Aleteia
niedziela 25/10/2020 |
Św. Chryzanta i św. Darii
Duchowość

„Maryja stała się kobietą mojego życia”. Świadectwa Wojowników Maryi

MARYJA

Mateusz Grochocki/EAST NEWS

Esprit - publikacja 08.10.20

„Nie sądziłem, że zobaczę w Kościele męstwo i żywą wiarę u facetów, którzy modlą się na różańcu”. Poznaj świadectwa mężczyzn, którzy przeżyli nawrócenie i trafili do wspólnoty Wojowników Maryi.

Jeszcze niedawno była ich tylko garstka. Dziś są kilkutysięcznym, prężnie rozwijającym się ruchem o ogólnopolskim zasięgu. Wspólnota Wojowników Maryi została założona w 2015 roku przez ks. Dominika Chmielewskiego w Lądzie nad Wartą. Początkowo skupiała kilkunastu mężczyzn, którzy zainspirowani przez duchowego opiekuna pragnęli zawierzyć swoje życie Chrystusowi przez ręce Maryi i kształtować swoje cnoty na wzór pięknej Kecharitomene.

Wojownicy Maryi

Dla Wojowników Maryja jest pośredniczką w budowaniu wiary w Trójcę Świętą oraz Tą, która służy dobrą radą jako Stolica Mądrości. Niepokalana widziana sercem Wojownika to przyjaciółka, której ten powierza upadki, trudności i sekrety. Od Niej uczy się też rozeznawać wolę Bożą tak, jak i Ona ją rozeznawała. Dlaczego dorośli mężczyźni sięgają po różaniec? Co zmieniła w ich życiu ta modlitwa? Poznaj niesamowite świadectwa tych, którzy Matce Bożej zawdzięczają nowe życie.

Maryja dała mi wolność. Świadectwo Damiana

Tata nie miał dla mnie czasu, często wracał z pracy pijany. Wszystkie problemy rozwiązywał biciem. Moje poczucie wartości wynosiło zero, czułem się jak wyrzutek. Zacząłem pić, palić papierosy i marihuanę, cały czas imprezowałem na osiedlu. Zacząłem się zadawać z ludźmi z półświatka, dilowałem narkotykami, byłem uzależniony od pornografii, masturbacji, gier komputerowych i telewizji.

Do duchowego przełomu dochodziło etapami. W marcu 2019 roku trafiłem na kazania ks. Dominika Chmielewskiego i ks. Piotra Glasa. Prosiłem Matkę Bożą, aby urodziła mnie na nowo. Zacząłem ćwiczyć modlitwę na różańcu, rozważać tajemnice z życia Jej Syna, pokutować, modlić się w uniżeniu, pościć o chlebie i wodzie.

Absolutny przełom nadszedł pamiętnego 8 grudnia, w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Wtedy to oddaliśmy się z żoną w Jej niewolę. Maryja stała się kobietą mojego życia. Mógłbym pisać, mówić, słuchać o Niej cały dzień. Postawiłem Pana Jezusa i piękną Kecharitomene na pierwszym miejscu w swoim życiu. Od kwietnia 2019 roku rzuciłem całkowicie marihuanę, alkohol i papierosy. Maryja uwolniła mnie także od gier komputerowych, filmów, przemocy i agresji. Od września 2019 roku uczestniczę w życiu wspólnoty Wojowników Maryi w Bełchatowie. Wspólnota z braćmi i regularne spotkania formacyjne pomagają mi umacniać się w wierze, nadziei i miłości.


MĘSKI RÓŻANIEC

Czytaj także:
Matka Boża Łaskawa – męskim okiem. Świadectwo Wojownika Maryi

W kajdanach Maryi. Świadectwo Ernesta

Narkotyki były dla mnie drugim światem. W pracy poznałem kolesia – wtedy traktowałem go jak przyjaciela. Zaproponował mi na lepsze samopoczucie tak zwanego szczura, rurkę. To był początek mojego uzależnienia, które zaczęło pochłaniać moją codzienność. Nawet na święta Bożego Narodzenia też musiałem wciągnąć kreskę, żeby mieć siłę w nich uczestniczyć. Dobrze się kamuflowałem. Byłem ćpunem w garniaku: ani moja żona Ania, ani nasza córka Karolina, ani Jakub, Julianna i Liliana nie mieli pojęcia, że głowa ich rodziny jest zanurzona w białej śmierci.

Pewnego dnia oczyma wyobraźni ujrzałem krótki film, w którym traciłem wszystko: żonę, dzieci, dom, pracę. Powiedziałem sobie i Złemu: dość! Przez całą drogę prosiłem Boga o pomoc i bałem się, że mi nie pomoże, że jest już za późno. Wróciłem do domu i od razu poprosiłem Anię o rozmowę. Opowiedziałem jej o mojej „przygodzie” z ćpaniem. Przyznałem się, że jestem narkomanem. Z jej ust usłyszałem, że od jakiegoś czasu podejrzewała mnie o to, ale prosiła Najświętszą Maryję Pannę, aby mi pomogła lub… wzięła mnie do siebie. Spytała: „Gdzie masz różaniec, który ci dałam?”. Obiecałem jej, że już nigdy nie wypuszczę go z ręki, i poszedłem się na nim modlić, choć nadal byłem naćpany. Wieczorem zakułem się w łańcuszek jako niewolnik Maryi, który dostałem od Ani.

Kolejnego dnia obudziłem się jakby innym człowiekiem. Zero głodu narkotykowego – zero pragnień, które zniewalały mnie przez wiele miesięcy. Stałem się ćpunem Bożej obecności. Od tamtej nocy jestem czysty. Świat stał się piękniejszy, codzienność lżejsza – nawet smutki i niepowodzenia stały się słodsze. Po tym doświadczeniu zapragnąłem poznawać Chrystusa oczami Maryi i wstąpiłem do wspólnoty Wojowników Maryi. Od tamtej pory regularnie uczestniczę w spotkaniach zarówno regionalnych, jak i ogólnopolskich.


REKOLEKCJE DLA MĘŻCZYZN

Czytaj także:
Męska duchowość z Maryją. „Żony mi dziękują, że odmieniłem ich męża. Ale to nie ja, to Ona”

Do końca moich dni. Świadectwo Alka

Judo jest moją pasją od osiemnastu lat. Ta piękna i honorowa sztuka walki ukształtowała moje życie i mój charakter. Cztery lata spędziłem w kadrze reprezentacji Polski. Mój największy sukces to brązowy medal Mistrzostw Europy drużynowo i kilka tytułów Mistrza Polski.

O Bogu wiedziałem tylko tyle, że jest dobry – i ta minimalna wiedza wystarczyła mi, abym się Go chwycił. Zbiegło się to z doświadczeniem życiowego krachu. Rozstałem się z dziewczyną. Runął cały mój świat. Wpadłem w depresję, budziłem się w stanach lękowych. Mojej codzienności towarzyszyły strach i nieopisana niepewność tego, co będzie. Przeżywałem koszmar.

Wówczas zawołałem do Boga z głębi mojej duszy. Pamiętam te słowa do dzisiaj: „Panie Boże, jeśli jesteś, zrób coś z moim życiem. Uzdrów je, ulecz mnie” – i dodałem takie zdanie, które teraz zbiera żniwo: „A ja będę Ci służył do końca moich dni”. Te słowa doprowadziły mnie do wspólnoty Wojowników Maryi – największej przygody w moim życiu. Nie sądziłem, że zobaczę w Kościele męstwo i prawdziwą, żywą wiarę u facetów, którzy modlą się na różańcu.

*Tekst opracowany został na podstawie książki „Odnieść zwycięstwo” Przemysława Janiszewskiego, Wydawnictwo Esprit, Kraków 2020




Czytaj także:
Miasto mafii miastem kapłanów? Zaskakująca przemiana!

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
Maryjamężczyznaróżaniec
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
GIULIA MICHELINI
Silvia Lucchetti
Świadectwo włoskiej aktorki, która urodziła j...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail