Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Papież Franciszek o Janie Pawle II. Wyjątkowy wywiad

JAN PAWEŁ II
AP/East News
Udostępnij

Papież Franciszek odwołuje się do swoich wspomnień i opowiada, kim tak naprawdę był dla niego św. Jan Paweł II. W 100. rocznicę urodzin papieża Polaka Franciszek zaprasza nas, byśmy wraz z nim na nowo sięgnęli do głębi nauczania Jana Pawła II.

Wyjątkowy wywiad z papieżem Franciszkiem o jego relacji ze św. Janem Pawłem II ma właśnie premierę w Polsce. Poniżej publikujemy fragment tej rozmowy.

 

Ks. Luigi Maria Epicoco*: Rozważając to, o czym Jan Paweł II pisze w „Darze i Tajemnicy”, dostrzegam wyraźne podobieństwo do wizji kapłana, którą Wasza Świątobliwość roztoczył przed nami w minionych latach. Mylę się czy tak jest w istocie?

Papież Franciszek: Wystarczy przeczytać moje listy na Wielki Czwartek albo homilie, które wygłaszałem przez lata jako biskup Buenos Aires, żeby się przekonać, iż moje poglądy na kapłaństwo pokrywają się całkowicie z poglądami Jana Pawła II.

Tym, co martwi nas jako członków dzisiejszego Kościoła, jest kryzys powołań, odczuwalny przede wszystkim w Europie. Co więcej, jesteśmy zdumieni i przerażeni sprawą seksualnych nadużyć wśród duchowieństwa. Czy zniesienie celibatu, które zdaniem pewnych środowisk ma pomóc rozwiązać oba te problemy, rzeczywiście byłoby dobrym i skutecznym remedium?

Jestem przekonany, że celibat jest darem, i podążając wytyczoną przez Pawła VI, Jana Pawła II oraz Benedykta XVI ścieżką, mam silne poczucie, że powinienem myśleć o nim jako o rozstrzygającej łasce, która charakteryzuje łaciński Kościół katolicki. Powtarzam: celibat to łaska, a nie ograniczenie.

 

Franciszek: Jan Paweł II był pasterzem, który kochał ludzi

Wasza Świątobliwość często promuje obraz kapłana, który przesiąkł zapachem owiec czy, mówiąc inaczej, pozostaje w ciągłym kontakcie z ludźmi. Czy taka definicja byłaby odpowiednia dla Jana Pawła II?

Wystarczy spojrzeć na jego życie, bliskie relacje z młodzieżą akademicką, konkretne działania na rzecz diecezji i nieprzerwane kontakty z wiernymi, podtrzymywane przez cały czas trwania pontyfikatu. Jan Paweł II był pasterzem, który kochał ludzi, a ludzie odwzajemniali mu bezbrzeżną miłość.

Żyjąc wśród ludzi, kapłan poznaje i rozumie ich słabości. Czy wobec tego moglibyśmy powiedzieć, że kapłaństwo realizuje się w pełni poprzez miłosierdzie?

Oczywiście! Wszędzie tam, gdzie jest miłosierne serce, wyraźnie objawia się działanie Boga. Kapłan jest wzywany przede wszystkim do tego, żeby tę miłosierną miłość ukazywać. Święty Jan Paweł II umarł w przededniu Niedzieli Miłosierdzia Bożego, której ustanowienia gorąco pragnął ze względu na głęboką więź z duchowością św. Faustyny Kowalskiej, zadzierzgniętą już w czasach, gdy służył w Krakowie jako ksiądz. Myślę, że za tym kultem kryje się ważna wskazówka – nie tylko dla kapłanów, lecz także dla wszystkich chrześcijan. Jak już powiedziałem: „Miłosierdzie to imię Boga”.

 

Franciszek: Jan Paweł II dał nadzwyczajne świadectwo, aż po krzyż

Co w związku z Janem Pawłem II, a przede wszystkim ze świętością tego człowieka, najbardziej zapadło Waszej Świątobliwości w pamięć?

Był wielki! Pamiętam, że pewnego dnia odbywało się w Rzymie nabożeństwo różańcowe. To była sobota. Wziąłem w nim udział i byłem zbudowany, widząc, jak ten człowiek modli się na kolanach do Matki Bożej, z oddaniem i żarliwością, od której wzrosło moje serce. Dlatego ja również zdecydowałem się zabrać głos w trakcie procesu kanonizacji i przy tamtej okazji podkreśliłem jego głębokie nabożeństwo do Matki Bożej, dawanie świadectwa modlitwą, łagodnością, normalnością. Nie powinniśmy zapominać o tym, że dopóki to było możliwe, dopóty nie zarzucił uprawiania sportu, pływania, nart. Mówi się, że kiedy pewnego razu wybrał się potajemnie na narty, jakieś dziecko rozpoznało go i zawołało: „Papieeeeż!”. On jednak nie zniechęcił się tym i nie zaniechał jeżdżenia. Myślę, że wielkość tego człowieka kryje się w jego normalności. Pokazał nam, że chrześcijaństwo zamieszkuje w normalności osób, które trwają w głębokim zjednoczeniu z Chrystusem. Dlatego każdy ich gest, każde słowo, każdy wybór ma znacznie głębszą wartość i pozostawia ślad.

Jak Wasza Świątobliwość przeżywał chorobę Jana Pawła II? Zastanawiam się, jak będąc w tak złej kondycji fizycznej, zdołał unieść ciężar papieskiej posługi.

To było całkowite uniżenie. Zdawało się dopełniać w nim to, co w Liście do Filipian zostało powiedziane na temat Jezusa: „Uniżył samego siebie, stając się posłusznym aż do śmierci” (por. Flp 2, 5–11). Jan Paweł II do końca był człowiekiem wolnym i jestem pewien, że pomimo ogromnej słabości, która go dotknęła, zachował wielką trzeźwość umysłu i wielką jasność co do tego, co działo się z Kościołem. Być może pewne trudne sytuacje spotęgowały jego ból, ale jestem pewien, że pozostał papieżem aż po ostatnie tchnienie, bez wahań. Dał nadzwyczajne świadectwo i dał je aż po krzyż. W tamtym momencie Pan prosił go właśnie o to.

*Ks. Luigi Maria Epicoco – wykładowca filozofii na Papieskim Uniwersytecie Laterańskim oraz dziekan Wyższego Instytutu Nauk Religijnych (ISSR). Współautor zbioru wspomnień abp. Piero Mariniego o św. Janie Pawle II
**Fragment książki ,,Święty Jan Paweł II Wielki” papieża Franciszka oraz ks. Luigi Marii Epicoco. Esprit 2020
***Tytuł, lead, śródtytuły pochodzą od redakcji Aleteia.pl

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail