Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Największe kryzysy Europy wynikają z braku ducha chrześcijańskiej solidarności

UNIA EUROPEJSKA
lazyllama | Shutterstock
Udostępnij

Alcide de Gasperi, Robert Schuman i Konrad Adenauer nie wyobrażali sobie, aby Stary Kontynent można było zrozumieć bez Chrystusa i tradycji chrześcijańskiej. Solidarność, pomocniczość i obrona godności człowieka wciąż pozostają istotnym filarem, na którym opiera się idea wspólnej Europy, zwłaszcza w dobie pandemii.

Zakończenie wojny

Dzień Europy obchodzimy rokrocznie 9 maja. Fakt, że w jego przeddzień wspominamy rocznicę zakończenia II wojny światowej na Starym Kontynencie nie jest przypadkowy.

Równo 70 lat temu ówczesny minister spraw zagranicznych Francji Robert Schuman ogłosił „Deklarację europejską”. Posłanie dyplomaty, opublikowane tuż po 5. rocznicy zakończenia wielkiej wojny, stało się impulsem do rozpoczęcia projektu jedności europejskiej.

Być może bez słów Schumana: „Europa nie powstanie od razu ani w całości: będzie powstawała przez konkretne realizacje, tworząc najpierw rzeczywistą solidarność” nie powstałaby Europejska Wspólnota Gospodarcza, Unia Europejska, wspólny rynek i waluta oraz nie mielibyśmy do czynienia z procesem rozszerzenia Wspólnoty.

Możliwe również, iż trudniej byłoby koordynować i finansować przedsięwzięcia i badania zmierzające do uporania się z pandemią koronawirusa, zmianami klimatycznymi i problemami społecznymi.

 

Przezwyciężenie antagonizmów

Robert Schuman wielokrotnie wspominał w swoich pismach i wystąpieniach o roli chrześcijaństwa. Przyznawał, że sama demokracja zawdzięcza swoje przetrwanie chrześcijaństwu i w takiej formie, jaką znamy dzisiaj, nie mogła istnieć przed misją Chrystusa opartej na bezinteresownej miłości człowieka.

Francuski dyplomata i premier wskazywał także, że wszelkie relacje pomiędzy państwami i narodami powinny być oparte na prawdzie i miłości. Twierdził, że niegodziwe jest przypisywanie innym narodom wszystkiego co złe i jednoczesne idealizowanie lub wybielanie win własnej wspólnoty wobec sąsiadów.

W samym tekście schumanowskiej „Deklaracji z 1950 roku nie pojawiły się jednak bezpośrednie odniesienia do chrześcijaństwa. Manifest dotyczył konkretnego postulatu: rozpoczęcia jednoczenia Europy od przezwyciężenia wielowiekowych animozji pomiędzy jej narodami. W szczególności zaś animozji pomiędzy Niemcami i Francją. Służyć temu miało być wspólne wydobycie najważniejszych surowców, na jakich opierała się wówczas gospodarka europejska – węgla i stali oraz wspólnego zarządzania tym procesem.

 

Od węgla do wspólnoty

„Umieszczenie produkcji węgla i stali pod wspólnym zarządzaniem zapewni natychmiastowe powstanie wspólnych fundamentów rozwoju gospodarczego, pierwszego etapu Federacji Europejskiej, i zmieni los regionów, długo skazanych na wytwarzanie wojennego oręża, którego były najdłużej ofiarami” – czytamy w „Deklaracji” (za: europa.eu).

Francuski polityk nie traktował wspólnego wydobycia i obrotu surowcami jako celu samego w sobie. W „Deklaracji” podkreślał, że wzmocnienie gospodarki europejskiej i oparcie jej na zasadach solidarności i pomocniczości może stanowić impuls do pomocy biedniejszym regionom globu, w tym Afryce.

Niespełna rok po „Deklaracji”, Europejska Wspólnota Węgla i Stali została powołana do życia na mocy Traktatu w Paryżu. Obok RFN i Francji przystąpiły do niej kraje Beneluksu, a także Włochy. Schuman zapoczątkował drogę, którą znaczyły tak istotne kamienie milowe jak powstanie Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej, Parlamentu Europejskiego oraz traktaty z Maastricht i Lizbony, tworzące znany nam kształt UE.

 

Solidarność ponad wszystko

Gdy prześledzimy burzliwe losy projektu jedności europejskiej, możemy zauważyć, że główne i największe problemy UE brały się zazwyczaj z zapominania o fundamentalnej zasadzie solidarności. Kryzys grecki na początku tej dekady, zadłużenie krajów Europy Południowej, brak równowagi w rozwoju pomiędzy poszczególnymi regionami Starego Kontynentu, Brexit i kłopoty z relokacją uchodźców…

Można długo wymieniać te zjawiska, ale nie da się zaprzeczyć, że wszystkie wiążą się z deficytami myślenia solidarnego i wspólnotowego. Gdy ponownie zwyciężają lęki i egoizmy partykularne, a nasze kraje zamiast zbliżać się, oddalają się od siebie – rodzą się trudności i niepewność.

 

Europa i pandemia

Istotnym wyzwaniem dla UE jest dzisiaj pandemia Sars-CoV-2. Warto znów sięgnąć do inspiracji myślą Schumana, de Gasperiego i Adenauera. Pomimo faktu, że kraje UE odgrodziły się od siebie poprzez kwarantannę, a wolny przepływ ludzi przez granice ustał, UE nie przestaje pełnić swojej ważnej roli.

Faktem jest, że w obecnych warunkach bardziej dostrzegamy skutki działań rządów państw narodowych, na których barki spadło wprowadzenie norm bezpieczeństwa epidemicznego, ogłaszania lockodown’u lub przeprowadzania testów na obecność koronawirusa.

UE jednak wciąż działa. Już w styczniu br. rozpisała ogólnoeuropejski przetarg na materiały ochrony higienicznej (m.in. maseczki i środki dezynfekujące). Urzędnicy dokonują przesunięć środków finansowych w celach złagodzenia gospodarczych skutków kryzysu i wsparcia poszczególnych gospodarek narodowych.

Utworzono specjalnej budżety pomocowe, zarówno dla strefy euro, jak i krajów pozostających poza nią. UE wraz z WHO chcą zebrać dodatkowe 7,5 mld euro na sam start badań nad diagnostyką, leczeniem i szczepionkami przeciwko COVID-19. Już w tej chwili UE zarezerwowała na ten cel 380 mln euro środków własnych (wg danych Komisji Europejskiej).

Spore budżety pomocowe UE oferuje czekającym na eurointegrację krajom Bałkanów Zachodnich: Serbii, Albanii, Bośni i Hercegowinie, Kosowu oraz Czarnogórze.

 

Projekty europejskie

Warto również pamiętać o obywatelskich inicjatywach mających charakter ogólnoeuropejski, jak np. „Pacjent Europa”. Postuluje ona wprowadzenie w całej UE walczącej z pandemią bezwarunkowego dochodu podstawowego na co najmniej 3 miesiące, dofinansowanie przedsiębiorstw w celu utrzymania miejsc pracy i uspołecznienia zysków, dofinansowanie usług publicznych przez eurobligacje i intensywne badania nad szczepionkami.

W 70 lat od „Deklaracji europejskiej” Roberta Schumana duch chrześcijańskiej, ogólnoludzkiej solidarności pozostaje najważniejszym wyzwaniem dla Starego Kontynentu i wciąż jest fundamentem podtrzymującym jego istnienie.