Aleteia

Surowy sąd nad chciwością w Kościele. Niepowetowane szkody i bicz w ręku Baranka

CHCIWOŚĆ
Photobank gallery | Shutterstock
Udostępnij

Wiedział Jezus jakie niepowetowane szkody wyrządzi w ciągu dziejów Jego Kościołowi chciwość. Wiedział i chciał postawić widomy znak swoim uczniom, aby po wsze czasy wiedziano, jak bardzo surowy sąd czeka tych wszystkich, którzy Dom Ojca Jego zamieniać będą przez swą chciwość w bazar kupiecki.

Zbliżała się pora Paschy żydowskiej i Jezus udał się do Jerozolimy. W świątyni napotkał siedzących za stołami bankierów oraz tych, którzy sprzedawali woły, baranki i gołębie. Wówczas sporządziwszy sobie bicz ze sznurków, powypędzał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał. Do tych zaś, którzy sprzedawali gołębie, rzekł: «Weźcie to stąd, a nie róbcie z domu mego Ojca targowiska!» Uczniowie Jego przypomnieli sobie, że napisano: Gorliwość o dom Twój pochłonie Mnie. W odpowiedzi zaś na to Żydzi rzekli do Niego: «Jakim znakiem wykażesz się wobec nas, skoro takie rzeczy czynisz?» Jezus dał im taką odpowiedź: «Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzech dniach wzniosę ją na nowo». Powiedzieli do Niego Żydzi: «Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a Ty ją wzniesiesz w przeciągu trzech dni?» On zaś mówił o świątyni swego ciała. Gdy więc zmartwychwstał, przypomnieli sobie uczniowie Jego, że to powiedział, i uwierzyli Pismu i słowu, które wyrzekł Jezus (J 2,13–22).

Jezus, tak miłosierny dla grzeszników, tak wyrozumiały wobec ludzkiej słabości, w niektórych okolicznościach szczególną okazuje surowość. Surowy jest dla faryzejskiej obłudy, dla zadowolonej z siebie pychy. Surowy jest dla bezdusznej, na formalizmie opartej, pseudo-sprawiedliwości, surowy dla zamykającej się na światło twardości serca i dla niemiłosiernej postawy w stosunku do bliźniego.

Tutaj okazuje się surowy dla wyuzdanej chciwości, która do tego stopnia opanować może człowieka, że nawet świątyni narzuca swoje prawa. Wiedział Jezus jakie niepowetowane szkody wyrządzi w ciągu dziejów Jego Kościołowi chciwość, która się wedrze do wnętrza świątyni i wokół ołtarza brząkać będzie złotem i szeleścić banknotami. Wiedział i chciał postawić widomy znak swoim uczniom, aby po wsze czasy wiedziano, jak bardzo surowy sąd czeka tych wszystkich, którzy Dom Ojca Jego zamieniać będą przez swą chciwość w bazar kupiecki, którzy swoje posłannictwo duchowne wykorzystywać będą dla celów materialnych, aby się wzbogacić.

Dla materializmu panującego w świątyni nie ma litości Jezus. Stoły poprzewracał, pieniądze rozsypał, bydło rozgonił. Jaskinią zbójców nazwał – według innego Ewangelisty – to, co uczyniono z Kościoła przez chciwość, bo cóż czyni człowieka zbójem, jeśli nie chciwość. Jest w tym coś tak radykalnie przeciwnego całej istocie Jezusa, który cały jest płomieniem czci w stosunku do Ojca.

Duch Chrystusowy to duch czci, duch adoracji, duch religii. Ten duch powołał do życia Kościół jako przybytek żarliwej modlitwy, a oto co z tego Domu Ojca uczyniono. Bicz w ręku cichego Baranka Bożego to poważne ostrzeżenie pod adresem sług ołtarza. Są rzeczy za które Bóg bardzo surowo karze i karać będzie.

Nie darmo św. Paweł chciwość nazwał kultem bałwanów (por. Kol 3,5). A więc kult bałwanów w świątyni Boga miałby być tolerowany? Nic dziwnego, że w takich parafiach cześć Boża zanika. Żydzi domagają się znaku, który by usprawiedliwiał takie zachowanie się Jezusa.

Jezus usprawiedliwia swą interwencję tym, że On jest jedynym prawdziwym Budowniczym prawdziwej świątyni Boga, którą przez swą śmierć i Zmartwychwstanie wybuduje na ziemi i dlatego On jest Tym, któremu podlega wszystko, co dotyczy kultu i czci Ojca.

Fragment książki „Komentarz do Ewangelii według św. Jana”

Piotr Rostworowski OSB / EC – benedyktyn, pierwszy polski przeor odnowionego w 1939 roku klasztoru w Tyńcu. Więzień za czasów PRL-u. Kameduła – przeor eremów w Polsce, Włoszech i Kolumbii. W ostatnim okresie życia rekluz oddany całkowitej samotności przed Bogiem. Zmarł w 1999 roku i został pochowany w eremie kamedulskim we Frascati koło Rzymu. „Był zawsze bliski mojemu sercu” – napisał po jego śmierci Jan Paweł II. Autor licznych publikacji z dziedziny duchowości i życia wewnętrznego.