Aleteia
wtorek 27/10/2020 |
Św. Sabiny
Dobre historie

On szuka dinozaurów, ona stworzyła "Pytaki". Razem podkreślają: czas to miłość!

SULEJOWIE, PYTAKI

fot. archiwum prywatne

Anna Gębalska-Berekets - publikacja 03.07.20

Poznali się na rekolekcjach oazowych. Dla niego dinozaury to chleb powszedni. Ona, polonistka, wymyśla gry rodzinne. Mają trzy córki i synka. W życiu kierują się zasadami, które spisali wspólnie i nazwali „Misją Sulejów”.

Aleksandra i Tomasz Sulejowie są małżeństwem z 17-letnim stażem. Poznali się na rekolekcjach oazowych. – Ja byłam uczestniczką trzeciego stopnia rekolekcji, Tomek zaś animatorem – wspomina w rozmowie z Aleteią Aleksandra Sulej. Obecnie małżonkowie działają w Domowym Kościele.

Ich znajomość zapowiadała się obiecująco do tego stopnia, że Aleksandra zaczęła odmawiać Nowennę do św. Józefa za ich wspólną relację. Modlitwa miała zakończyć się 1 maja, we wspomnienie św. Józefa Robotnika.

W dzień zakończenia modlitwy Aleksandra i Tomasz dojechali nocnym pociągiem do Przemyśla, gdzie się poznali. Tam uczestniczyli we mszy świętej w katedrze. W kolejce do komunii świętej ustawili się jako ostatni. Kapłanowi pozostał jeden komunikant. Przełamał więc hostię na pół. – To było dla nas wzruszające doświadczenie jedności – wspominają. Po Eucharystii, w kaplicy Najświętszego Sakramentu Tomasz oświadczył się.

Bóg na pierwszym miejscu

W narzeczeństwie, ale również i w małżeństwie, czują obecność Boga. – Staramy się na Bogu budować nasze życie. W trudnościach powierzamy się Jemu, a w radościach dziękujemy Mu za Jego błogosławieństwo, za nasze dzieci, za to, jak się rozwijają i jakie mają talenty. Wierzymy, że to co mamy, jest Jego darem – mówią zgodnie.

Są dla siebie wsparciem. Tomek pomaga żonie w prowadzeniu domu, chociaż dużo podróżuje po kraju i świecie. Zresztą, wyjazdy zawdzięcza swojej żonie. Gdy go nie ma, to właśnie ona dźwiga ciężar prowadzenia domu i organizacji życia rodzinnego.

On szuka dinozaurów, ona tworzy gry

Tomek jest paleontologiem i przez wiele lat był szefem Muzeum Ewolucji Instytutu Paleobiologii PAN. Aleksandra jest twórczynią gier.

Rodzinna gra „Pytaki” zrodziła się z potrzeby chwili. Aleksandra była odpowiedzialna za prowadzenie spotkania mam grupy przedszkolnej, do której należą jej dzieci. By jakoś zainicjować rozmowę, przygotowała karteczki z pytaniami i włożyła je do szklanej misy. Każda z obecnych osób losowała karteczkę i odpowiadała na pytanie.

– To doświadczenie było dobre i budujące. Pomyślałam, że taki system mógłby się sprawdzić także w rodzinie – tłumaczy Aleksandra. Potem podzieliła się pomysłem ze znajomym księdzem i kilka zestawów gry pojawiło się na festynie parafialnym. Dochód z jej sprzedaży został przeznaczony na cele duszpasterstwa rodzin. Aleksandrze zaczął się jednak marzyć poważniejszy projekt. Do pomocy graficznej i związanej z drukiem włączyli się znajomi.

Co ciekawe, w tej grze nie można przegrać. Wręcz odwrotnie – można wygrać miłość oraz pogłębienie relacji. Trudności tylko motywowały Aleksandrę. Widziała w projekcie sens i nie pomyliła się.

Gra zachwyca prostotą. Okrągłe żetony w płóciennym woreczku mają moc.

Z pytań rodzą się dyskusje i dialog, który czasem nawet między członkami rodziny trudno rozpocząć.

PYTAKI


Autorka gry Pytaki z córką

Czytaj także:
„Pytaki” – niezwykła rodzinna gra z potrzeby serca

Niejedno małżeństwo zostało uratowane

Gra uratowała już niejedno małżeństwo i ułatwiła wyznanie miłości oraz nazwanie emocji. – Proste pytania pozwalają się ludziom otworzyć i motywują do pracy nad sobą. Dostaję mnóstwo wiadomości od ludzi i to jest dla mnie niezwykle budujące – wyjaśnia Aleksandra.

Kobieta dobrze się czuje, gdy podczas rozmów nie są poruszane jedynie powierzchowne sprawy, ale nieco głębsze, które służą lepszemu poznaniu drugiego człowieka. To dla Aleksandry bardzo ważne aspekty komunikacji.

Niebawem pojawi się jej kolejna gra – „Gra wstępna”. Czy na tym koniec? Aleksandra zapewnia, że nie. – Mam dużo pomysłów i wierzę, że będę je stopniowo realizowała – tłumaczy w rozmowie z nami.

Pasje małżonków są różne, ale może można je jakoś połączyć? Zapytałam więc Aleksandrę, czy planuje grę, w której tematem przewodnim będą dinozaury.

– Czuję pociąg do gier związanych z relacjami, nie czułabym projektu związanego z dinozaurami. Naszą wspólną pasją są podróże. Cieszą nas spacery, ekspedycje górskie i doświadczanie natury – tłumaczy.


GRA WSTĘPNA

Czytaj także:
GRA WSTĘPNA – gra dla par, jakiej jeszcze nie było!

Kursy dla narzeczonych

Małżonkowie raz w roku, jesienią, prowadzą także kursy dla narzeczonych z naturalnego planowania rodziny. Skończyli dwuletnie studium życia rodzinnego na Papieskim Wydziale Teologicznym.

W ich salonie, w widocznym miejscu jest zdjęcie róż za szkłem. To „Misja Sulejów”. Na czerwonych kwiatach znajduje się tekst. Rodzina spisała tam to, co jest dla niej najważniejsze. Jest zatem punkt o Bogu, ulubionych potrawach, o porządku w domu i ogrodzie, o wspólnym spędzaniu czasu.

Czas to miłość

Ich misją są słowa: „Czas to miłość”. Z tym się identyfikują. Misję tworzyli kilka lat i zamierzają ją niebawem zaktualizować. – Jeśli się coś razem przemyśli, ustali i spisze, to łatwiej o tym pamiętać – tłumaczą Sulejowie.

Są sympatyczną i zgraną rodziną. Jak to robią, że są szczęśliwi i jaka jest ich recepta na szczęśliwe życie małżeńskie i rodzinne? – Prostej recepty, którą można wyrazić w jednym zdaniu, na pewno nie ma. Trudności przeżywamy w odniesieniu do Boga. Jak nie jest łatwo, to patrzę na Chrystusa na krzyżu. To On powiedział, żebyśmy brali swój krzyż na ramiona i uczyli się od Niego, bo to On jest cichy i pokornego serca. Patrzę więc na Niego i staram się robić tak samo – mówi Tomek Sulej.

Małżonkowie dużo czasu przeznaczają na bycie razem. Miłość i radość ze spędzanego razem czasu są dla nich najważniejsze.


ROZWÓD

Czytaj także:
Moi rodzice się rozwiedli. Czy moje małżeństwo też skazane jest na niepowodzenie? [wideo]


KATARZYNA, AREK, ASZYKI, ASZYKOWIE

Czytaj także:
Kasia i Arek Aszykowie: małżeński wyjazd na misje znacznie pogłębił naszą relację [wideo]

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
małżeństwo
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
PRZODKOWIE JANA PAWŁA II
Anna Gębalska-Berekets
Dziadkowie Karola Wojtyły. Kim byli przodkowi...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
MEDJUGORJE
Katolicka Agencja Informacyjna
Kierownik duchowy wizjonerów z Medjugorie eks...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail