Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
środa 27/10/2021 |
Św. Sabiny
Aleteia logo
home iconKultura
line break icon

„Jezus też był w Auschwitz. Też Go gazowali i palili w krematorium”

BIRKENAU

Archiwum Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau, fot. B. Borysow, 28 lutego 1945 r.

Teren KL Birkenau. Trumny ze zwłokami więźniów niemieckiego obozu, które przeniesiono na cmentarz.

Redakcja - 10.04.20

„Jezus też był w Auschwitz. Jezus Chrystus był w każdym niemieckim obozie śmierci. I Jego również niemieccy oprawcy mordowali zastrzykiem z trucizną, gazowali na śmierć i palili w krematorium” – mówił ks. Jan Skarbek podczas mszy pogrzebowej w Oświęcimiu.

Długi rząd niezliczonych trumien ustawionych równo obok siebie robił niesamowite wrażenie. Zdawało się, że tylko nagła jednorazowa katastrofa mogła pochłonąć aż tyle ofiar. Dopiero szybka lustracja całego otoczenia wyjaśniała wiele budzących się wątpliwości – baraki, rozciągnięte druty, wieżyczki strażnicze. Każdy, nawet najmłodszy uczestnik mszy pogrzebowej w Oświęcimiu zdawał sobie sprawę, co tu się dzieje i kim są grzebani właśnie ludzie. Jednak chyba nigdy w historii miasta nie chowano do wielkiego masowego grobu aż tylu trumien na jeden raz.

„Jesteście największą relikwią obecnego świata…”

W nieprzebranym tłumie ludzi na pierwszy plan wychodzili oczywiście inicjatorzy całej uroczystości, a więc księża katoliccy, zakonnice i ministranci. To oni prowadzili mszę pogrzebową i asystowali w ceremonii (…). Ostatnią, czwartą grupę również wyróżniał charakterystyczny strój. Wiadomo, że pasiaki były domeną byłych więźniów, a na mszy pogrzebowej zebrał się bardzo liczny tłum ludzi pochodzących z najróżniejszych krajów Europy, mówiących obcymi językami, wyznających inną wiarę. I chociaż niektórym z nich bardzo daleko było do Boga katolików i wiary w Jezusa Chrystusa, i chociaż część z nich zupełnie nie rozumiała ani po polsku, ani po łacinie, bardzo żarliwie uczestniczyli we mszy świętej, płacząc ze wzruszenia na wspomnienie swoich zamordowanych braci.

„Chwała na wysokościach Bogu, a na ziemi pokój ludziom dobrej woli” – rozpoczął mszę świętą ks. Jan Skarbek. W asyście licznego zastępu księży ksiądz prałat prowadził liturgię, a w kazaniu podkreślał dziękczynienie za odzyskanie wolności. Wspominał również tragiczny los zgotowany ludziom przez Niemców.

Jesteście największą relikwią obecnego świata i chlubą naszych czasów” – mówił ksiądz, zwracając się przede wszystkim do byłych więźniów.

Nie możemy takiego boskiego zadatku w żaden sposób zmarnować i roztrwonić w naszych ludzkich ułomnościach i przyziemnych porachunkach. Bądźmy chlubą naszej cywilizacji i posłańcami samego Jezusa Chrystusa. Głośmy Słowo Boże i dajmy wszystkim świadectwo naszego życia, naszej wiary, doznanych w nim cudów. Bo czyż nie jest cudem to, że jesteśmy tutaj razem pośród żywych? Że chowając naszych zmarłych braci i siostry w chwili uroczystości pogrzebowych, my sami możemy czuć się wreszcie wolni?

Jezus też był w Auschwitz. Też Go gazowali i palili w krematorium

„I ja wam powiem, Jezus też był w Auschwitz. Jezus też był w Birkenau. Jezus Chrystus był w każdym niemieckim obozie śmierci. I jego również niemieccy oprawcy mordowali zastrzykiem z trucizną, gazowali na śmierć i palili w krematorium. I jego głodzili, wieszali i bili pałkami. Z jego włosów hitlerowcy robili sienniki, z jego skóry wykonywali abażury do lamp i okładki do książek. Jego kości służyły Niemcom do robienia makabrycznych mebli, a jego czaszka ozdabiała biurka esesmańskich dygnitarzy. To jego Najświętszą Krew germańscy barbarzyńcy wykorzystywali do swoich pseudomedycznych doświadczeń, wstrzykując do niej zarazki najbardziej wymyślnych i okropnych chorób. On był tutaj. Był pośród was. To wy jesteście dowodem na to, że On tutaj był – żyjecie, macie siłę uczestniczyć we mszy świętej, dajecie świadectwo jak tutaj można było przetrwać i co tutaj naprawdę działo się w czasie niemieckich rządów”.

Kiedy ruszył orszak żałobny, prawie każdy wzdrygnął się z zimna, ale wszyscy byli radzi, że wreszcie opuszczają to niemiłe, niegościnne miejsce (…). Wkrótce w sam środek nieboskłonu popłynęły słowa pieśni:

Przybądźcie z nieba na głos naszych modlitw. Mieszkańcy chwały, wszyscy święci Boży. Z obłoków jasnych zejdźcie aniołowie. Z rzeszą zbawionych spieszcie na spotkanie. Anielski orszakniech twą duszę przyjmie. Uniesie z ziemi ku wyżynom nieba. A pieśń zbawionych niech ją zaprowadzi. Aż przed oblicze Boga Najwyższego.
TRUMNY
Archiwum Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau, fot. B. Borysow, 28 lutego 1945 r.
Teren KL Birkenau. Trumny ze zwłokami więźniów niemieckiego obozu, które przeniesiono na cmentarz.

Pogrzebowy korowód ciągnął się długą i grubą ludzką wstęgą, począwszy od bramy obozu Birkenau, poprzez drogi i pola Brzezinki, a skończywszy na przedmieściach Oświęcimia. Chociaż akurat była odwilż, kapiąca gęstymi strugami z dachów i pławiąca się w nieprawdopodobnej ilości kałuż, to ludzie zziębnięci na lutowym chłodzie mocniej stawiali kołnierze i mimochodem przyspieszali kroku. Niedługo od rozpoczęcia marszu cała kolumna przejechała pod bramą Arbeit macht frei, minęła dawny blok SS i zatrzymała się obok wykopanego nieopodal wielkiego dołu. To tutaj złożono grubo ponad 100 trumien z ciałami pomordowanych i zmarłych więźniów obozu. Kiedy zakopano dół i księża zakończyli cmentarną ceremonię, wszystkie polskie głosy wyśpiewały ku niebiosom:

Boże, coś Polskę przez tak liczne wieki. Otaczał blaskiem potęgi i chwały. Coś ją osłaniał tarczą Twej opieki. Od nieszczęść, które przygnębić ją miały. Przed Twe ołtarze zanosim błaganie, Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie!

*Fragment książki Szymona Nowaka o Józefie Bellercie „Lekarz z Auschwitz”, Zona Zero 2020
**Tytuł, lead, śródtytuły i skróty pochodzą od redakcji Aleteia.pl


JÓZEF BELLERT

Czytaj także:
Doktor z wąsikiem. Po wyzwoleniu Auschwitz pojechał ratować tysiące chorych


EKSPERYMENTY MEDYCZNE W AUSCHWITZ

Czytaj także:
Kobiety z bloku 10. Przeżyły eksperymenty medyczne w Auschwitz




Czytaj także:
Położna z Auschwitz. Historia kobiety, która przyjęła w obozie ponad 3 tys. porodów

Tags:
Auschwitzksiążkaśmierć
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkładowi
2
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
3
JAN PAWEŁ II
Agnieszka Bugała
Tajne eskapady Jana Pawła II. „Stanął przede mną, zdjął czapkę, b...
4
HOSPICJUM PERINATALNE
Dominika Cicha-Drzyzga
Umierające dzieci są silniejsze od rodziców. Odchodzą, kiedy trze...
5
NARODZINY I CHRZEST DAWNIEJ
Gelsomino del Guercio
Chrzty bez rodziców chrzestnych, bierzmowania bez świadków
6
Raimundo Arruda Sobrinho
Ewa Rejman
Jego największym skarbem były zapisane kartki. Poruszająca histor...
7
Karol Wojteczek
„Dziękuję temu dziecku za lekcję, jakiej nam udzieliło”. Chłopiec...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail