Aleteia

Adam Brodzisz i Maria Bogda – najsłynniejsza para złotego wieku polskiego filmu

MARIA BOGDA, ADAM BRODZISZ
fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe
Udostępnij

Po wojnie małżeństwo podjęło decyzję, że nie powróci do Polski. Osiedlili się w Los Angeles, gdzie prowadzili hodowlę szynszyli. Aktor pracował też jako rysownik w firmie komputerowej.

Zawsze razem – tak o słynnej przedwojennej parze filmowej – Marii Bogdzie i Adamie Brodziszu – mówili przyjaciele i znajomi. 50-letnie małżeństwo przeżyło razem wojnę, Powstanie Warszawskie, w którym obydwoje brali czynny udział, a potem emigrację. Razem na ekranie: widzowie pokochali ich za wspólne, niezapomniane role w ośmiu filmach.

 

Miss Polonia

Udział i zwycięstwo w konkursie „Ilustrowanego Kuryera Codziennego” w 1929 roku na najpiękniejszą Polkę, czyli współcześnie Miss Polonia, stały się dla Janiny Kopczak, późniejszej Marii Bogdy przepustką do kariery filmowej.

Wcześniej solidne podstawy aktorskie zdobyła w warszawskim Instytucie Filmowym Wiktora Biegańskiego, w którym poznała przyszłego męża, Adama Brodzisza. Razem zagrali w 8 filmach, z których za najbardziej znany i ciekawy uważa się obraz „Pod Twoją obronę” (1933) i „Młody las” (1934) w reżyserii Józefa Lejtesa, a także „Rapsodia Bałtyku” (1935) w reżyserii Leonarda Buczkowskiego.

Dla Marii Bogdy ważny był też udział w słynnym filmie „Pan Twardowski”, gdzie mogła zagrać u boku znakomitych aktorów, m.in.: Franciszka Brodniewicza, Kazimierza Junoszy Stępowskiego, Mieczysławy Ćwiklińskiej. To obraz wyreżyserowany przez Henryka Szaro z 1936 roku.

MARIA BOGDA, ADAM BRODZISZ
fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe
Aktorka Maria Bogda z mężem Adamem Brodziszem wybrani podczas balu "królową i królem mody". Fotografia pozowana na schodach.

Tak się złożyło, że ich wspólne korzenie pochodziły ze Lwowa. Adam urodził się w tym pięknym mieście w 1906 roku, a Maria Bogda 3 lata później. Brodzisz zdał tu w 1926 maturę, a rok później, już w Warszawie, ukończył wspomniany Instytut Filmowy. Jednakże start w przygodę z filmem umożliwił przyszłemu sławnemu aktorowi udział i zwycięstwo w konkursie zorganizowanym przez poczytną redakcję „Warszawskiego Wieczoru” na najbardziej fotogeniczną twarz.

Zwycięstwo zapewniło mu udział w pierwszym filmie „Z dnia na dzień”, a później w innych, które sprawiły, że początkujący aktor stawał się z dnia na dzień coraz bardziej popularny i lubiany. Brodzisz otrzymał interesującą propozycję od wytwórni amerykańskich, ale niestety musiał zrezygnować z powodu braku znajomości języka.

Aktor przyjął propozycję współpracy ze słynnym Paramount Pictures, w którym realizowano polskie wersje w studio, znajdującym się blisko Paryża. Były to filmy „Świat bez granic” oraz „Niebezpieczny raj”. A w Niemczech aktor brał udział w filmie „Cytadela Warszawska”. Dzięki świetnym kreacjom we wspomnianych wcześniej filmach, a także „Urodzie życia” i „Głosie pustyni” Adam Brodzisz został „okrzyknięty” amantem polskiego filmu.

Z tego też względu, aby nie narazić się swoim fankom, aktor ukrywał swój kilkuletni związek z Marią i wszystko wyszło na jaw, kiedy aktor ożenił się, ku rozpaczy wielu wielbicielek. Dla większości jednak miłośników dobrego filmu Brodziszowie byli uosobieniem szczęśliwego małżeństwa w życiu osobistym i na planie filmowym. Po wspólnym udziale w filmie „Rapsodia Bałtyku”, gdzie Maria Bogda grała postać Janki Zatorskiej, a Brodzisz Adama Halnego, mianowano ich „królewską parą”

MARIA BOGDA, ADAM BRODZISZ
fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe
Maria Bogda jako Janka Zatorska i Adam Brodzisz jako Adam Halny w jednej ze scen filmu "Rapsodia Bałtyku".

Ciekawostka: Brodzisz razem z Eugeniuszem Bodo i Michałem Waszyńskim założył znaną wytwórnię filmową B-M-B. Dwaj słynni aktorzy zagrali m.in. w filmie „Wiatr od morza”, ekranizacji powieści Stefana Żeromskiego, był to ostatni niemy film polski (1930). Bodo wcielił się w postać Otto, a Brodzisz zagrał Ryszarda. Obaj zagrali również w filmach „Uroda życia” i „Na Sybir”.

 

Bohaterski Kapitan „Bonzo” i sanitariuszka

Kiedy wybuchło Powstanie Warszawskie, małżonkowie zaangażowali się od pierwszego dnia. Maria Bogda prowadziła stołówkę m.in. dla powstańców na Mokotowie, była również sanitariuszką. Adam Brodzisz był dowódcą brygady roboczej i saperem, pseudonim Bonza, w stopniu kaprala. Aktor należał do oddziału Komendy Głównej Armii Krajowej w pułku „Baszta”, czyli kompanii saperów.

Brodzisza, który stworzył wybitne kreacje w 19 filmach, m.in. „Na Sybir” (1931), „Młody las” (1934), „Bohaterowie Sybiru”(1936) u „U kresu drogi” (1939), uważano za gwiazdę filmu polskiego. Pomimo to, kiedy wybuchła wojna, aktor zrezygnował z pracy w filmie i teatrze, ponieważ oznaczałoby to współpracę z niemieckim okupantem.

MARIA BOGDA, ADAM BRODZISZ
fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe
Maria Bogda jako Janina Reńska i Adam Brodzisz jako Andrzej Tulesza w jednej ze scen filmu "Bezimienni bohaterowie".

W czasie wojny pracował jako kelner w restauracjach „Ziemianin”, „Napoleonka” i „Eldorado”. Później po upadku powstania Brodziszowie razem ludnością cywilną opuścili zniszczoną Warszawę. Małżonkom udało się wyjechać do Zakopanego, gdzie otworzyli pensjonat pod rodzinną nazwą „Brodziszówka”. Po wojnie aktorom nie udało się wrócić do pracy w filmie ze względu na nieprzychylną sytuację polityczną. Brodzisz został dyrektorem teatru objazdowego w latach 1946-1950.

W 1961 roku aktor wyjechał razem z żoną Marią do Stanów Zjednoczonych, ponieważ zostali zaproszeni przez Polonię na gościnne występy przedstawienia „Skiz” Gabrieli Zapolskiej. Małżeństwo podjęło decyzję, że nie powróci do Polski. Osiedlili się w Los Angeles, gdzie prowadzili hodowlę szynszyli. Aktor pracował też jako rysownik w firmie komputerowej.

Małżonkowie przenieśli się później, już na emeryturze, do Desert Hot Springs Sky Valley, gdzie zbudowali własny dom. Po śmierci żony aktor przeniósł się do Desert Hot Spring, gdzie zmarł 5 lat później. Zgodnie z życzeniem małżonków obydwoje powrócili do swojej ojczyzny: zostali pochowani w Krakowie. Do dzisiaj Marię Bogdę i Adama Brodzisza uważa się za najsłynniejszą parę złotego wieku przedwojennego filmu polskiego.