Aleteia
środa 21/10/2020 |
Bł. Jakuba Strzemię
Duchowość

4 podpowiedzi, jak mądrze i skutecznie walczyć z grzechem oraz pokusami

POKUSA

rudall30 | Shutterstock

Ks. Michał Lubowicki - publikacja 05.06.20

Wiele grzechów popełniamy dlatego, że po prostu za późno zaczynamy walkę. Oto cztery podpowiedzi, które tym razem pozwolą ci zacząć ją punktualnie i być może wygrać z tym, co wydawało się już „nie do pokonania”.

Wielokrotnie w życiu zmagamy się z pokusami i grzechami. Są wśród nich takie, w które upadamy regularnie, wręcz nałogowo. Być może nawet zdążyliśmy już się do nich przyzwyczaić i uznać, że nie mamy szans na wolność, bo przecież „zrobiłem to już tyle razy”. Nieraz dzieje się tak dlatego, że po prostu za późno zaczynamy walkę. Oto cztery podpowiedzi, które mogą nam pomóc zadbać o życie duchowe i wygrać w walce z grzechem. Także z tym, z którym borykamy się już od dawna.

1Nie ma tematu

To pierwsza pułapka, w którą wpadamy. Po kolejnej już spowiedzi z tego samego, ciążącego nam grzechu udajemy sami przed sobą, że „nie ma tematu”. Popełniłem grzech, ale przecież się wyspowiadałem. Po co do tego wracać? Przecież Pan Bóg mi wybaczył, więc już po sprawie.

Owszem, Pan Bóg mi wybaczył. On się nie męczy, nie nuży, nie frustruje i nie gorszy tym, że to już kolejny raz. Zawsze mi wybaczy, bo zawsze mnie kocha. Jego miłosierdzie jest w stanie oczyścić mnie z każdej winy.

Mój grzech, który wyspowiadałem jest przebaczony. Ale udawanie przed sobą samym, że w takim wypadku nie ma o czym już mówić, to bodajże najprostsza droga do tego, by za niedługi czas wrócić do konfesjonału z tym samym.




Czytaj także:
Czy to już grzech ciężki czy jeszcze lekki? Jak je rozpoznać?

Miej odwagę powiedzieć sobie: „Pan Bóg mi wybaczył, ale ja mam z tym problem. W tym temacie jestem po prostu słaby”. Święty Ignacy z Loyoli, bazując na swoim żołnierskim doświadczeniu, zwracał uwagę, że obrońcy powinni znać najsłabsze miejsca murów obronnych i o nie szczególnie dbać.

Jeśli wiem, że w jakiejś dziedzinie jestem podatny na pokusy, to nie ma sensu omijać tego tematu – po spowiedzi udawać, że go nie ma, a potem zgrywać zaskoczonego, że „znowu”. Warto uczciwie przyznać przed samym sobą i Panem Bogiem, że w danej sferze jestem wyjątkowo kruchy i a) wytrwale prosić Go o łaskę wytrwania w dobrym, o siły do przeciwstawiania się konkretnemu grzechowi; b) szukać też zwykłych, ludzkich środków zaradczych.

2Mętna woda

Niejednokrotnie znajdujemy się w życiu w sytuacjach, gdy nie mamy całkowitej pewności i jasności, czy coś jest dobre, jeszcze neutralne, czy już złe. „Czy to grzech?”, „Czy to już grzech ciężki?” – jak często tego typu pytania padają w konfesjonale. Zacznij od wykreślenia kategorii „neutralne”. A dalej?

Zasada jest prosta. Nie masz pewności, to nie rób. To zresztą nie jest zasada stricte religijna, ale po prostu etyczna – nie należy postępować z sumieniem niepewnym. I to z dwóch powodów: a) bo możesz zrobić coś rzeczywiście złego; b) bo nawet jeśli nie zrobisz tym razem nic złego, to uczysz się ignorować swoje sumienie, które wysyła ci „sygnały ostrzegawcze” w postaci wątpliwości. Prosty przykład: jeśli nie jesteś pewien, czy w kartonie jest szczeniaczek, czy go nie ma, to nie wyrzucasz kartonu do zsypu, prawda?

Inna rzecz, że niejednokrotnie sami wytrwale unikamy dania sobie wiążącej odpowiedzi, czy coś jest dobre czy złe. Mamy jakąś intuicję (często poprawną), nurtują nas wątpliwości, ale uparcie je zagłuszamy. Wygodniej nam „nie wiedzieć”.

Warto pamiętać, że tak zwana „zawiniona ignorancja” (czyli sytuacja, w której powinniśmy coś wiedzieć i byliśmy w stanie się dowiedzieć, ale tego nie zrobiliśmy) dodatkowo powiększa nasza winę, a nie umniejsza. Słusznie mówi stare przysłowie, że „diabeł łowi w mętnej wodzie”.




Czytaj także:
Najskuteczniejsze sposoby na pozbycie się pokus

3Nie właź na tory

Unikaj okazji do grzechu, czyli sytuacji, w których on najczęściej się zdarza; okoliczności, w których – jak już wiesz z własnego bolesnego doświadczenia – najłatwiej ci go popełnić. Czasem bardzo niefrasobliwie sami stwarzamy okoliczności, w których grzech „aż się prosi”, by go popełnić. To na tym etapie trzeba zacząć walkę i skoncentrować swoje wysiłki.

Nie dasz rady przepychać się z rozpędzonym intercity. Po prostu nie wchodź na tory. Jasne, że czasem trzeba przez nie przejść. Ale wtedy zrób to w skupieniu, uważnie, z wzmożoną ostrożnością i możliwie prędko. Nie spaceruj po torach dlatego, że z nasypu ładniejszy widok, albo dlatego, że w sumie to podoba ci się ten dreszczyk emocji.

Jeśli wiesz, że w danej dziedzinie jesteś ze słomy, to jak ognia unikaj ognia, bo efekt będzie oczywisty. I nie wmawiaj sobie, że „to tylko iskierka, więc niegroźna”. Iskierka wystarczy. Jesteś słomiany. Uznać to, to pokora, mądrość i odwaga. Tak, odwaga.

Czasem więcej odwagi wymaga powiedzieć „Nie. Na wszelki wypadek nie”, niż „Dobra, spróbujmy, może nic się nie stanie”. Dotyczy to zwłaszcza grzechów związanych z naszą zmysłowością. Święty Filip Neri mawiał, że na wojnie z nimi wygrywają tylko „tchórze”, czyli ci, którzy od razu uciekają przed bodaj cieniem pokusy. Pozostałe „chojraki” (zazwyczaj szybciej niż później) polegną.

4Pusty dom

Ostatni „protip” pochodzi wprost od Pana Jezusa. W pewnym miejscu Ewangelii (Łk 11,24-26) mówi On o tym, co dzieje się z człowiekiem, którego opuścił zły duch. Jeśli ten człowiek nie zadba o to, by czymś dobrym zapełnić w swoim życiu (sercu, planie dnia, zwyczajach) miejsca po złu, które tam do tej pory królowało, to ono za chwilę wróci ze zwielokrotnioną siłą.

Nie chodzi tylko o to, by nie popełniać już jakiegoś grzechu, ale by ten czas, siły, energię, zaangażowanie, które do tej pory przeznaczaliśmy na zło, poświecić na coś dobrego, pozytywnego. Bo życie chrześcijanina nie sprowadza się do umiejętnego slalomu między grzechami, ale jest przecież budowaniem Królestwa Boga.


SZEMRANIE

Czytaj także:
Zabójczy grzech. Świętego Benedykta zniechęcało to, co łacina nazywa „murmuratio”

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
grzechnawróceniespowiedź
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Aleteia
Oczy Matki Bożej z Guadalupe. Jedna z najwięk...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
ANGEL,CHILD,STATUE
Philip Kosloski
Mamo, martwisz się o swoje dzieci? Módl się t...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [18 paździe...
MODLITWA
Christine Stoddard
Żyjesz w ciągłym napięciu? Poznaj 5 modlitewn...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail