Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 31/10/2020 |
Św. Alfonsa Rodrigueza
home iconKultura
line break icon

"Próbowałam się modlić, ale nie miałam cierpliwości". Wspomnienie Agnieszki Osieckiej

AGNIESZKA OSIECKA

Adam Jagielak/EAST NEWS

Wydawnictwo Marginesy - publikacja 09.10.20

„Próbowałam się modlić, ale nie miałam cierpliwości. Są ludzie głębokiej wiary i ludzie małej wiary, i ludzie nieciekawej wiary, ja nie wiem, jaka jestem, chciałam, żeby Bóg choć na chwilę odłączył mnie od prądu”. Wspomnienie Agnieszki Osieckiej.

Bodaj najtrafniej określa ją przysłowie: „skromna jest święta Agnieszka, a diabeł w niej mieszka”. Jej imię wywodzi się od greckiego hagnos: czysty, świeży, bez zmazy. Była tak do swego imienia przywiązana, że gdy w czasach studenckich chciała zachować incognito, podawała prawdziwe nazwisko i fałszywe imię, bo uważała, że imię bardziej ją dekonspiruje.

Agnieszka Osiecka. Wspomnienie poetki

Urodziła się pod znakiem Wagi, sceptyczna wobec astrologii, „choć horoskopy bardzo do mnie pasują: mam trudności z podjęciem decyzji, lecz lubię tę męczarnię, często znajduję się między młotem a kowadłem, boję się sytuacji konfliktowych, a nieraz w nie popadam, jestem niezłym dyplomatą, ale na granicy konformizmu, choć takich ludzi nie lubię”.

Nie wierzyła w przepowiednie, ale miała wrażenie, że cuda istnieją, takie indywidualne, przeznaczone wyłącznie dla niej: „Jestem na tyle egocentryczna (choć w sumie nie bardzo), że odpowiada mi taki sposób myślenia o sobie, jaki reprezentują np. bohaterowie powieści Singera: na bieżąco pan Bóg prowadzi ze mną swego rodzaju buchalterię, mogę z nim jakieś sprawy załatwić, mogę coś wyżebrać…”.

Chciała ciągle sprawdzać, czy temu, „który rozrzuca nas po platanach życia, a potem wdrapuje się tam za nami i myszkuje wśród zakamarków gałęzi”, można zrobić niespodziankę? I sobie samej, jak polujący kot, lubiła sprawiać niespodzianki.

Ja nie jestem jakaś taka nadzwyczajna,
taka ładna, taka mądra ani nic…
ale tak mi jakoś łatwo żyć.Ja mam szczęście do wszystkiego,
do dobrego i do złego,
A dlaczego? Bo ja wiem…


AGNIESZKA OSIECKA

Czytaj także:
Agnieszka Osiecka: nie odkładajcie na później miłości

Bardzo samotna kobieta

Sama siebie tak widziała: „Potrzebny jest mi pewien sposób obcowania z ludźmi, który nie jest konwersacją… Nie boję się nocy ani lasu. Najbardziej boję się być sama w nocy w pustym mieszkaniu… Zmieniam krąg znajomych, rodzaj pracy, nie zmieniam poglądów, bo ich właściwie nie mam… Jestem optymistką… Jak bumerang – po wszystkich burzach życiowych – wracam pod ten sam adres… Resztkami sił czepiam się młodości… Jest we mnie ciągła gorączka, ciągłe napięcie wewnętrzne, czasami muszę się wygasić, potrzebuję nudy… Jestem kokietką i staram się zawsze grać w domu drugie skrzypce, życie mi w tym pomaga, ponieważ jestem nieprawdopodobną fujarą i właściwie niczego nie potrafię… Nie mam spontaniczności, którą zwykle ceni się w dowcipie… Umiem się znaleźć w różnych rzeczywistościach i może dlatego w tej szarej czuję się najlepiej… Ciągle się zmieniam, jak w starym powiedzonku: «charakter zmienia się co siedem lat»”.

Ten ma dom, ten ma wóz, ten ma czas,każdy wie – można żyć tylko raz,a tu we mnie siedzi dwoje ludzi,jeden dobry, drugi bardzo zły…Cokolwiek się zdarzy, gdziekolwiek mnie gna,
my w chórze, my w parze, ten drugi i ja…

(…) Czuła się w głębi duszy samotna, często bardzo samotna, choć miała całe rzesze wielbicieli, znajomych i przyjaciół. Widziała ogromną różnicę między przyjaźnią i koleżeństwem: „Przyjaźń można zawrzeć w szkole czy wojsku. Jest ona na całe życie. W moim wieku już raczej nie da się zaprzyjaźnić. Natomiast kolegować – zawsze można. Kiedyś miałam skłonność, aby co drugiego znajomego człowieka nazwać przyjacielem. Pamiętam, że mój ojciec się ze mnie śmiał: «Ty masz serce jak Floriańska Brama». Teraz cenię sobie to, że język polski posiada kilka słów stopniujących te uczucia”.

Osiecka: Ten kamień, który w sercu noszę, pozostaw mi, Panie

(…) Jej życie to była powieść z przygodami. Tylko nie wiedziała, czy zawsze w dobrym guście, bo „czasem się imponuje światu, a czasem się żyje byle jak”, a bywa też, że „to szczęście nas boli. Bo na dnie żyje się lepiej niż w niebie. Bo choć się jest na dnie, ale u siebie”.

Zuzanna Łapicka-Olbrychska: Całe życie za czymś nieustannie goniła, bo oczywiście „nie o to chodzi, by złapać króliczka, ale by gonić go…”. Nie chciała odpocząć. „Ten kamień, który w sercu noszę, pozostaw mi, Panie” – własne jej słowa bodaj najtrafniej ją charakteryzują. Bo taka była: pogrążona w rozpaczy, a jednocześnie świadomie broniąca się przed zmianą nastroju, z którego czerpała fantastyczną inspirację.

Ewa Lejman: Na domowy użytek była zwyczajna, bez jakiejkolwiek pozy, ze zwykłą tęsknotą za codziennymi czynnościami: gotowaniem zupy, pójściem po sprawunki… A może tylko w elegancki sposób umiała się wtopić w sytuacje, bo miała nadzwyczajny rodzaj umiejętności adaptowania się do każdych warunków?… Nie, nieprawda. Ona, Agnieszka, była naprawdę niezwykła!

Wojciech Solarz: Była człowiekiem renesansowym, prometejskim, który ciągle biegnie do światła, ale nigdy nie może osiągnąć celu. Życie Agnieszki było ciągłym biegiem do „nowości przeżycia”. Niestety, w trakcie jej biegu doznawała rozczarowań od świata. Bo przecież tak to już jest…

Dałeś nam, Panie, po sercu i berle,
siebie nam dałeś w o erze… Czemuż jak ślimak z bólu się perlę, i stygnę –
nietoperzem?Czemu przed nocą ślepnę jak kwoka,
w czas wojny – śmierdzę tchórzem, czemu jak paw się pawię na pokaz, i piórem się –
purpurzę?Czemu, choć życie dałeś wieczne,niż motyl prędzej – ginę,
i czemu w podróży, a może w ucieczce, jak małpa –
robię minę?

*Fragment książki Z. Turowskiej, „Osiecka. Nikomu nie żal pięknych kobiet”, Marginesy 2020

OSIECKA

**Tytuł, lead, śródtytuły pochodzą od redakcji Aleteia.pl


MAGDALENA KUMOREK

Czytaj także:
Magdalena Kumorek: Jestem poszukująca [nasz wywiad]


BEATA TYSZKIEWICZ

Czytaj także:
Beata Tyszkiewicz: Można mi wszystko zabrać, a ja jutro zacznę życie od nowa

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
kobietapoezja
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
ABORCJA
Michał Lubowicki
Twoja wiara nie ma nic do rzeczy w kwestii ab...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [28 paździe...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail