Aleteia

Aleksander Zelwerowicz – wizjoner i człowiek awangardy, który nie bał się pomagać innym

ALEKSANDER ZELWEROWICZ
fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe
Aleksander Zelwerowicz jako Broniec, marszałek zamku w jednej ze scen filmu "Księżna Łowicka".
Udostępnij

Razem ze swoją córką ukrywał w mieszkaniu, z narażeniem życia, osoby pochodzenia żydowskiego. Za tę bohaterską postawę Aleksander Zelwerowicz został uhonorowany już pośmiertnie przez Yad Vashem, które słynnemu aktorowi i jego córce Lenie w 1977 roku przyznało honorowy tytuł Sprawiedliwego Wśród Narodów Świata.

Wizjoner i nowator

Aleksander Zelwerowicz i jego rodzina to opowieść o tradycjach patriotycznych. Ojciec aktora był lekarzem i brał udział w powstaniu styczniowym. Niestety, w odwecie został zesłany przez rosyjskich zaborców na Sybir. Lekarzowi udało się przeżyć zsyłkę, ale już nigdy nie powrócił do swojej życiowej misji leczenia chorych i cierpiących, zwłaszcza tych, którzy nie zawsze mieli możliwość „solidnej zapłaty” za udzielenie medycznej pomocy.

Po śmierci ojca Aleksander razem z matką przeniósł się do Warszawy. Tutaj w 1886 roku rozpoczął naukę w gimnazjum (przyszłemu mistrzowi scen polskich udało się szczęśliwie skończyć szkołę średnią po różnych perypetiach), a 10 lat później został studentem Szkoły Handlowej Ludwika Kronenberga.  Czas studiów był też dla młodego Zelwerowicza odkrywaniem jego życiowej pasji, jaką była praca w teatrze, a później w filmie. Jego sceniczny debiut to udział w przedstawieniu „Komedia omyłek” Szekspira wystawionym w 1896 roku w warszawskim Cyrku przez zespół Michała Wołowskiego. Młody adept sztuki zagrał epizodyczną rolę sługi i podjął naukę w Klasie Dykcji i Deklamacji Konserwatorium Muzycznego w Warszawie.

W 1897 roku aktor uzyskał też patent Szkoły Handlowej i wyjechał na studia do Genewy, rozszerzając wiedzę o literaturę i nauki społeczne. Kiedy w 1899 roku przyjechał ze Szwajcarii na „chwilę”, na wakacje do Polski, rozpoczął pracę w teatrze łódzkim i nigdy już nie wrócił na studia.

Środowisko artystyczne Łodzi bardzo dobrze przyjęło sceniczne występy Zelwerowicza i aktor wkrótce dostał kolejne propozycje. Spośród wielu przyjął ofertę Józefa Kotarbińskiego i zaczął pracę w teatrze krakowskim, pozyskując wkrótce swoją publiczność.

W Krakowie młody aktor pracował w latach 1900-1908. Uczył się warsztatu aktorskiego, utożsamiając się z artystyczną atmosferą niezwykłego miejsca. Grał w spektaklach z literatury klasycznej oraz awangardowej. W ciągu 8 lat stworzył prawie 300 postaci. Wszechstronnie utalentowany, wciąż na nowo poszukiwał artystycznych środków wyrazu. Nie bał się porażki czy braku zrozumienia ze strony krytyki i publiczności. Wkrótce artysta zaczął być postrzegany jako wizjoner i człowiek awangardy.

 

Wyspiański, Stanisławski i Reinhardt

Zelwerowicz zajął się też reżyserią i inscenizacją, mając wsparcie w dyrektorze Ludwiku Solskim. Jako aktor i reżyser tworzył scenicznych bohaterów, którzy nie byli „papierkowymi” postaciami. Bohaterowie mieli swój świat, a prawie każda postać złożoną osobowość. Artyście bliska była tzw. metoda Stanisławskiego, fascynował się też m.in. dokonaniami Maxa Reinhardta. Ciekawostka: W 1901 roku Aleksander Zelwerowicz pracował z Stanisławem Wyspiańskim, który wystawił na deskach teatru swoje legendarne „Wesele”.

W 1908 roku Zelwerowicz objął dyrekcję łódzkiego teatru Victoria i stworzył bardzo nowoczesną scenę pod względem aktorskim i reżyserskim. Chociaż praca w Łodzi trwała krótko, to okazała się znacząca dla polskiego teatru. Zelwerowiczowi udało się skompletować świetny zespół, w którym znaleźli się m.in. Stefan Jaracz i Kazimierz Junosza-Stępowski.

Pierwszą premierą było słynne „Wesele” Wyspiańskiego (1908). Zelwerowicz proponował łódzkiej publiczności klasyczny polski repertuar, sztuki Wyspiańskiego, Słowackiego, Mickiewicza, Krasińskiego i Fredry. W bardzo ambitnym programie artystycznym znalazło się też miejsce na cykl dramatów modernistycznych, projekty oświatowe, a także gościnne występy wybitnych aktorów. Aleksander Zelwerowicz jako dyrektor teatru ale też był przekonany o narodowej, specjalnej misji teatru.

W 1912 roku Zelwerowicz został zaangażowany do nowo powstałego w Warszawie przez Arnolda Szyfmana Teatru Polskiego. Od tego czasu, z niewielkimi przerwami, pracował z Szyfmanem przez ponad trzydzieści pięć lat. W Teatrze Polskim był zaangażowany w latach: 1912-1917, 1918-1919, 1921-1925, 1931-1934. Po wojnie pracował tu od 1947 roku do końca życia, czyli do 1955 roku.

Trudno w to uwierzyć, ale Zelwerowicz stworzył około 900 ról. Wielki talent łączył się u artysty z doskonałą pamięcią i aktorską intuicją. Jego występy „magnetyzowały” publiczność, aktor grał charakterystycznie, wyraziście i żywiołowo. Potrafił świetnie kreować bohaterów, dokonując różnych transformacji. Krytycy podkreślali, że aktor stworzył swój charakterystyczny rytm, barwę i tempo dialogów padających ze sceny w czasie spektaklu.

 

Druga wielka miłość

Można powiedzieć, że drugą miłością i pasją Zelwerowicza stał się film. Aktor występował z powodzeniem w filmach, zwłaszcza w rolach drugoplanowych. Zagrał m.in. Zagłobę w „Obronie Częstochowy” na podstawie „Potopu” Henryka Sinkiewicza (1913), a także w „Niewolnicy miłości” (1923), „Księżnej Łowickiej” (1932), „Dziejach grzechu” (1933).

Występował w komediach, m.in. jako Kowalski w „Dwóch Joasiach” Mieczysława Krawicza (1935). W słynnym filmie „Granica” w reżyserii Józefa Lejtesa zagrał ojca Zenona (1938), a w „Ludziach Wisły” Aleksandra Forda i Jerzego Zarzyckiego wcielił się w postać Polońskiego (1938). Aleksander Zelwerowicz grał u boku znanych i kochanych gwiazd przedwojennego kina polskiego: Jadwigi Smosarskiej, Leny Żelichowskiej, Mieczysławy Ćwiklińskiej, Elżbiety Barszczewskiej, Iny Benity czy Franciszka Brodniewicza i Mieczysława Cybulskiego. Ze wspomnień aktorów i krytyków teatralnych dowiadujemy się, że Zelwerowicz był bardzo cenionym aktorem, szczególnie za nowatorskie podejście do kreowanych przez siebie bohaterów filmowych.

 

Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata

W czasie okupacji niemieckiej Aleksander Zelwerowicz wycofał się z życia teatralnego i filmowego. Podjął pracę jako kasjer i intendent w Domu Czerwonego Krzyża w Oryszewie, a w czasie Powstania Warszawskiego współpracował z Radą Główną Opiekuńczą. Razem ze swoją córką ukrywał w mieszkaniu, z narażeniem życia, osoby pochodzenia żydowskiego. Za tę bohaterską postawę Aleksander Zelwerowicz, został uhonorowany już pośmiertnie przez Yad Vashem, które słynnemu aktorowi i jego córce Lenie w 1977 roku przyznało honorowy tytuł Sprawiedliwego Wśród Narodów Świata.

Po zakończeniu wojny aktor mieszkał w Lublinie, a potem w Łodzi, gdzie zaangażował się w działalność Teatru Wojska Polskiego. Z pracą teatralną Aleksander Zelwerowicz pożegnał się słynną rolą Jaskrowicza w „Grzechu” Stefana Żeromskiego, zagraną w 1954 roku podczas Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego w Paryżu. Polacy będący na emigracji w Francji przywitali wielkiego artystę owacyjnie, z wielkimi emocjami i wzruszeniem. Publiczność po spektaklu na paryskiej scenie, klaszcząc entuzjastycznie, dziękowała Aleksandrowi Zelwerowiczowi, że przez całe swoje artystyczne życie był niezwykłym ambasadorem polskiego teatru i filmu.