Aleteia
środa 21/10/2020 |
Bł. Jakuba Strzemię
Kościół

Duchowa przyjaźń gigantów. Wojtyła i Wyszyński lojalnie się wspierali, ochraniali i uzupełniali

JAN PAWEŁ II I KARDYNAŁ WYSZYŃSKI

KEYSTONE USA / eyevine/East News

Małgorzata Bilska - publikacja 20.07.20

Kard. Wojtyła dziwił się w Rzymie, że włoscy kardynałowie nie jeżdżą na nartach, choć mają w górach piękne stoki. Rzucił: „W Polsce 40 proc. kardynałów to narciarze”. Na uwagę, że jest tylko dwóch polskich kardynałów, odparł: „Kard. Wyszyński liczy się jako 60 procent”.

W tym roku polski Kościół miał świętować 100. rocznicę urodzin św. Jana Pawła II i beatyfikację prymasa Stefana Wyszyńskiego. Z powodu pandemii rocznica obchodzona była skromnie, bez hucznych uroczystości, a beatyfikację przeniesiono na inny termin. Dzięki temu mamy więcej czasu na refleksję.


KARDYNAŁ STEFAN WYSZYŃSKI

Czytaj także:
„Nawet Pan Jezus znał sztukę gotowania”. Kard. Wyszyński o sztuce dobrego pracowania fizycznie i umysłowo

Trudno się bowiem oprzeć wrażeniu, że postać prymasa może być łatwo wykorzystana do celów innych niż religijno-duchowe. Jak pokazuje dr Ewa K. Czaczkowska w nowej książce „Prymas Wyszyński. Wiara. Nadzieja. Miłość”, wielkość prymasa nie polega na tym, że był tylko patriotą zatroskanym o przyszłość polskiego narodu. Był bezinteresownym sługą Boga, chrześcijaninem, księdzem o wielkiej władzy, którą sprawował autentycznie jako służbę.

Bez niego nie byłoby „papieża z dalekiego kraju”, ale też być może papieża – świętego. Władza ma się do świętości trochę tak, jak bogactwo – w przypowieści o wielbłądzie oraz uchu igielnym.

Zobaczcie wspólne zdjęcia Stefana Wyszyńskiego i Karola Wojtyły: 

Siła argumentu, nie argument siły

Ewa Czaczkowska jest historykiem, autorką biografii prymasa i wielu artykułów na jego temat. Nowa książka jest jakby „skrojona” pod beatyfikację. Składa się na nią 11 rozdziałów, wywiad i kalendarium. Autorka wybrała pewne cechy prymasa, które w jej ocenie wyróżniają go pośród innych ludzi.

Był skromny, pełen pokory, rozmodlony. Przebaczał krzywdy, a doznał ich dużo. Nie tylko ze strony komunistów. Tych szanował, modlił się za konkretnych ludzi aparatu władzy. Szanował ludzi jako takich.

Rozdziały 5 i 6 noszą tytuły „Nie dał się zastraszyć” i „Nie obrażamy się, rozmawiamy”. Inspirujący jest rozdział o tym, jak bardzo prymas Wyszyński doceniał zdanie kobiet, ich rozum, wykształcenie, perspektywę oglądu świata, wiarę, oddanie i pracowitość. Nie przejmował się przy tym uprzedzeniami i plotkami…

Przecierał nowe szlaki, wpływając w jakiś sposób na nauczanie papieża Polaka o równości kobiety i mężczyzny, o wkładzie kobiecych talentów w sferę publiczną. Miało to związek z jego podejściem do świeckich.

Rozdział o pracy dowodzi, że jeśli chce się stanąć w skutecznej kontrze do ideologii (nawet totalitarnej!), trzeba włożyć sporo wysiłku, aby poznać problem społeczny, z którego ideologia wypływa. Znać argumenty przeciwnika, rozumieć jego sposób myślenia i umieć postawić trafną diagnozę problemu.

Prymas nie bał się dialogu z władzami PRL, bo był do niego dość dobrze przygotowany. Znał literaturę marksistowską i społeczne nauczanie Kościoła. Zrobił na ten temat doktorat, zaczął przed wojną habilitację.

Był duszpasterzem robotników, związków zawodowych. Temat wyzysku przez kapitalistów nie był dla niego abstrakcją. Może być wzorem do naśladowania dla tych krytyków ideologii, którzy deprecjonują przeciwnika, zamiast obalać jego argumenty.


KARDYNAŁ STEFAN WYSZYŃSKI

Czytaj także:
Co kard. Wyszyński mówił o kobietach? Ożywcze i inspirujące

Patron biskupów?

Autorka uniknęła wad ckliwej hagiografii. Czytelnik ma wrażenie, że sama odkrywa prymasa na nowo. Najlepiej widać to w wywiadzie z o. prof. Zdzisławem Kijasem OFMConv., relatorem procesu beatyfikacyjnego prymasa Wyszyńskiego. Relator, jak mówi o. Kijas: „jest kierownikiem prac, kimś w rodzaju promotora rozprawy naukowej na uniwersytecie. Jego obowiązkiem jest kierowanie pracami osób zaangażowanych w powstanie positio, czyli dokumentu, który ma udowodnić heroiczność cnót sługi Bożego”.

Czaczkowska zadała mu pytanie: „Na życie prymasa Wyszyńskiego często patrzymy przez pryzmat funkcji, które pełnił – prymasa, męża stanu, interreksa, który pokonał komunę. W jaki sposób te funkcje i role wpływały na jego ocenę w procesie beatyfikacyjnym?”. Usłyszała: każdy z nas pełni jakieś role społeczne. Prymas miał na tyle silną osobowość, że pełnił swoje ważne role w wyjątkowy sposób.

„W procesie chodziło między innymi o to, aby wydobyć z życia prymasa to, co było ukryte pod płaszczem męża stanu czy lidera Kościoła. Chodziło o odkrycie jego człowieczeństwa […] – tego wszystkiego, na ogół nie zwraca się uwagi w kontekście pełnionych ważnych funkcji” – wyjaśnia o. Kijas.

Obaj z papieżem Janem Pawłem II byli najpierw ludźmi, a potem hierarchami. Pierwsza encyklika papieża Polaka, „Redemptor Hominis”, zawiera programowe zdanie: „człowiek jest drogą Kościoła”. Człowiek – grzeszny, ubogi, upadły, niemoralny, poszukujący, zbuntowany, zawiedziony i załamany. Rzadko przychodzi nam do głowy, że to także oznacza „biskup drogą Kościoła”. Może dlatego, że funkcja przesłania nam człowieka. Czy da się zbudować zdrowe relacje we wspólnocie tylko w oparciu o funkcje?

Według o. Kijasa prymas może być „patronem dla biskupów”, „patronem posługującym innym w potrzebie” i… „patronem osób, które czują, że znalazły się w sytuacji bez wyjścia”. Czym zaskoczył Ewę Czaczkowską. Niespodzianki to chyba największy walor tej książki.

W duecie ze świętym

Najciekawszy wydaje się rozdział „To była (duchowa) przyjaźń”. Już sam tytuł brzmi ciekawie, bo sporo mówi się o duchowym macierzyństwie, jakoś mało o duchowym ojcostwie, duchowym braterstwie i siostrzeństwie, ale też nie aż tak dużo o duchowej przyjaźni. Chyba, że opisywane są przyjaźnie osób, które po śmierci zostały uznane za święte. Na czym polegała niezwykła, wieloletnia relacja między dwoma kardynałami?

Dzieliło ich 19 lat, całe pokolenie. Wojtyła była artystą, poetą i filozofem. Wyszyński był zafascynowany katolicką nauką społeczną, miał inną wrażliwość i ekspresję. Obaj „w wieku dziewięciu lat stracili matki” i na całe życie, całym sercem przylgnęli do Maryi. Obaj też, jak pisze autorka „lubili spędzać czas wolny w towarzystwie ludzi świeckich, ale i tu wychodziła na jaw różnica osobowości: prymas była dla nich »ojcem«, Wojtyła – »wujkiem«”.




Czytaj także:
Cud za wstawiennictwem kard. Wyszyńskiego zatwierdzony. Wkrótce beatyfikacja Prymasa Tysiąclecia

Wzajemnie się wspierali, ochraniali i uzupełniali. Umieli zadbać o dobro wspólne, rezygnując ze swoich ambicji. Musieli współpracować – od 1969 roku metropolita krakowski był wiceprzewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski. Grali jednak „do jednej bramki” w duchu odpowiedzialności za przyszłość Kościoła, nie tylko polskiego. Byli wobec siebie lojalni, solidarni i darzyli się zaufaniem.

Czaczkowska przytacza przykłady tego, jak kard. Wojtyła usuwał się w cień, aby za granicą nie wyglądało na to, że reprezentuje polski Kościół w zastępstwie prymasa. Na przykład wtedy, gdy władze zakazały prymasowi wyjazdu do Rzymu na synod biskupów. Przyszły papież świadomie unikał nawet pozorów rywalizacji, a mógł już wtedy stać się w kraju bardzo popularny. Jako papież podkreślał, że to prymas ukierunkował jego pontyfikat. I nie chodzi tu tylko o lobbing na konklawe.

Wszyscy znamy słowa „Otwórzcie drzwi Chrystusowi”, a mało kto wie, że w 1956 roku prymas Wyszyński mówił na Jasnej Górze: „Otwórzcie drzwi rozumu człowieka […]. Otwórzcie drzwi woli człowieka […]. Otwórzcie drzwi serca ludzkiego […]”. W gruncie rzeczy w wielu sprawach myśleli podobnie, choć jeden uchodził za hierarchę „soborowego” a drugi – za tradycjonalistę i prymasa ludu. Wkład prymasa Wyszyńskiego w nauczanie papieża Jana Pawła II wymaga dalszych badań.

Jak bardzo święty papież cenił błogosławionego (formalnie – wkrótce) prymasa widać w anegdocie o narciarzach. Kard. Wojtyła dziwił się w Rzymie, że włoscy kardynałowie nie jeżdżą na nartach, choć mają w górach piękne stoki. Rzucił: „W Polsce 40 procent kardynałów to narciarze”. Na uwagę, że jest tylko dwóch polskich kardynałów, odparł: „Kardynał Wyszyński liczy się jako 60 procent”.

Obaj woleli być ostatni, niż pierwsi. Role, jakie pełnili, czyniły ich pierwszymi, co jednak nie zmieniło ich osobowości. Nie czuli się pierwszymi przed Bogiem. Czy to przepis dla wielbłąda na przejście bez szwanku przez ucho igły?

Ewa K. Czaczkowska, „Prymas Wyszyński. Wiara. Nadzieja. Miłość”, Wydawnictwo ZNAK 2020.

WYSZYŃSKI, WIARA, NADZIEJA, MIŁOŚĆ

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
jan paweł IIkard. Stefan Wyszyński
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Aleteia
Oczy Matki Bożej z Guadalupe. Jedna z najwięk...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
ANGEL,CHILD,STATUE
Philip Kosloski
Mamo, martwisz się o swoje dzieci? Módl się t...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [18 paździe...
MODLITWA
Christine Stoddard
Żyjesz w ciągłym napięciu? Poznaj 5 modlitewn...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail