Aleteia

Zobaczyli w szpitalu Matkę Bożą. „To są znaki nadziei”

COLOMBIA
Twitter | Fair use
Udostępnij

Kilka zdjęć krążących po portalach społecznościowych zasugerowało nowe objawienie Matki Bożej w jednej z klinik w Bogocie. To intrygujące wydarzenie zdołało ożywić wiarę.

Pośród pandemii, która zaatakowała cały świat, a w Gwatemali zabiła już kilkaset osób, chorzy na koronawirusa, ich rodziny i wierni chwytają się znaków Bożej miłości niczym światła nadziei.

I tak oto w maju wiele osób przebywających w Klinice Królowej Zofii zaobserwowało dziwne odbicie obrazu Madonny z Cudownego Medalika w kaplicy i w przejściu, bardzo blisko sal, w których znajdują się osoby zainfekowane przez koronawirusa.

Wizerunek uwieczniono na kilku zdjęciach, które szybko zostały rozpowszechnione na portalach społecznościowych i wzbudziły wielkie poruszenie. Niektórzy uważają je za dowód na cud, inni – za wynik montażu.

Niezależnie od rozmaitości opinii, należy podkreślić, że tysiące wiernych zinterpretowały te fotografie na portalach społecznościowych jako „manifestację Boga w celu odnowienia wiary i przypomnienia, że On znajduje się pośród nas, a także pośród tych, którzy walczą o swoje życie podczas tego światowego kryzysu sanitarnego”.

Osoby, które wykonały te zdjęcia – ojciec z córką – uważają, że chociaż to nie jest częste zjawisko, to polega ono na tym, że światło słońca wytworzyło odbicie ustawionej w kaplicy Matki Bożej, na ścianach i szybach tego centrum opieki zdrowotnej, jednego z największych w kolumbijskiej stolicy.

Drodzy Przyjaciele, Klinika Królowej Zofii w Bogocie jest poruszona. Dziewica Maryja ukazała się w części COVID i w kaplicy. Widzieli Ją personel medyczny, pacjenci i odwiedzający dzisiaj rano o godzinie 7:30. 10 maja 2020

„To było opatrznościowe, że zdarzyło się na trzecim piętrze, gdzie przebywa największa liczba chorych na COVID-19 i napełniło ludzi nadzieją. Większości nie obchodziło, że to nie było objawienie i z silną i gorącą wiarą twierdzili, że to była Matka Boża” – powiedział Aletei Felipe Gómez, muzyk i pisarz katolicki. Według tego kaznodziei, do którego dotarły setki wiadomości z reakcjami na te fotografie, odbicie to zostało przez wielu zinterpretowane jako orędzie od Maryi: „Jestem tu z wami, jestem przy was”.

Ten ewangelizator, który daje wspaniałe świadectwo wiary i ma prawie 50 tysięcy obserwatorów na portalach społecznościowych, twierdzi, że te liczne wiadomości krążące po internecie, mówią o wierze setek Kolumbijczyków. Podkreślił też, że pierwszym znakiem miłości Boga jest to, że to odbicie zaistniało.

Jestem przekonany, że ludzie chcą się czuć bliżej Boga i Matki Bożej i widzą w tych delikatnych znakach to, że Pan nas nigdy nie opuszcza i tak właśnie jest, On zawsze jest z nami, a te gesty są znakami nadziei – skomentował bard.

Pewna kobieta, która w tych dniach przychodziła do kliniki, aby dowiedzieć się o stan zdrowia swego brata, potwierdza, że te znaki pozwalają wierzącym czuć się jeszcze bardziej kochanymi przez Boga i są potwierdzeniem boskiego miłosierdzia, gdyż tak jak Matka Boża stała u stóp Krzyża, była owego dnia przy chorych w klinice na północy kolumbijskiej stolicy.

W związku ze świętem Matki Bożej Fatimskiej, które w Kolumbii fetuje się szczególnie uroczyście, Felipe Gómez przypomniał pełne nadziei przesłanie Maryi: „Na koniec moje niepokalane serce zatriumfuje”. Artysta, który obecnie służy Bogu w swojej rodzinie i spopularyzował maryjne pieśni dodał, że jest to „co powinno nas umacniać w tych trudnych chwilach”.