Aleteia

Innocenty II. Papież, który zakazał używania broni masowego rażenia

INNOCENTY II
Udostępnij

Którą była wówczas… kusza!

Wybrano go i konsekrowano na biskupa Rzymu w wielkim pośpiechu, ledwie jego poprzednik, Honoriusz II, wydał ostatnie tchnienie. Grupa kardynałów, która dokonała tego, dosłownie pałacowego, przewrotu chciała kontynuacji reform. Byli jednak i tacy, którzy woleli, żeby wszystko zostało po staremu…

 

Kardynał-diakon od dyplomacji

Gregorio Papareschi, bo tak nazywał się ten papież przed konsekracją, był rodowitym rzymianinem, prawdopodobnie urodzonym na Zatybrzu. Choć ścieżki kościelne przecierał na dworze antypapieża Klemensa III, to wkrótce doceniony został także przez legalnie obranego biskupa Rzymu. Urban II mianował Papreschiego kardynałem-diakonem i posyłał tam, gdzie potrzebne były dyplomatyczne zdolności. Między innymi do Wormacji w 1122 r., gdzie zawarto traktat kończący spór o inwestyturę, będący jednym z elementów konfliktu o to, która z władz jest wyższa: duchowna (czyli papież) czy świecka (cesarz).

Nawiązane podczas tych misji, szczególnie we Francji, kontakty oraz wyrobiona dobra opinia, nie mówiąc o znajomości układów, wkrótce miały się kardynałowi przydać.

 

Osiem lat wygnania

Innocenty II został wyświęcony na papieża w 1130 r., po czym stronnictwo konserwatywne okrzyknęło jego wybór jako nieważny, bo dokonany mniejszością głosów. Wybrało własnego papieża, Anakleta II, a ponieważ miało przewagę militarną, wygnano Innocentego z jego stolicy biskupiej.

Udał się na północ, do Francji. Tam zyskał wsparcie nie tylko króla, ale też tak wielkich ówczesnych autorytetów duchowych, jak św. Bernard z Clairvaux czy św. Norbert z Xanten. Jednak do zakończenia schizmy konieczna była śmierć antypapieża – dopiero po niej, w trakcie II Soboru Laterańskiego w 1139 r. ostatecznie zakończono rozbicie.

To właśnie na tym soborze zakazano też (w kan. 29) używania ówczesnej broni masowego rażenia, którą była kusza. Ze względu na to, że jej załadowanie wymagało mniejszej siły, była celniejsza oraz miała większą siłę rażenia, zyskała opinię skrajnie groźnej broni. Papież zakazał więc jej używania, ale tylko przeciwko chrześcijanom.

 

Polski wątek

Innocenty II wydał też słynną Bullę Gnieźnieńską, którą Aleksander Bruckner nazwał złotą bullą języka polskiego. Wcześniej cesarz niemiecki Lotar III uzyskał, w zamian za poparcie w odzyskaniu Rzymu, od papieża stwierdzenie, że archidiecezja gnieźnieńska, a z nią cały Kościół w Polsce, podlega arcybiskupowi Magdeburga. Oburzeni tym polscy hierarchowie przysięgli wierności antypapieżowi. Aby odzyskać ich lojalność, Innocenty w 1136 r. wydał bullę „Ex commisio nobis”, na mocy której uznawał archidiecezję w Gnieźnie za niezależną, co wyrwało ostatecznie tereny przynależne do Kościoła w Polsce spod wpływów cesarskich.

W dokumencie tym zawarto ponad 400 polskich nazw osobowych i miejscowych zapisanych po polsku, tym samym jest to pierwszy zapis naszego języka. Jest to także kopalnia danych dla językoznawców, jeżeli chodzi o nasze słowotwórstwo oraz ortografię.

 

Ostatnie lata

Mimo uznania jego władzy papieskiej, Innocenty II nie zaznał pokoju. W 1139 r. wszedł w konflikt z Rogerem III, księciem Apulii. Ten ostatni próbował wymusić na papieżu uznanie swoich nabytków terytorialnych, na co biskup Rzymu nie chciał się zgodzić. Co prawda, kiedy go porwano, wymuszono na nim decyzję, ale uwolniony, ponownie odmówił uznania traktatu.

Zmarł w Rzymie w 1143 r., po, jak widać, burzliwym pontyfikacie.

A zakazane przez niego kusze z czasem ukazały też swoje słabości – na przykład w bitwie pod Crecy w 1346 r. przegrały z łukami Anglików. Po prostu w nocy spadł deszcz i rozmoczył ich cięciwy, podczas gdy łucznicy swoje zdjęli i schowali do hełmów. Francuzi nie chcieli słuchać papieża, więc pokonała ich przyroda.