Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 31/10/2020 |
Św. Alfonsa Rodrigueza
home iconStyl życia
line break icon

Została 25-letnią wdową z 5 dzieci. Po 4 latach mówi: "Tęsknię, ale nie żyję w nieszczęściu"

WDOWA

@thefreckledfox | Instagram

Anna Malec - publikacja 19.06.20

"Czas nie leczy wszystkich ran, czas daje nam możliwość bezpośredniego stawienia czoła bólowi, zamiast ukrywania się przed nim, a także szansę uczenia się, wzrastania i dawania jak nigdy dotąd" - napisała na swoim Instagramie Emily Mayers.

Losy Emily Mayers i jej rodziny od wielu już lat śledzą internauci na całym świecie. The Freckled Fox, bo tak nazywa się jej blog, ma 255 tysięcy followersów na Instagramie, którym każdego dnia pokazuje kawałki swojej codzienności.

Możecie powiedzieć – nic nadzwyczajnego, blog, jak wiele innych. I jest w tym trochę prawdy. Emily nie od wczoraj prowadzi swój rodzinny, modowy i promujący zdrowy tryb życia blog, a połączenie tematów, o których mówi, faktycznie można też znaleźć w wielu innych miejscach.

25-letnia wdowa

Ale jeśli wczytacie się w jej słowa, poznacie jej historię, to poczujecie niezwykły klimat ich domu w Utah, który zbudowany jest nie tylko ze śmiechu jej szóstki „małych lisków” i z rodzinnej, małżeńskiej, jakże instagramowej miłości… Poznacie niezwykle silną i dzielną dziewczynę, która choć dziś ma 29 lat, niesie w swoim życiowym plecaku ciężary, którym spokojnie mogłaby dać się przygnieść i jeśli z ich powodu zdecydowałaby się już nigdy nie wstać z łóżka, to pewnie wszyscy byśmy ją zrozumieli…

Ona jednak znalazła w sobie pokłady siły, by wstać, podnieść głowę i żyć! Jak pisze na swoim blogu: „Idziemy do przodu na jego cześć”.

Emily, mając 25 lat, pięcioro dzieci i wspaniałe plany na przyszłość, została wdową. Jej mąż, Martin, zachorował na nowotwór, i po kilku miesiącach walki o życie zmarł.

To było cztery lata temu. Niedawno, w dniu rocznicy jego śmierci, Emily napisała na Instagramie te wzruszające słowa:

Wczoraj minęły 4 lata od śmierci Martina… 4. ⠀
⠀ Pod pewnymi względami wydaje mi się to naprawdę bardzo długi czas, ale dlaczego wciąż pamiętam każdą sekundę jego ostatnich chwil? Mogę zamknąć oczy i być z powrotem obok niego, zapamiętując jego twarz, pielęgnując każdy jego ciężki oddech. ⠀ ⠀ Ktoś przysłał mi 8-sekundowe wideo przedstawiające nas leżących razem na szpitalnym łóżku w naszej jadalni, w noc przed jego śmiercią. Kiedy znów zobaczyłam jego nierówne oddychanie, poczułam, że wylało się na mnie wiadro z lodem. ⠀ ⠀ Oglądałam to wideo raz po raz przez wiele godzin, zwinięta w kłębek w łóżku, jako wdowa, 25-letnia samotna matka pięciorga dzieci. Oglądałam go, chcąc wrócić do momentu, w którym oddychał. (…) Torturuję siebie, rozkoszując się chwilą, kiedy był ze mną. ⠀ Teraz, 4 lata później, nadal czuję na sobie to wiadro lodu. Lata później, po tym, jak bardzo się zmieniłam, stawiając czoła mojej traumie i poznając ją, ucząc się jej, pokazując się innym i moim dzieciom najlepiej, jak potrafię. Nadal tam jest. I nie oczekuję, że kiedykolwiek odejdzie. ⠀ Wiesz dlaczego? Ponieważ ten rodzaj żalu nigdy się nie kończy. ⠀ (…) Zamiast tego zamieniamy się w wojowników, którzy uczą się żyć obok tego, co się stało, a co jest nadal „ciężkim plecakiem”, który nosimy na plecach całą dobę, który nigdy nas nie opuszcza. (…) ⠀ Każdy, kto każe ci zatrzymać życie i odłożyć na później swoją przyszłość, najwyraźniej nigdy nie znał wartości 8 sekund. Bezcenności tych maleńkich chwil, zanim jego ręce zamarzły w moich. Czas jest tak cenny i nie można go zmarnować, próbując sprostać oczekiwaniom świata. Nie można żyć w nieszczęściu, aby uspokoić kogoś innego. Zatrzymaj to. ⠀ Czas nie leczy wszystkich ran, czas daje nam możliwość bezpośredniego stawienia czoła bólowi, zamiast ukrywania się przed nim, a także szansę uczenia się, wzrastania i dawania jak nigdy dotąd. ⠀ To nie jest łatwiejsze, ale ty stajesz się silniejszy, drogi przyjacielu. I nikt, NIKT, nie może udawać, że wie, jak powinieneś się smucić, ty wiesz to najlepiej, ponieważ na to nie ma gotowego przewodnika. Sprawdziłam to.

Miłość, która daje siłę

Emily na końcu swojego wpisu dodała – „tęsknię za tobą, Marty”. Choć wyszła ponownie za mąż za swojego przyjaciela z młodzieńczych lat (który był też przyjacielem rodziny i wspierał ich podczas choroby Martina), a do piątki jej „małych lisków” (tak nazywa swoje dzieci ze względu na piękny, rudy kolor włosów) dołączyła jeszcze jedna dziewczynka, jej pierwszy mąż i ich historia są wciąż żywą treścią jej opowieści o miłości, która daje siłę, by żyć.

View this post on Instagram

Yesterday marked 4 years since Martin passed…4.⠀ ⠀ It feels like a really really long time in some ways, but then why can I still remember every second of his last moments?⠀ How can I close my eyes and be RIGHT back there beside him, memorizing his face, cherishing every labored breath he took.⠀ ⠀ Someone sent me an 8-second video clip of us lying together on the hospital cot in our dining room the night before he died, and when I got to watch his ragged breathing again it felt like an ice bucket was dumped on me.⠀ ⠀ I found myself watching that video over and over for hours at a time, curled up in bed as a new widow, a 25-year-old single mother to 5, watching him, soaking it in, wanting to go back to that moment when he was breathing.⠀ ⠀ I’d press play. play. play. And play again. Torturing myself.⠀ Savoring that moment when he was still with me.⠀ ⠀ Now, 4 years later, I STILL feel that ice bucket, a lot actually. YEARS later after processing SO much, facing my trauma and getting to know it, teaching, showing up for others and my kids as best as I can. It’s still there. And I don’t expect it to ever leave.⠀ ⠀ You know why?⠀ ⠀ Because this kind of grief never ends, darlin’.⠀ ⠀ There is no ‘finish line’. Instead, we turn into badass warriors who learn to live and cope with this ALONG-SIDE everything else we do, like a heavy backpack we carry 24/7, but it never ‘leaves’. We don’t ‘get over’ it.⠀ ⠀ Anyone who tells you to halt your life and put off your future has clearly never known the worth of 8 seconds. The pricelessness of those tiny moments before his hands grew cold in mine.⠀ ⠀ Time is so precious, and not to be wasted trying to live up to the world's expectations at your own expense. Living in unhappiness in order to placate someone else.⠀ ⠀ STOP. IT.⠀ ⠀ Time doesn’t heal all wounds babe, time gives us the opportunity to face the pain head-on instead of hiding from it, and the chance to learn and grow and give like never before.⠀ ⠀ It doesn’t get easier, YOU get stronger dear friend, and nobody, NOBODY gets to pretend they know how you should grieve your loss better than you, because there is no guide book. I checked. We've got this.♥️ • I miss you Marty

A post shared by Emily•Meyers•Carmack (@thefreckledfox) on




Czytaj także:
I że Cię nie opuszczę aż do śmierci – ciąg dalszy historii Emily Meyers


WEDDING,WAR

Czytaj także:
Miłość silniejsza niż śmierć

View this post on Instagram

If you don’t think photos are important, wait until they’re all you have left. 💔 We took these pictures were on our last little walk as The Three Musketeers (Myself and Martin and his/our best friend Kent), it was also the last day he was able to talk lucidly to us for a bit. Seeing them hurts my heart for sure, but they also make me smile-sometimes through tears- and I am SO grateful that we have so many photos of him our family, with friends and with the children, right up until the end of his life. 💔 Martin had to push and remind me often in the beginning to take photos and videos and there were times others would insist that I shouldn’t take any or would object to taking photos with him because I wouldn’t want to remember this part of our life, but I wouldn’t trade these for anything. I wouldn’t erase the memories of those months while he was sick, while he was so strong and we fought so hard. I loved him just as much while he was sick if not more than I ever had. I can’t forget how I nearly killed myself caring for him and our five kiddos. I won’t pretend that part of our life never happened. It’s the only way any of the kids remember him, and all they see is a brave fighter, nothing less. Those months changed and shaped our whole world and how we live, and how we move forward is in his honor. Bottom line: If you’re thinking about canceling the family photos, please reconsider. Stop avoiding the camera until you lose that extra weight or get your braces off, etc. Matching outfits or not, blurry or clear, just take them. You’ll never regret having photos, but my biggest regret is NOT taking more photos of Marty before he died. If you want a pro photographer, I have lots of recommendations for you:) If that’s not in the budget, put your phone on a tripod and take them yourself. Take 20. Take 1000. Take photos every day and don’t take any more moments for granted. You never know when a moment could be your last. P.s. all the thousands of photos taken of him in his prime are now just as important for the kids as the photos of the way they remember him. Photos are now the strongest inspiration for the stories we share of him. So take the darn photos.❤

A post shared by Emily•Meyers•Carmack (@thefreckledfox) on

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
dziecimałżeństwośmierćżałoba
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
ABORCJA
Michał Lubowicki
Twoja wiara nie ma nic do rzeczy w kwestii ab...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [28 paździe...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail