Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
środa 02/12/2020 |
Bł. Rafała Chylińskiego
home iconDuchowość
line break icon

Czy czyjeś złe słowo lub przekleństwo może mi zaszkodzić?

KLĄTWA

Nicoleta Ionescu | Shutterstock

S. Małgorzata Borkowska OSB - 02.10.20

Termin „przekleństwo” jako teologicznie nośny. Zajrzyjmy zatem do Pisma Świętego.

Co oznacza „przekleństwo”?

Nieraz się zastanawiam, co właściwie mają na myśli ludzie, którzy tak często używają słowa przekleństwo. Skoro go używają, chyba wiedzą co ono oznacza; zwłaszcza, że ten temat traktują jako bardzo ważny a samo słowo jako teologicznie nośne.


LEKCJONARZ MSZALNY

Czytaj także:
Kościół usunął z liturgii trzy tajemnicze psalmy. Pytamy biblistę: dlaczego?

W potocznym ludzkim języku przekleństwo może oznaczać: a) czynność złorzeczenia przez jednego człowieka drugiemu i b) trwałe odrzucenie przez Boga, owocujące już tu na ziemi serią nieszczęść. Co bardziej zabobonni są nawet przekonani, że jedno może wywołać drugie i że jeśli komuś ciotka powiedziała „Idź do diabła”, to już od takiego kogoś Bóg odstępuje, a diabeł go dopada jak swego. Z takim absurdem nie warto nawet polemizować, gdyż wymaga on wiary, że to ciotka (a nie Bóg) rządzi światem.

Zostawiwszy więc na boku tę wszechwładną ciotkę, warto poszukać biblijnych odniesień. W Starym Testamencie ludzkie złorzeczenie zdarza się rzeczywiście i płynie z bezsilnego gniewu: człowiek sam sobie nie może wymierzyć sprawiedliwości (lub tego, co za sprawiedliwość uważa), więc żąda, żeby na jego wezwanie wymierzył ją Bóg. I to szybko.

Oczywiście Bóg nie jest związany ani ludzkim osądem sprawy, ani tym bardziej ludzkim terminem ewentualnej akcji odwetowej, więc złorzeczenie ludzkie Go nie wiąże, nie motywuje, nie zmusza: On sam wie najlepiej, z jakich przyczyn chce wyprowadzić jakie skutki. Ludzkie więc złorzeczenie jest po prostu wylewaniem się bezsilnej złości i więcej szkodzi przeklinającemu niż przeklinanemu.

W dodatku żyjemy przecież już w Nowym Testamencie, a Chrystus powiedział nam wyraźnie: Miłujcie waszych nieprzyjaciół… błogosławcie tym, którzy was przeklinają… (Łk 6,27.28). Jeśli nam tak każe postępować, to niewątpliwie sam tak robił i robi: w swoim i naszym imieniu daruje winy i nie przyznaje żadnej mocy niczyjej złej woli, niczyjemu złorzeczeniu.

Św. Piotr dodaje: Nie oddawajcie złem za zło ani złorzeczeniem za złorzeczenie! Przeciwnie zaś, błogosławcie! Do tego bowiem jesteście powołani, abyście odziedziczyli błogosławieństwo (1P 3,9). Czyje złe słowo może zaszkodzić komuś, kto jest dziedzicem błogosławieństwa Bożego?

Przeklęty? Odrzucony przez Boga?

A co w takim razie z tym odrzuceniem przez Boga? Uczeń Chrystusa wie, że jedyne, co go może odłączyć od Pana to jego własny grzech, jego własna decyzja. Nigdy cudza wina ani jakieś niezrozumiałe fatum, z którym się walczyć nie da. W dodatku nawet winę zgładzić można przez żal. To głosi Ewangelia, to przyniósł nam Chrystus jako podstawowy pewnik, skutek miłości do nas tak Ojca, jak i Jego własnej:

On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich wydał, jakże miałby wraz z Nim i wszystkiego nam nie darować? Któż może wystąpić z oskarżeniem przeciw tym, których Bóg wybrał? Czyż Bóg, który usprawiedliwia?  Któż może wydać wyrok potępienia? Czy Chrystus Jezus, który poniósł [za nas] śmierć, co więcej – zmartwychwstał, siedzi po prawicy Boga i przyczynia się za nami? (Rz 8,32-34).

Święty Paweł uważa ponadto, że na trwałe odrzucenie od Boga zasługuje człowiek, który sobie wyobraża, że może się zbawić o własnych siłach, bez Jego łaski, tylko za swoje zasługi w dziedzinie drobiazgowego wykonywania przepisów. (Przekonany jest również, że idealne wypełnienie w ogóle nie jest możliwe, ale to inna kwestia.) Mówi:

Natomiast na tych wszystkich, którzy polegają na uczynkach Prawa, ciąży przekleństwo… A że w Prawie nikt nie osiąga usprawiedliwienia przed Bogiem, wynika stąd, że „sprawiedliwy z wiary żyć będzie” (Ha 2,4). Prawo nie opiera się na wierze, lecz [mówi]: Kto wypełnia przepisy, dzięki nim żyć będzie. Z tego przekleństwa Prawa Chrystus nas wykupił… aby błogosławieństwo Abrahama stało się w Chrystusie Jezusie udziałem pogan i abyśmy przez wiarę otrzymali obiecanego Ducha (Ga 3,10-14).


MĘŻCZYZNA Z BIBLIĄ

Czytaj także:
Ósme błogosławieństwo: wygląda to raczej na przekleństwo. Siostra Borkowska OSB komentuje

Skoro jednak Chrystus nas wykupił z przekleństwa, czyli z tego wszystkiego, czym byśmy mogli zasłużyć na odrzucenie przez Boga – to co z tymi ziemskimi nieszczęściami, które rzekomo są objawami przekleństwa Bożego? Na gruncie Ewangelii takiej tezy nie da się utrzymać. Gdyby wielkie ubóstwo, choroba, prześladowanie, czy krótkie życie miały być takimi objawami, to musiałyby nimi być ubóstwo Świętej Rodziny, śmierć męczenników i tak dalej.

A przecież mówi Pan: Błogosławieni jesteście, kiedy was prześladują (por. Mt 5,11). Jakże więc ludzie mogą, i to w dodatku powołując się na Biblię, dopatrywać się w ziemskich niepowodzeniach i nieszczęściach objawów przekleństwa? Albo żądać, żeby człowiek z tego przekleństwa sam się wykupywał, własnymi zabiegami, praktykami, formułami? Kto cię mógł „przekląć”, jeśli Bóg ci błogosławi?

Kary i przekleństwa

Świat jest tak stworzony, że przyczyny mają skutki. Gdyby nie to, nie mogłyby zaistnieć żadne wybory moralne, także i dobre, nie tylko złe. Ale jeżeli nasze decyzje mają skutki, to mają je nie tylko dla nas samych: także i dla naszych bliźnich.

Można zrobić komuś krzywdę, kto potem cierpi niewinnie i pyta, dlaczego; i można też krzywdę wyrządzić samemu sobie. Jeżeli ktoś na przykład systematycznie się przejada, to kolka wątrobowa nie jest „oznaką przekleństwa”, ani nawet szumnie „karą Bożą”, ale po prostu skutkiem naszego działania. Kto chce takich skutków uniknąć, niech unika przyczyn, a nie narzeka na kary Boże.

Można się oczywiście zastanawiać, czemu Bóg, który przecież splata wątki przyczynowe i który cierpienie dopuszcza, nie każdemu odmierza je taką samą miarą ani w takim samym gatunku. Odwieczne pytanie; odpowiedź, którą dostał Hiob, brzmiała tylko „zaufaj”.

I my, kiedy uważamy, że tym razem już za dużo, że miara się przebrała, zaczynamy pytać o przyczynę – niech się Bóg wytłumaczy! – i właśnie o ewentualne przekleństwo, po prostu dlatego, że do zaufania nie dorośliśmy. Ale to jest tylko jedna więcej nasza wina, którą Bóg gotów jest nam darować.

Ci, którym wiecznie w głowie kary i przekleństwa, mogą się rozminąć z Bożą prośbą o zaufanie.

Tekst opublikowany na stronie Sióstr Benedyktynek z Żarnowca na Pomorzu

Małgorzata (Anna) Borkowska OSB, ur. w 1939 r., benedyktynka, historyk życia zakonnego, tłumaczka. Studiowała filologię polską i filozofię na Uniwersytecie im. Mikołaja Kopernika w Toruniu, oraz teologię na KUL-u, gdzie w roku 2011 otrzymała tytuł doktora honoris causa. Autorka wielu prac teologicznych i historycznych, felietonistka. Napisała m.in. nagrodzoną (KLIO) w 1997 roku monografię „Życie codzienne polskich klasztorów żeńskich w XVII do końca XVIII wieku”. Wielką popularność zyskała wydając „Oślicę Balaama. Apel do duchownych panów” (2018). Obecnie wygłasza konferencje w ramach Weekendowych Rekolekcji Benedyktyńskich w Opactwie w Żarnowcu na Pomorzu, w którym pełni funkcję przeoryszy.

Tytuł i śródtytuły pochodzą od redakcji Aleteia.pl


NABOŻEŃSTWO

Czytaj także:
S. Borkowska OSB: któregoś dnia zamiast konferencji było nabożeństwo „uwolnienia”

Tags:
miłość bliźniegorozwój duchowy
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież mianował nowych kardynałów. Wspólnie o...
PIOTR PAWLUKIEWICZ
Salve NET
Ks. Pawlukiewicz: w Adwencie musimy się oducz...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [30 listopa...
Redakcja
12 cudów mocy mszy świętej
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [28 listopa...
GABRYSIA, KLARA, ROBERT
Dominika Cicha
Przynoszę chorej żonie Pana Jezusa w komunii....
Otwarte Pismo Święte na deskach
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [1 grudnia]
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail