Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Biskup z Brooklynu zachorował na COVID-19. Po tym, jak pomógł kaszlącemu na ulicy

Jeffrey Bruno for Catholic News Service
Udostępnij

„Nie żałowałem ani przez chwilę, że pomogłem temu człowiekowi, nawet wtedy, kiedy już sam cierpiałem” – powiedział biskup Gregory J. Mansour, głowa Maronickiej Eparchii św. Marona w Brooklynie, w Nowym Jorku, 29 kwietnia. Dodał, że całe doświadczenie dało mu „lepsze poczucie komunii z jego kapłanami i ludem”.

Maronicki biskup pracujący w epicentrum pandemii koronawirusa w Stanach Zjednoczonych zignorował głosy przechodniów na ulicy i ruszył na pomoc człowiekowi, który wpadł w atak kaszlu. Jak się okazało, tydzień po tym wydarzeniu duchowny zaczął wykazywać objawy COVID-19.

„Nie żałowałem ani przez chwilę, że pomogłem temu człowiekowi, nawet wtedy, kiedy już sam cierpiałem” – powiedział biskup Gregory J. Mansour, głowa Maronickiej Eparchii św. Marona w Brooklynie, w Nowym Jorku, 29 kwietnia. Dodał, że całe doświadczenie dało mu „lepsze poczucie komunii z jego kapłanami i ludem”.

 

„To był instynkt”

„Jest tak wielu ludzi cierpiących i przechodzących przez to” – powiedział biskup Mansour do Currents w wywiadzie dla telewizji NET. Purpurat w rozmowie przyznał, że jest prawie pewien, że złapał koronawirusa, pomagając człowiekowi, który upadł na ulicę i kaszlał w niekontrolowany sposób. Wiele osób, które to widziało, namawiało go, żeby nie pochodził do tego mężczyzny, bo może się zarazić. Na szczęście potem po chorego przyjechała karetka pogotowia.

64-letni kapłan przyznał, że nawet gdyby od razu wiedział, że tamten człowiek ma koronawirusa, to i tak by mu pomógł: „On był naprawdę w złej formie, a wszyscy wokół niego po prostu stali i się gapili. O niczym nie myślałem, to był instynkt”.

Tydzień po tym wydarzeniu, pod koniec marca, biskup powiedział, że zaczęły występować u niego objawy COVID-19, które miał przez osiem lub dziewięć dni. Obejmowały one gorączkę nocną, poty, bóle ciała, biegunkę, bóle głowy i letarg. „Wychodząc z tego, całkowicie straciłem zmysł węchu i smaku – powiedział – i nadal czuję się bardzo osłabiony”.

 

„Teraz mogę znowu pomagać”

Pod koniec kwietnia biskupowi został przeprowadzony test, który wykazał, że przeszedł COVID-19. „Teraz mam już przeciwciała, więc mogę iść na przód i pomagać innym”.

Biskup Mansour powiedział, że doświadczenie walki z wirusem i czas kwarantanny nauczyły go, że kiedy człowiek jest sam, ma czas na szczere spojrzenie na swoją relację z Bogiem i na własne zachowanie i jest to świetna okazja do zbliżenia się do woli Bożej.