Aleteia

Jezus leczy moje popękane serce, duszę, ciało. Niezwykła animacja

ANIMACJA
yesHEis Latin America | YouTube
Udostępnij

Ból ustępuje kiedy pozwalamy, by Bóg wszedł do naszego serca i uleczył je. Jeśli się na to zgodzimy, staniemy się źródłem Jego miłości. W drugich dostrzeżemy naszą własną kruchość.

Tę animację przesłał mi szwagier Pablo. „Jakie to ma znaczenie?”, możecie zapytać. Takie, że Pablo przeżył niezwykłe nawrócenie. Jest jedną z tych osób, których nigdy nie posądzilibyście o posługę w kościele. Nosi dredy, a nam przecież tak łatwo przychodzi ocenianie po wyglądzie. Jego mama mówi, że ta fryzura też służy ewangelizacji. I to prawda!

Film musiał się Pablo spodobać, więc udostępnił go wielu osobom. I na tym historia mogłaby się zakończyć, gdyby nie to, że obejrzawszy film, szwagierka Pablo rzuciła się do pisania. Animacja autorstwa Yes He nosi tytuł „Roto” – „pęknięty, złamany, rozbity”. Pęknąć może nasze serce, nasz duch, ale także nasze ciało. Załamać się może nadzieja, radość, chęć do życia. Oglądając go, pomyślałam, że wszyscy czasem czujemy się pokiereszowani, ale kiedy pozwalamy Jezusowi nas przytulić, wszystko mija.

 

Panie, jestem poraniony

Ja też czuję się poraniona, pęknięta. Jakże często czuję, że serce mi pęka, ale potem nagle przychodzi Bóg i mówi: „Jestem z Tobą”. Czasem staramy się nie upaść na duchu, ale inni ludzie nas ranią. Nie potrafimy ich zrozumieć, czujemy się zagubieni. Nie rozumiemy, dlaczego chcą nas skrzywdzić.

Nie znaczy to wcale, że zawsze winę za nasze cierpienie ponoszą inni. Zdarza się, że ból jest skutkiem naszych błędnych decyzji, egoistycznych i pozbawionych sensu działań. Zranienia doświadczamy także wtedy, gdy odpowiedzią na nasze starania, by postępować cierpliwie i z miłością, jest gniew i niechęć drugiego.

Czuję się zraniona, kiedy ludzie odrzucają mnie, nie próbując nawet mnie poznać i zrozumieć, kiedy na próżno szukam pociechy u bliskich, kiedy wydaje się, że moja miłość i moje starania są wystarczające. Kiedy wołam do Boga o pomoc, a w odpowiedzi słyszę tylko głuche dudnienie ciszy.

Zdarza się, że naszych zranień wcale nie widać z zewnątrz. Może się wydawać, że całkiem dobrze sobie radzimy. Uśmiechamy się w pracy, a w domu potrafimy zażartować. Czasem łatwiej nam udawać, niż przyznać się do tego, że jesteśmy o krok od upadku. Bywa, że nasze serce jest pełne żalu i złości wobec Boga i że powinniśmy pochylić głowę i prosić go o wybaczenie.

 

Panie, jestem kruchy i potrzebuję Twojej miłości

Jakże nam wszystkim brakuje uścisku Jezusa! Jak bardzo chcielibyśmy, żeby przyszedł, jak w tym filmie, i mocno nas przytulił. Żeby scalił to, co się rozpadło, uleczył to, co boli, rozświetlił to, co było pogrążone w mroku.

Panie, jak bardzo jestem spragniona Twojej miłości. Nie tylko Twojego uścisku, ale także tego, byś zrobił z moim sercem to, co chcesz. Myśl, że miłość Jezusa do nas nie ma granic, jest niewyobrażalną pociechą. Bóg, który stał się człowiekiem, chciał być taki jak my. Przyszedł na świat kruchy i bezbronny, jako dziecko owinięte w pieluszki.

Bóg chciał rosnąć tak jak wszyscy, mieć przyjaciół, chodzić po świecie, siadać do stołu, a potem ponieść najokrutniejszą śmierć z miłości do nas! Mój Jezus, mój kochany Pan Jezus, doświadczył cierpienia w całej jego pełni, zniósł wszelkie zdrady, oszustwa, odrzucenie, szyderstwa i drwiny. Król wszechświata zanurzył się w otchłani cierpienia, doświadczył jego niewyrażalnej grozy.

I ten sam Król prosi, byśmy mu oddali nasze serca. Jak to możliwe, że Król musi nas błagać o to, byśmy go kochali? Musi żebrać o naszą miłość? Film o pękniętym sercu to znakomite przypomnienie, że niezależnie od tego, jak bardzo czujemy się zranieni, Bóg czeka na nas z otwartymi ramionami.

 

Niech ból ustąpi, a Jezus zostanie

To właśnie dzieje się, kiedy pozwalamy, by Bóg wszedł do naszego serca i uleczył je. Jeśli się na to zgodzimy, staniemy się źródłem Jego miłości. Będziemy zdolni dostrzec w drugich naszą własną kruchość. Film kończą słowa: „Jezus przyszedł, by cię kochać i uzdrowić twoje pęknięte serce”.

Dzisiaj, kiedy będziecie się modlić, kiedy będziecie sami, może przed snem, powiedzcie Mu, że potrzebujecie Jego miłości, że macie już dość szukania na próżno, że brak wam sił, ale macie nadzieję, że w Jego nieprzeniknionym sercu jest dla was miejsce.