Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
wtorek 15/06/2021 |
Bł. Jolanty
home iconStyl życia
line break icon

„Jestem nie taki, jak trzeba”. Jak uchronić dzieci przed takim myśleniem o sobie?

DZIEWCZYNKA

Look Studio | Shutterstock

Małgorzata Rybak - 08.09.20

Co w postawie, słowach i gestach rodziców może sprawiać, że dzieci zaczynają się wstydzić tego, kim są?

Dla dziecka ogromnym cierpieniem jest poczucie, że „coś z nim jest nie tak”. Napisałam „poczucie”, choć przecież nie ma uczucia o nazwie „coś jest ze mną nie tak”. To raczej cały konglomerat myśli, wcale nie swoich własnych, lecz zaczerpniętych od najbliższego otoczenia, gdzie akceptacja była dawkowana niezwykle oszczędnie i warunkowo. I trudno było się poczuć kimś wystarczającym i OK. Pozostał więc domysł, że nie można mnie przyjąć takim, jakim jestem.

Kiedy rodzice myślą, że z dzieckiem jest coś nie tak

Rodzice często wierzą, że gwarantem szczęśliwego życia dla ich dziecka będzie „pasowanie” do ogółu społeczeństwa i nieraz bardzo się przejmują, by od tego wyobrażonego „ogółu” nie odstawało. Ten wyobrażony obraz „normalnego” i „dopasowanego” dziecka może im przesłaniać prawdziwego małego człowieka, którego zaprosili na świat.

Wtedy to od nich pierwszych wychodzi informacja, że jest z nim coś nie tak – bo np. nie lubi mięsa, boi się obcych, łatwo płacze, „krzywo” siedzi itd. Każde, najzwyklejsze działanie dziecka, świadczące o jego indywidualności, można zobaczyć w krzywym zwierciadle jako coś „dziwnego”.

Jeśli rodzice nie potrafią wyłapywać takich myśli i opiekować się nimi – wszystkimi porami skóry będą dawali dziecku odczuć, że nadaje się tylko do gruntowej poprawy. I że nie można go pokochać takim, jakim jest.

Zawstydzanie

Myślę, że wielu rodziców nawet nie wie, że to robi. Zawstydzanie było od dekad najbardziej dostępną metodologią uzyskiwania pożądanych zachowań dziecka. Za moich czasów istniał specjalny wierszyk z pokazywaniem, słyszany nie tylko w domach i na podwórkach, ale także w placówkach oświatowych: „odtąd, dotąd, ciuś, ciuś, ciuś!”. W wolnym tłumaczeniu: „wstydź się, dziecko, wstydź!”.

Zawstydzanie powoduje uczucia tak straszne, że łatwo może pełnić funkcje korygujące. Gdy nie pomaga: „Nie płacz!”, rodzic może się zawsze chwycić: „ale z ciebie mazgaj” albo „chłopaki nie płaczą”. Ten sam skutek ma przykładanie szkła powiększającego i głośnika z wieloma decybelami do spraw uznawanych za osobiste. „O, kto się tak straszenie posikał!”, wołane nad trzylatkiem w pokoju pełnym ludzi, na tym polega. Podobnie jak: „Bardziej wygniecionej koszuli w szafie nie miałeś?” wobec nastolatka. Prawa do intymności pozbawia opowiadanie o kłopotach naszych dzieci w obecności przypadkowych ludzi albo głośne czy szydercze zwracanie uwagi w miejscu publicznym.

Porównywanie z innymi

Porównywanie zmusza dziecko do przyznania rodzicom racji, że samo w sobie nie przedstawia żadnej wartości. Że istnieją na świecie ludzie bardziej godni miłości i podziwu rodziców niż ono samo. Że dorastanie polega na porzucaniu siebie i „byciu jak inni”.

Utwierdzanie dziecka w przekonaniu, że coś z nim jest nie tak, może przynosić rodzicom krótkotrwałe korzyści, ale długofalowo dziecku – wiele strat. Ten niszczący rodzaj wstydu w dorosłym życiu działa albo jak hamulec dla bycia sobą i rozwoju, albo jak pedał gazu, pchający do wkładania maski „człowieka sukcesu”. Który głęboko w środku jest przekonany o własnej bezwartościowości i spędza życie w lęku przed zdemaskowaniem tego faktu.

Jeśli kochamy nasze dzieci, wyłapujmy myśli, słowa i gesty, z których mogłoby wynikać, że z naszymi dziećmi „coś jest nie tak”. Sprawdzajmy, czy to, co robią i jakie są, rzeczywiście wymaga pomocy, czy tylko bardzo odbiega od naszych oczekiwań. Konsultujmy nasze lęki najpierw sami w miejscach, gdzie możemy usłyszeć o nich coś sensownego, ale nie przerzucajmy ich na dzieci.

Wrażliwie rozmawiajmy z dziećmi o ich osobistych sprawach. Na osobności, w klimacie szacunku i delikatności. Sarkazm i ironizowanie świetnie się sprawdzają w serialowych dialogach, ale wobec dzieci często niosą klimat poniżenia.

I wreszcie – naprawdę warto uwierzyć w moc bezwarunkowej akceptacji, czyli okazywania dziecku miłości i wsparcia dlatego, że po prostu jest. Koniec w końcu – to właśnie u nas dziecko powinno uzyskać zapewnienie, że wszystko jest z nim OK.


OJCIEC Z SYNEM

Czytaj także:
Taka konsekwencja to ślepa uliczka rodzicielstwa




Czytaj także:
Ten słoik przypomni ci o twojej wartości, gdy w nią zwątpisz

Tags:
dziecirodzicielstwowychowanie
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
Redakcja
Chłopiec wybucha płaczem po przyjęciu do Pierwszej Komunii. ̶...
2
TUDO SOBRE MINHA MÃE
Jak rozbroić histerię dziecka za pomocą jednego pytania?
3
KSIĄDZ MICHAŁ ŁOS FDP
Iwona Flisikowska
Ksiądz Michał z onkologii. Dzielny wojownik, który odszedł w opin...
4
ŚWIĘTY OJCIEC PIO
Iwona Flisikowska
Ojcze Pio, zrób coś, bo ja już naprawdę nie mogę… Uwaga! Ta modli...
5
Dominika Cicha
Rozdzielone. O siostrach bliźniaczkach, które poznawały się w kla...
6
SIGRID UNDSET
Joanna Operacz
Noblistka, która w wieku 42 lat poprosiła o przyjęcie do Kościoła
7
Bret Thoman, OFS
Naukowcy przebadali ciało i krew z cudu w Lanciano. Bóg chce byśm...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail