Aleteia

„Żyję swoim tempem”. Poznaj nową piosenkę s. Janiny!

SIOSTRA JANINA
YouTube
Udostępnij

Już jest najnowsza piosenka i singiel s. Janiny, która podbiła serca fanów pielgrzymkową wersją „Despacito”. Nowy utwór – „Żyję swoim tempem” – jak mówi s. Janina, jest adresowany do Boga.

S. Janina, czyli Anna Kaczmarzyk, po udanym debiucie singla „Zajmij się mną”, który wzbudził spore zainteresowanie w środowisku chrześcijańskim, zdecydowała się na kolejny krok w swojej karierze ewangeliczno-muzycznej.

 

S. Janina: Moja piosenka jest adresowana do Boga

Najnowsza piosenka s. Janiny nosi tytuł „Żyję swoim tempem”. Artystka tak tłumaczy:

W treści jest utworem o zgodzie na swój los, o kontakcie z samym sobą, o akceptacji swojej rzeczywistości. Piosenka jest adresowana do Boga. Jest przekonaniem i pewnością, że bez względu na okoliczności „Ten, w którym pokładam nadzieje” – nie pozostawi, nie zapomni, nie ominie, nie przejdzie obojętnie. Jest to swoista „Pascha, przejście Pana” – w codzienności i szarości dnia”. 

Singiel, podobnie jak poprzedni, promuje debiutancki album s. Janiny zatytułowany „Zajmij się mną”, którego premiera jest zaplanowana na 22 maja 2020. W dalszym ciągu piosenka ta jest efektem współpracy z Tomkiem Konfi Konfederakiem i inżynierem dźwięku Joshem Harrisem.

„Żyję swoim tempem” to umiejętne połączeniem muzyki pop z country bluesem i folkiem. Towarzyszący piosence teledysk jest retrospekcją działalności wolontariackiej s. Janiny. Patronat honorowy nad projektem objęli abp Wojciech Polak, prymas Polski, i kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski.

 

S. Janina i jej piosenki, którymi fani się modlą

S. Janina należy do Zgromadzenia Służebniczek NMP NP. Jest wokalistką, autorką tekstów. Gra na gitarze oraz ukulele. Z wykształcenia jest teologiem i terapeutą zajęciowym. Pracuje z młodzieżą w szkole, jak również wśród osób z niepełnosprawnością, prowadzi wolontariaty.

Bliski sercom słuchaczy stał się utwór „Ty się tym zajmij”. Wielu z nich zaczęło go traktować jak modlitwę. S. Janina tak to komentowała w rozmowie z Aleteią:

Otrzymałam bardzo wiele prywatnych wiadomości, w których ludzie piszą, że modlą się tymi słowami. Niektórzy nawet wysyłają mi filmiki, na których ich dzieci tańczą do „Ty się tym zajmij”. Traktuję to jako znak od Boga, że jest OK. Że coś, nad czym pracowałam, nie sieje zgorszenia, ale przynosi dobre owoce. Bo nie ukrywam, że dla mnie to są nowe emocje.