Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
wtorek 03/08/2021 |
Św. Lidii
home iconKościół
line break icon

Papież: „Nie stawiaj swoich problemów na pierwszym miejscu, tylko Pana Jezusa”

PAPIEŻ FRANCISZEK

HANDOUT/AFP/East News

Katolicka Agencja Informacyjna - 26.04.20

W życiu mamy przed sobą dwa przeciwstawne kierunki: jest droga tych, którzy, jak ci dwaj wychodząc, dają się sparaliżować rozczarowaniami życia i smutni idą dalej; i jest też droga tych, którzy nie stawiają siebie i swoich problemów na pierwszym miejscu, ale Jezusa.

Dzisiejsza Ewangelia, osadzona w dniu Wielkanocy, opowiada o słynnym wydarzeniu dwóch uczniów z Emaus (por. Łk 24, 13-35). Jest to historia, która zaczyna się i kończy w drodze. To wyjście uczniów, którzy będąc smutni z powodu zakończenia historii Jezusa, opuszczają Jerozolimę i wracają do domu, do Emaus, idąc około jedenastu kilometrów.

Droga do Emuas to droga w dół

Jest to podróż dokonywana w ciągu dnia, a znaczna jej część wiedzie w dół. I jest także droga powrotna: kolejne jedenaście kilometrów, ale przebyte o zmroku, z częściowo pod górę po zmęczeniu trasą wyjściową. Dwie podróże: jedna łatwa w ciągu dnia, druga męcząca w nocy. Jednak pierwsza ma miejsce w smutku, a druga w radości. W pierwszej jest Pan idący obok nich, ale oni Go nie rozpoznają; w drugiej już Go nie widzą, ale czują, że jest blisko nich. W pierwszej są przygnębieni i pozbawieni nadziei; w drugiej biegną, by zanieść innym wspaniałą nowinę o spotkaniu ze zmartwychwstałym Jezusem.

Te dwie różne drogi owych pierwszych uczniów mówią nam, dzisiejszym uczniom Jezusa, że w życiu mamy przed sobą dwa przeciwstawne kierunki: jest droga tych, którzy, jak ci dwaj wychodząc, dają się sparaliżować rozczarowaniami życia i smutni idą dalej; i jest też droga tych, którzy nie stawiają siebie i swoich problemów na pierwszym miejscu, ale Jezusa, który nas nawiedza i braci, którzy czekają na Jego nawiedzenie, to znaczy braci oczekujących, że się o nich zatroszczymy.

Od narzekania, do mówienia „tak”

Oto punkt zwrotny: przestać krążyć wokół własnego ja, wokół rozczarowań z przeszłości, niezrealizowanych ideałów, tylu złych rzeczy, które wydarzyły się w naszym życiu. Często jesteśmy ogarnięci nieustannym krążeniem wokół nich. Trzeba to porzucić i iść dalej patrząc na najwspanialszą i najprawdziwszą rzeczywistość życia: Jezus żyje i mnie kocha. To jest najwspanialsza rzeczywistość.

I mogę uczynić coś dla innych, to rzeczywistość piękna, pozytywna, jasna. Punktem zwrotnym jest przejście od myśli o moim ego do rzeczywistości mojego Boga; przejście – używając innej gry słów – od „gdyby tylko” do „tak”. Co to oznacza?: „Gdyby to On nas wyzwolił, gdyby Bóg mnie wysłuchał, gdyby życie potoczyło się tak, jak chciałem, gdybym miał to i tamto…” – wszystko tonem narzekań. To „gdyby tylko” nie pomaga, nie jest owocne, nie pomaga ani nam, ani też innym. Oto nasze „gdyby tylko”, podobne do tych jakie wyrażało dwóch uczniów. Ale oni przechodzą na tak: „Tak, Pan żyje, On idzie z nami”. Tak, teraz, a nie jutro, wyruszamy, aby Go głosić”. „Tak, mogę to zrobić, aby uczynić ludzi szczęśliwszymi, aby uczynić ludzi lepszymi, aby pomóc wielu ludziom. Tak, tak, mogę”. Od „gdyby tylko” do „tak”, od narzekania do radości i pokoju, bo kiedy narzekamy, nie jesteśmy radośni; tkwimy w szarości, w tej szarej atmosferze smutku. A to nie pomaga ani nie pozwala nam dobrze się rozwijać. Od „gdyby tylko” do „tak”, od narzekania do radości służby.

Z Nim nie ma drogi pod górę

Drodzy bracia i siostry, w życiu zawsze jesteśmy w drodze. I stajemy się tym, do czego zmierzamy. Wybierzmy drogę Boga, a nie drogę ego; drogę „tak”, a nie drogę „gdyby tylko”. Odkryjemy, że nie ma nic niespodziewanego, nie ma drogi pod górę, nie ma nocy, w których nie można by spotkać Jezusa. Niech Matka Boża, Matka Drogi, która przyjmując Słowo, uczyniła z całego swojego życie jedno „tak” dla Boga, wskaże nam drogę.




Czytaj także:
Przyrzeknijmy sobie, że kiedy to wszystko się skończy, będziemy lepszymi ludźmi


JEZUS

Czytaj także:
5 darów Zmartwychwstałego. Do wzięcia od zaraz




Czytaj także:
I wtedy Jezus rozpoczyna „terapię nadziei”. Franciszek o uczniach z Emaus

Tags:
Anioł Pański
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
POGRZEB FRANKA
Redakcja
Pożegnali Franka – 7-letniego pielgrzyma. „Szedłeś do Matki...
2
FR MAXIMILIAN KOLBE
Katolicka Agencja Informacyjna
„Jego ciało było czyściutkie i promieniowało”...
3
BEZDOMNY CESAR
Agencja I.Media
Całe życie był bezdomny, ale pochowano go po królewsku. W Watykan...
4
Mathilde de Robien
Jak podtrzymać ogień miłości? Prosta i skuteczna metoda
5
Arthur Herlin
Biblia, która wyłoniła się spod gruzów World Trade Center
6
DAWCA 5114
Joanna Operacz
Tatuaż z plemnikiem. Historia 36 dzieci poczętych z nasienia jedn...
7
Claudio de Castro
Jak zbawić swoją duszę w ostatniej chwili?
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail