Aleteia

Babcia, która poszła sama na spacer szlakiem Appalachów. Wędrowała 146 dni!

EMMA GATEWOOD
Udostępnij

Emma Gatewood miała 67 lat, kiedy po raz pierwszy próbowała pokonać szlak Appalachów. Do tego czasu zajmowała się domem, wychowała jedenaścioro dzieci. Od 19. roku życia była wielokrotnie bita i brutalnie gwałcona przez swojego męża. Pewnego dnia zakomunikowała rodzinie, że idzie na spacer. Nie było jej 146 dni.

Emma Gatewood: Idę na spacer

Emma Gatewood urodziła się 25 października 1887 roku w hrabstwie Gallia w Ohio. Jej ojciec brał udział w wojnie secesyjnej. Został ranny, stracił nogę. Zaczął pić i nie stronił od hazardu. Matka wychowała piętnaścioro dzieci.

Jej życie od najmłodszych lat było ciężkie i nie pozbawione przeciwności. Kobieta dorastała na farmie położonej w południowo-zachodnim Ohio. Wcześnie wyszła za mąż za starszego o siedem lat mężczyznę. Wspólne pożycie nie było jednak usłane różami. Mąż zaczął stosować wobec niej przemoc już kilka tygodni po ślubie. Wielokrotnie złamał jej żebra i wybił kilka zębów. Jej twarz była bardzo często opuchnięta i pokrwawiona. Gdy uciekała przed oprawcą, schronienie znajdowała w lesie. Tam szukała spokoju i ciszy.

Po 30 latach zniewolenia miała jednak w sobie tyle odwagi, by powiedzieć „stop” i odejść. „Idę na spacer” – takimi słowami pożegnała się w 1955 roku ze swoimi bliskimi i wyszła z domu. Spacer okazał się dosyć długi i miał 3,5 tysiąca kilometrów.

 

Trampki, koc, zasłona prysznicowa

Emma wybrała się na słynny szlak Appalachów. Zadbała w końcu o siebie i mimo trudnej sytuacji rodzinnej, jako osoba już dojrzała, podążyła za marzeniami.

Nie wzięła ze sobą wielu rzeczy, jedynie trampki, płaszcz przeciwdeszczowy, ręcznie szytą jeansową torbę na ramię, koc i zasłonkę prysznicową. Zabrała ze sobą także mały scyzoryk, latarkę, jodynę i opaskę. Miała przy sobie m.in. kiełbaski, mleko w proszku, rodzynki i orzeszki.

 

Pierwsza kobieta, która sama pokonała szlak Appalachów

Gatewood jako pierwsza kobieta na świecie pokonała ten szlak w pojedynkę (wcześniej trasę przeszła Mildred Norman Ryder – nie pokonała drogi sama, ale wraz z towarzyszką). Potem wracała na niego dwukrotnie (w 1957 i 1964 roku) mając już ponad siedemdziesiąt lat. Ostatni raz w wieku 75 lat.

Jak to się zaczęło? W latach 50. przeczytała w czasopiśmie „National Geographic” artykuł na temat szlaku Appalachów. Wtedy żadnej innej kobiecie nie udało się ukończyć wędrówki. Emma powiedziała wówczas do córki: „Jeśli nikt inny tego nie zrobił, to ja to zrobię”. Słowa dotrzymała. Poszła bez śpiwora, namiotu oraz kompasu. Spacer trwał 146 dni. Po jego zakończeniu Gatewood powiedziała w jednym z wywiadów prasowych, że początkowo była przekonana o tym, że szlak nie będzie wcale taki trudny. Trochę się pomyliła. Po drodze spotkały ją nawałnice. Przechodziła też przez obszary zupełnie nieoznakowane, gdzie był żwir. W innych miejscach zaś rosły chwasty. Ktoś inny być może zmieniłby zdanie i zrezygnowałby, ale nie ona.

Według „Washington Post” Emma przyniosła rozgłos szlakowi. Jej dokonanie miało wpływ na częstotliwość, z jaką trasa była odwiedzana przez turystów. To właśnie jej wyprawa doprowadziła do odnowienia pamięci o szlaku, a to z kolei pomogło uratować go przed popadnięciem w ruinę.

Gatewood nie wiedziała, że ten spacer uczyni ją sławną kobietą, która przeszła z góry Oglethorpe w Georgii do góry Kataholin w Maine.

 

„Ponieważ chciałam”

 Kiedy zapytano Emmę o przygotowanie wędrówki, kobieta odpowiedziała: „Weź pelerynę przeciwdeszczową i torbę na ramię, kup solidne buty. Zatrzymaj się w lokalnych sklepach spożywczych i kup wiedeńskie kiełbaski… Większość innych rzeczy do jedzenia znajdziesz na szlaku”. Na wszelkie pytania dotyczące tego, dlaczego wybrała się na szlak w wieku 67 lat, Gatewood odpowiadała: „Ponieważ chciałam”. Ciągle lubiła to powtarzać.

Zmarła w 1973 roku, mając 85 lat. Doczekała się 24 wnuków.

Korzystałam: messynessychic.com; mentalfloss.com