Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
niedziela 01/08/2021 |
Św. Alfonsa Marii Liguori
home iconWiedziałeś o tym?
line break icon

Czemu podobają nam się rzeczy, które podobać się nie powinny. Immanuela Kanta pogląd na estetykę

ESTETYKA

Mr TT/Unsplash | CC0

Rafał Urbanowicz - 01.06.20

Wiele dzieł sztuki, często dziś niebudzących żadnych negatywnych emocji, rodziło się w atmosferze skandalu. Jak to jest, że potrafimy uznać za piękne sceny przedstawiające ludzką krzywdę albo obrażające czyjeś uczucia? Ciekawe rozwiązanie tej kwestii zaproponował Immanuel Kant.

Królewiecki filozof, przez wielu uważany za najważniejszego myśliciela w dziejach świata w kwestii estetyki musiał zająć stanowisko wobec dwóch szkół. Pierwsza – sięgająca jeszcze czasów antycznych i towarzysząca poglądom filozofów średniowiecza – źródła piękna upatrywała w poznawanym przedmiocie. Jakiś obraz, rzeźbę czy naturalny krajobraz uważamy za piękne, bo „właściwość bycia pięknym” jest ich przyrodzoną cechą, tak jak np. wymiary geometryczne czy masa.

Druga linia poglądów głosiła coś zupełnie innego: piękno to tylko i wyłącznie subiektywne odczucie każdego człowieka, mówić, że coś jest piękne to po prostu powiedzieć „to mi się podoba”, a komuś innemu może się podobać coś zupełnie innego. Rozmowa o pięknie byłaby po prostu prezentacją własnych sympatii, bez możliwości obiektywnego rozstrzygnięcia, kto ma rację.

Kant zajął tu stanowisko pośrednie. Owszem, sądy estetyczne są subiektywne, ale na swój szczególny sposób. Jeżeli mówię o jakimś budynku, że ma taką i taką powierzchnię, to mogę o niej pisać, nie widząc go na oczy. Budynek może nawet nie istnieć, a obliczenia powierzchni mogą być wyłącznie hipotetyczne i nadal taka dyskusja ma sens. Natomiast by stwierdzić, że jakiś budynek jest piękny, trzeba jego piękna doświadczyć osobiście. Mogę kogoś przekonać, że mój dom ma 130 metrów kwadratowych, a jego budowa pochłonęła tyle i tyle pieniędzy. Ale nie dam rady go przekonać, że jest piękny – musi sam przyjechać i mój dom obejrzeć, by tego piękna doświadczyć.

Jak jednak Kant odróżniał takie subiektywne stwierdzenie piękna od zwykłego wyrażenia, równie subiektywnych upodobań? To jest właśnie cecha, która szczególnie wyróżniała estetyczną teorię filozofa: o pięknie decyduje jego bezinteresowność. To właśnie ta cecha pozwala za piękne uznać bramki strzelone przez piłkarza nielubianej przez nas drużyny albo obrazy, które przedstawiają w jakiejś mierze bulwersujące moralnie sceny. Można nawet za piękny uznać pożar który właśnie trawi majątek całego naszego życia albo pogrzeb bliskiej osoby.

To ujęcie bezinteresowności jako kluczowej cechy przeżyć estetycznych pozwoliło wybrnąć Kantowi z problemu, jaki sprawiało uznanie ich za przejaw subiektywnych odczuć podmiotu. Piękno jest więc subiektywne, ale dlatego, że wiąże się z niesubiektywną bezinteresownością, ma ono walor powszechnie uznanej właściwości, a nie tylko przejaw czysto osobistych preferencji. Można więc na przykład rozmawiać o tym, że jakieś buty są piękne i można oczekiwać, że nasz rozmówca się z nami zgodzi. Szaleństwem natomiast byłoby mówić, że jakieś buty nam się podobają i oczekiwać, że inna osoba na podstawie argumentów również zacznie żywić do nich sympatię.

Estetyka słynnego Niemca byłą rozwinięciem jego podstawowego poglądu, że świat zawsze oglądamy przez swego rodzaju subiektywne okulary, a rzeczy same w sobie są dla naszego poznania niedostępne. Ale Kant równocześnie nie uważał, że te okulary są jakaś przeszkodą – u wszystkich ludzi maja działać podobnie. Sensowna jest więc rozmowa z innymi, choć musimy uwzględnić, że będzie ona dotyczyła nie tego, jaki świat jest, a tego, jakim się nam jawi.

Nie każdy się z tymi poglądami zgadza, nie ulega jednak wątpliwości, że każda szkoła filozoficzna po Kancie musi się do niego w jakiś sposób ustosunkować.


WILLIAM JAMES

Czytaj także:
Filozofia Williama Jamesa: czy praktycznie jest wierzyć w Boga?


KARL JASPERS

Czytaj także:
Co nam mówią życiowe kryzysy? Tak widział je ten lekarz i filozof

Tags:
ciekawostkifilozofia
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
POGRZEB FRANKA
Redakcja
Pożegnali Franka – 7-letniego pielgrzyma. „Szedłeś do Matki...
2
FR MAXIMILIAN KOLBE
Katolicka Agencja Informacyjna
„Jego ciało było czyściutkie i promieniowało”...
3
Marta Brzezińska-Waleszczyk
„Urodziłam martwe dziecko. Nie żałuję” [wywiad]
4
Łukasz Kobeszko
Znacie historię trzech sióstr zamęczonych na oczach matki? Ich im...
5
Mathilde de Robien
Jak podtrzymać ogień miłości? Prosta i skuteczna metoda
6
BEZDOMNY CESAR
Agencja I.Media
Całe życie był bezdomny, ale pochowano go po królewsku. W Watykan...
7
Barbara Wnukowska
Anna Gębalska-Berekets
„Wierzę, że Bóg ma dla mnie plan i się go trzymam”. Rozmowa z Bas...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail