Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
niedziela 01/11/2020 |
Uroczystość Wszystkich Świętych
home iconStyl życia
line break icon

Nad miłością nie trzeba pracować, wystarczy odpowiednio się dobrać. Prawda czy fałsz?

MIŁOŚĆ

Antonio Guillem | Shutterstock

W drodze - publikacja 08.10.20

Zawsze będą w związku i powinny w nim być różnice, które stanowią materiał do pracy: pewnej formy negocjacji, uzgodnień, twórczych syntez.

Nikogo nie trzeba przekonywać, że aby odnieść sukces w sporcie, sztuce, pracy zawodowej czy w badaniach naukowych – potrzeba talentu, wiele wysiłku i wyrzeczeń, a często także trochę szczęścia. Nie mamy też wątpliwości, że jeśli chcemy odnieść sukces finansowy, a nie dziedziczymy majątku i nie zanosi się, żeby ktoś miał go nam podarować – trzeba się dobrze przygotować i zabrać do solidnej pracy. 

Istnieją jednak co najmniej dwie dziedziny życia, w których wiele osób oczekuje sukcesu bez jakiegoś szczególnego przygotowania i wytężonej pracy. Liczą na to, że sukces przyjdzie w sposób naturalny. Tymi dziedzinami są: powodzenie w związku oraz życie rodzinne, w tym wychowanie dzieci.

Skąd się bierze przekonanie, że w tych dziedzinach na sukces nie trzeba ciężko pracować? Zapewne istnieje wiele powodów, ale jednym z ważniejszych jest fakt, że przez wiele tysiącleci człowiek wychowany w społeczności pierwotnej czy w starożytnej bądź średniowiecznej osadzie, rzeczywiście był w sposób naturalny przygotowany do odgrywania roli żony i matki czy męża i ojca. Gdy był dzieckiem, obserwował na co dzień, jak rodzice, dziadkowie, krewni i liczne rodzeństwo zajmują się małymi dziećmi, jak układają stosunki między sobą. Żyjąc zazwyczaj w rodzinie wielopokoleniowej – wchłaniał całym sobą umiejętności i sposób życia kobiet i mężczyzn. Jak mówi znane afrykańskie przysłowie – „Aby wychować człowieka, potrzebna jest cała wioska”. I tak właśnie działo się wtedy i dzieje się nadal w niewielu już występujących społeczeństwach pierwotnych.

Dziewczęta u boku matki, babci, wielu cioć i sąsiadek uczyły się kobiecych obowiązków. Chłopcy we wszystkich dawnych kulturach świata byli w pewnym wieku oddzielani od matki i przechodzili pod opiekę ojca lub doświadczonych mężczyzn. Przechodzili też rytuały męskiej inicjacji. Dzięki temu uczyli się przeznaczać swą energię, w tym siłę i agresję, na służbę rodziny i społeczności. 

Społeczeństwo XXI wieku a przygotowanie do małżeństwa

W naszych czasach nastąpiła daleko idąca specjalizacja i podział obowiązków. Rodzice pracują zazwyczaj poza domem, dlatego nie są w stanie zająć się dziećmi osobiście. Wykształcenie i przygotowanie do życia zawodowego także wymaga specjalistów. Rodzina spotyka się o wiele rzadziej niż w czasach przed rewolucją przemysłową, stąd naturalne nabywanie kompetencji przyszłej żony i matki lub męża i ojca nie odbywa się tak jak kiedyś. W dodatku współczesny człowiek cywilizacji zachodniej wychowuje się zazwyczaj w małej rodzinie, coraz częściej niepełnej. Nie zawsze ma młodsze czy jakiekolwiek rodzeństwo. Mały obywatel spędza wiele czasu w żłobku, przedszkolu oraz w szkole, gdzie socjalizuje się z rówieśnikami, ale jest w tym czasie wyjęty ze środowiska rodziny i nie może uczyć się życia rodzinnego.

Wychowaniem chłopców w wieku, w którym powinni przejść pod opiekę mężczyzn, zajmuje się w szkole pani wychowawczyni. Oczywiście dobra nauczycielka jest nieoceniona. Nie może jednak przekazać chłopcu męskości. Ojciec, jeśli nie zdezerterował z pola obowiązków rodzinnych, jak to czyni coraz więcej mężczyzn, nierzadko bywa zapracowany i nie zawsze jest w stanie aktywnie uczestniczyć w wychowaniu dzieci. Często także nie wie do końca, do czego miałby być niezbędny, w końcu dziś kobiety w niczym nie ustępują mężczyznom, a co dopiero w sprawach domowych, w których zawsze były ekspertami. Nic bardziej błędnego. Mężczyzna jest niezbędny w wychowaniu syna i córki. 

Można powiedzieć, że z dawniejszych czasów pozostało człowiekowi naturalne przekonanie, że jest przygotowany do życia rodzinnego. Jednak obecnie wiedza i umiejętności wyniesione z domu rodzinnego są często niepełne, a doświadczenia ograniczają się głównie do własnej rodziny. Dziś już nie wychowuje nas „cała wioska”. Owszem, społeczność przedszkolna i szkolna dorównuje rozmiarami dawnej wiosce, ale w niczym jej nie przypomina, gdy chodzi o przygotowanie do małżeństwa. I choć odnosimy ogromny sukces edukacyjny, to przygotowanie do życia rodzinnego jest najczęściej mocno niewystarczające.

W małżeństwie jak w innych dziedzinach – sukces wymaga kompetencji i pracy

Dlatego, aby odnieść sukces w miłości, nie wystarczy znaleźć odpowiednią osobę. Jak pisał Erich Fromm – „Pierwszy krok, jaki należy zrobić, to uświadomić sobie, że miłość jest sztuką (…) jeżeli chcemy nauczyć się kochać, musimy postępować w sposób identyczny jak wówczas, gdy chcemy nauczyć się jakiejkolwiek innej sztuki, powiedzmy muzyki, malarstwa, stolarstwa, sztuki medycznej czy inżynieryjnej. (…) Proces nauki można z łatwością podzielić na dwa etapy: pierwszy – opanowanie teorii; drugi – opanowanie praktyki”94. Trzeba przyznać, że jeśli ktoś chce nad tym popracować – z dostępnością teorii jest całkiem dobrze. Istnieje wiele kompetentnych książek, artykułów czy filmów.

Piotr: Chciałbym tutaj powiedzieć kilka słów z własnego doświadczenia nabywania teorii dotyczącej budowania małżeństwa i rodziny. Co najmniej od czasu moich studiów interesuję się psychologią, praktyką, teologią małżeństwa i ojcostwa. Nawet pracę magisterską – choć na studiach teologicznych – pisałem o przygotowaniu do małżeństwa. Do dziś na przykład pamiętam, w jakich okolicznościach po raz pierwszy dowiedziałem się, że miłość to nie uczucie, ale postawa. Było to na spotkaniu studentów z doktorem psychologii ks. Markiem Dziewieckim. Co więcej, pamiętam, że miało to bardzo duże znaczenie dla mojego praktycznego podejścia do miłości.

Mogę powiedzieć, że w pełni się zgadzam i osobiście doświadczyłem, jak ważna jest teoria, czyli po prostu wiedza. Jak przeczytane w mądrych książkach czy usłyszane na interesujących wykładach prawdy przełożyły się na jakość mojej relacji narzeczeńskiej, a obecnie – małżeńskiej. Dobra teoria może się przełożyć na dobrą praktykę. Choć oczywiście, nie wszystkiego da się nauczyć z książek. Pewne rzeczy potrzebujemy przeżyć, odczuć, nabyć przez doświadczenie. W rozwoju kompetencji miłości nieocenione są prawdziwe, głębokie relacje z rodziną, przyjaciółmi i znajomymi. Bardzo przydatne mogą być także różnorodne warsztaty czy kursy.

Rzeczywiście, sukces w małżeństwie zależy od kompetencji i wysiłku. Dlatego wiara, iż nad miłością nie trzeba pracować, bo wystarczy odpowiednio się dobrać, może uśpić czujność i zdolność do pracy nad związkiem. 

Owszem, odpowiednie dobranie się jest bardzo ważne. Można powiedzieć, że im więcej wspólnych płaszczyzn mają partnerzy – małżonkowie, tym łatwiej będzie im się dogadać we wspólnym życiu. Ale przecież nigdy nie spotkamy osoby dokładnie takiej jak ja. Zresztą życie z osobą nieróżniącą się ode mnie prowadziłoby chyba ostatecznie do kompletnej nudy. Ale, spokojnie, taka osoba nie istnieje. Zawsze będą w związku i powinny w nim być różnice, które stanowią materiał do pracy: pewnej formy negocjacji, uzgodnień, twórczych syntez. I o ile te różnice nie są zbyt fundamentalne, związek ma szansę twórczo się rozwijać.

Tekst jest fragmentem książki „Kocham Cię! Współczesne mity o miłości”, Piotr Klimski, Wojciech Sulimierski, wyd. W drodze, Poznań 2020


TROSKA O RELACJĘ

Czytaj także:
Karolina Strojecka: Praca nad związkiem to… zaciekawienie nim i dbanie o niego


HOLY

Czytaj także:
Justin Bieber śpiewa o miłości, nadziei, wierze w Boga. Posłuchaj tego kawałka!

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
miłośćzwiązek
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
ABORCJA
Michał Lubowicki
Twoja wiara nie ma nic do rzeczy w kwestii ab...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [28 paździe...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail