Aleteia
niedziela 25/10/2020 |
Św. Chryzanta i św. Darii
Duchowość

Anne-Gabrielle Caron: 8-latka, która zadziwiła Kościół. Prosiła Jezusa, by przeniósł na nią cierpienia dzieci

© Éditions du Sacré cœur

Anne-Gabrielle Caron.

Dorota Abdelmoula - publikacja 24.09.20

„Och tak, Jezu!” – brzmiały jej ostatnie słowa. Właśnie rozpoczął się jej proces beatyfikacyjny. „Chociaż nie lubię chorować, to mam szczęście, bo w ten sposób mogę pomagać Dobremu Bogu, by ludzie do Niego wracali”.

„Często nie wiem, co powiedzieć, więc się uśmiecham” – ta, wydawałoby się banalna, recepta na kłopotliwe sytuacje nabiera zupełnie innego znaczenia w ustach cierpiącej na rozległy nowotwór 8-latki, która w trakcie okrutnej choroby nie tylko zachowywała pogodny nastrój, by pocieszać rodziców, ale też prosiła Pana Jezusa, by przeniósł na nią cierpienia wszystkich dzieci w szpitalu, w którym leżała.

I choć jej krótkie życie to gotowy materiał na film o dziecięcej superbohaterce, dziś studiują je nie scenarzyści, a postulator procesu beatyfikacyjnego, który 12 września rozpoczął się we francuskiej diecezji Fréjus-Toulon.


CARLO ACUTIS

Czytaj także:
Nie był świętoszkowaty, będzie błogosławionym. Carlo Acutis wierzył, że Bóg jest mocno aktywny on-line

Wilczek Pana Boga

Anne-Gabrielle Caron przyszła na świat 29 stycznia 2002 r. we francuskim Tulonie, w rodzinie o tradycjach skautowskich. Na zdjęciach widnieje jako dziewczynka o niegasnącym promiennym uśmiechu, roziskrzonych oczach i z burzą ciemnych loków. W pamięci najbliższych zapisała się jako osóbka uważna i wrażliwa na ludzką krzywdę (w wieku 3 lat dzięki swojej spostrzegawczości uratowała przed utonięciem młodszego brata, alarmując dorosłych), a także… na cierpienie Jezusa.

Mając zaledwie 2,5 roku, potrafiła przypatrywać się uważnie krucyfiksowi, mówiąc: „Jezus cierpi, muszę go pocieszyć”, a następnie ofiarowywała drobne wyrzeczenia i dziecięce trudy „aby wyciągnąć ciernie z korony Jezusa”. Jako 4-latka wielokrotnie dopytywała rodziców, czy wkrótce umrze, dodając, że jej wielkim marzeniem jest „ujrzeć Dobrego Boga”.

DR
Anne-Gabrielle Caron

Nic wówczas nie zwiastowało, że marzenie dziewczynki wkrótce się spełni, choć jej sposób bycia miał w sobie coś „nie z tego świata”. Jak wspominają bliscy, choć sama była nieśmiała, w gronie rówieśników zawsze towarzyszyła dzieciom osamotnionym i nieakceptowanym. Wobec rodziców i trójki rodzeństwa wykazywała się dojrzałością i empatią. Pomimo młodego wieku próbowała też opanować swój trudny, jak uważała, charakter, zwłaszcza niecierpliwość, za którą wielokrotnie przepraszała mamę.

Jednym z jej dziecięcych pragnień było wstąpienie do skautów. Na kilka miesięcy przed śmiercią zdążyła złożyć przyrzeczenie skautowskie i dołączyć do upragnionej gromady „wilczków”. Choć nie zdążyła zdobyć kolejnych skautowskich sprawności, zainspirowani nią francuscy skauci nazywają ją „wilczkiem Pana Boga” i obierają ją na patronkę kolejnych grup formacyjnych.

Skądinąd to właśnie wieloletni zwierzchnik formacji Europa Scouts, do której należała, Pascal Barthélèmy, jest dziś postulatorem jej procesu beatyfikacyjnego.

Mam szczęście, że jestem chora

Kłopoty zdrowotne Anne-Gabrielle dały o sobie znać gdy, jako 6-latka, zaczęła skarżyć się na uciążliwy ból w kolanie. Dramatycznym „prezentem” na jej 7. urodziny okazała się diagnoza medyczna: mięsak Ewinga, złośliwy nowotwór kości z licznymi przerzutami. Konieczna była 8-miesięczna chemioterapia i liczne bolesne zabiegi, które, w połączeniu z częstymi dojazdami do oddalonego o ponad 60 km szpitala, wywróciły do góry nogami życie dziewczynki i jej najbliższych.

Choć pod koniec 2009 r. nastąpiła kilkumiesięczna remisja choroby, nowotwór powrócił z taką siłą, że Anne-Gabrielle musiała niekiedy przyjmować 10 dawek morfiny w ciągu jednej nocy, a jej kości z trudem wytrzymywały ciężar ciała.

Dziewczynka nie traciła jednak wiary w sens cierpienia, próbowała wyrażać swoimi słowami. „Chociaż nie lubię chorować, to mam szczęście, bo w ten sposób mogę pomagać Dobremu Bogu, by ludzie do Niego wracali” – zwierzała się mamie.

Pomimo dziecięcych obaw przed wczesną śmiercią (martwiła się, że w Niebie nie będzie miała ulubionego domku z klocków), mówiła, że chciałaby zostać świętą na wzór św. Tereski z Lisieux i prosiła Boga, by przeniósł na nią cierpienia wszystkich dzieci, które leżały w tym samym co ona szpitalu.

Będę świętą! – zapewniła kiedyś rodziców. – Czasem mówię sobie, że kiedy umrę, to powiem, że tak naprawdę wcale nie było trudno czynić dobro. Naprawdę, to nie takie trudne być miłym, myśleć o innych, być posłuszną i nie bić się z rodzeństwem”.




Czytaj także:
Błogosławiony chłopak. Rak, miłość, dziewczyna i specjalna misja od Pana Boga

Szła do ołtarza jak do Nieba

Przystąpienie do I Komunii świętej było dla 7-letniej wówczas Anne-Gabrielle wydarzeniem, na które czekała z niecierpliwością. „Czy wy zdajecie sobie sprawę, że On przyjdzie do mojego serca, naprawdę obecny, cały? Już nie mogę się doczekać!” – mówiła najbliższym. Oczekiwanie to, aż do ostatniej chwili było jednak naznaczone trudnościami i niepewnością.

Dwa dni przed uroczystością, zaplanowaną na 7 czerwca 2009 r. dziewczynka ponownie znalazła się w szpitalu. W dniu I Komunii uprosiła lekarzy, by mogła wyjść na przepustkę. Pomimo pośpiechu, do kościoła dojechała wraz z tatą, gdy chór śpiewał… pieśń na wyjście po zakończonej uroczystości.

Na jej widok przerwano jednak procesję wyjścia i ponownie zaintonowano pieśń eucharystyczną. Dziewczynka samotnie podeszła do ołtarza, gdzie ks. Jean-Raphaël Dubrule, przyjaciel rodziny, udzielił jej upragnionego sakramentu.

Nigdy nie widziałem nikogo, kto przyjmowałby Komunię św. tak jak ona. W moim sercu kapłana ten moment zapisał się jako bardzo poruszający” – wspominał później młody kapłan. Podobnym wspomnieniem podzieliła się jedna z przyjaciółek mamy Anne-Gabrielle: „My, którzy widzieliśmy, jak zbliżała się do ołtarza, byliśmy pod wielkim wrażeniem jej spojrzenia. Mieliśmy wrażenie, że ona szła w stronę Nieba”. Odtąd dziewczynka pragnęła codziennie przystępować do Komunii św.

PREMIERE COMMUNION ANNE GABRIELLE CARON
©Archives familiales

Czy dusze czyśćcowe o mnie wiedzą?

W ostatnich tygodniach życia, jakby przeczuwając zbliżającą się śmierć, Anne-Gabrielle starała się upewnić, czy udało jej się pogodzić ze wszystkimi i wielokrotnie prosiła bliskich o wybaczenie. Jak wspominają rodzice, w modlitwie i rozmowach z bliskimi szukała pocieszenia.

„Dziś rano złożyłam ofiarę za dusze czyśćcowe – mówiła na miesiąc przed śmiercią – Czy myślicie, że dusze, które uratowałam przez moją ofiarę, będą mogły zrobić coś dla mnie, kiedy umrę? Czy myślicie, że one wiedzą, że gdzieś na ziemi jest 8-latka, która się za nie modli?”.

8-letnia dziewczynka zmarła w opinii świętości 23 lipca 2010 r., po 30-godzinnej agonii, w której do ostatniej chwili pozostawała świadoma. „Och tak, Jezu!” – brzmiały ostatnie słowa, jakie wypowiedziała, jakby zgadzając się na śmierć, której dotąd się obawiała.

Dziś Anne-Gabrielle jest przywoływana jako młoda orędowniczka i wzór do naśladowania dla dzieci zmagających się z ciężkimi chorobami, a także tych, które przygotowują się do przyjęcia I Komunii świętej.


Angiolino Bonetta

Czytaj także:
Żył zaledwie 14 lat, ale odznaczył się „heroicznymi cnotami” godnymi naśladowania

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
beatyfikacjaFrancjaKomunia Świętaświętość
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
GIULIA MICHELINI
Silvia Lucchetti
Świadectwo włoskiej aktorki, która urodziła j...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail