie było rodzinnych zjazdów, mniej lub bardziej żywiołowych rozmów przy stole i całej tej otoczki, która tak często odwraca nasz wzrok od sedna wydarzeń Wielkiej Nocy.

To prawda, było inaczej i nie mieliśmy obok naszych bliskich. Nie powiem, były chwile, kiedy za nimi zatęskniliśmy. Ale jednocześnie dane nam zostało coś więcej. Przede wszystkim większa przestrzeń na osobiste przeżywanie świąt, na modlitwę, adorację i poświęcenie czasu najważniejszej osobie obok nas.

Wizja najbliższych świąt

Nadszedł czas, kiedy większość z nas spędzi święta w otoczeniu znanych sobie czterech ścian i wyłącznie swoich domowników. I to chyba scenariusz, którego życzę każdemu w tej sytuacji. Wiemy, że będą też tacy, którzy ze względu na chorobę będą odizolowani, albo mieszkają sami i nikt nie będzie mógł ich odwiedzić – często osoby starsze. Będzie też liczne grono osób zaangażowanych w służbę drugiemu człowiekowi. Chwała im za to.

Dlatego, jeśli mamy w domu najbliższych, z którymi na ten czas Bóg pozwolił nam zostać, ucieszmy się tym i doceńmy to. Spójrzmy na naszego domownika z miłością. Niektórzy naprawdę w tym momencie marzą o tym, aby być na naszym miejscu. A jeżeli możemy w jakikolwiek sposób sprawić, że ktoś nie będzie czuł się samotny, uczyńmy, co w naszej mocy, aby było mu lepiej – na przykład tworząc świąteczną paczkę dla naszej samotnej sąsiadki.

Bóg chce nam coś powiedzieć

Myśląc o nadchodzących świętach, widzę dwie rzeczy, które Jezus chce nam pokazać. Pierwsza jest taka, że On naprawdę pragnie przyjść do nas osobiście. Właśnie do tych zamkniętych czterech ścian, w których tak trudno nam wytrzymać. W relacje między samymi domownikami, szczególnie te niedoskonałe i trudne.

Pragnie spotkać się z nami i naszymi rodzinami tak bardzo indywidualnie, prywatnie, intymnie – w naszym domu. Bez tych wszystkich wystawnych obiadów, zajączków, zgiełku niepotrzebnych słów i świątecznej krzątaniny.

Po drugie, być może przez ten pryzmat zamknięcia nas w domach będziemy mieli okazję prawdziwie zatęsknić za naszymi rodzinami i nawet za sprzeczkami przy rodzinnym stole. Docenić tylekroć bardziej to, co dotychczas wydawało się normalne. A kiedy to wszystko wreszcie się skończy, byśmy potrafili przytulić naszych bliskich dwa razy mocniej i powiedzieć „jak dobrze, że jesteś”.

Dostrzeż coś więcej

Wiem, że dla wielu z nas przeżywanie świąt w bardzo okrojonym składzie może być powodem smutku. To nieuniknione – pojawią się łzy tęsknoty i żalu. Możemy jednak spróbować tę bliskość zachować, na przykład organizując wideokonferencję, nagrywając filmik z życzeniami dla rodziny albo łącząc się we wspólnej modlitwie.

Warto spojrzeć na ten czas jako na szasnę dla nas na odnalezienie na nowo naszej relacji z najbliższymi i z samym Bogiem. Pozbądźmy się myślenia, że „święta bez rodziny to nie święta”. Będą z pewnością inne w przeżywaniu. Życzę każdemu z nas, abyśmy uświadomili sobie wreszcie, że tu zupełnie nie chodzi o nas, nie chodzi o te piękne stoły, dowcipy przy stole i o lanie się wodą w świąteczny poniedziałek. Tylko o Niego.


KSIĄDZ W MASECZCE

Czytaj także:
Jak wypełnić przykazania kościelne w czasie narodowej kwarantanny? [analiza]




Czytaj także:
5 powieści chrześcijańskich, które podczas kwarantanny możesz nadrobić!

Tags:
kwarantannarodzinaświęta
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
1
ŚMIERĆ
Dorota Mazur
Ksiądz, który przeżył śmierć kliniczną: przejście do wieczności j...
2
Fabio Marchese Ragona
O tym, jak sutanna Jana Pawła II zrobiła się całkiem czarna. Opow...
3
Joanna Operacz
Jak pięknie umierać? Nauczy was 6-latek chory na raka
4
KOLĘDA
Jarosław Kumor
Szczęść Boże, czy mogę zapalić? Kolęda z humorem: 8 zabawnych syt...
5
Ksiądz modli się przy ołtarzu
Sergio Argüello Vences
Jezus mnie skarcił, gdy odprawiałem mszę świętą
6
PRIEST WHITE COLLAR
Redakcja
Ksiądz poszedł do spowiedzi, a potem znaleziono go martwego. Pros...
7
BIBLE GLASSES
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [21 stycznia]
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail