Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 28/11/2020 |
Św. Stefana Młodszego
home iconDuchowość
line break icon

Trzy mistyczki i heretyczka. Kobiety, które Bóg wybrał już od dziecka

DZIECKO

Chernikovy Sisters | Shutterstock

Esprit - 06.11.20

W XX wieku polska ziemia wydała na świat cztery niezwykłe mistyczki: św. Faustynę Kowalską, sługi Boże Leonię Nastał i Robertę Babiak oraz heretyczkę, Marię Franciszkę Kozłowską. Ich historie opowiada Tomasz P. Terlikowski w swojej najnowszej książce „Iskra wyjdzie z Polski”.

Wybrana od dziecka

Od wczesnego dzieciństwa Felicja odczuwała (tak jak św. Faustyna Kowalska czy bł. Marcelina Darowska) pragnienie życia zakonnego, od najwcześniejszych lat wiele się modliła i bardzo przeżywała praktyki religijne. Przyszła zakonnica Maria Franciszka wspominała, że już jako dziecko otrzymała od Boga szczególne zrozumienie tajemnicy Niepokalanego Poczęcia, i że ta prawda wiary napełniała ją niezwykłym zachwytem. Jako dziesięciolatka przystąpiła do Pierwszej Komunii Świętej i już wtedy miała przysiąc Bogu, że zachowa czystość na całe życie.

Matka Felicji wspominała także, że córka od dzieciństwa miała ogromną skłonność do ascezy, już jako siedmiolatka zachowywała posty, nie jadała śniadań, by przeznaczone na nie pieniądze ofiarować na pomoc ubogim, a wreszcie unikała zabaw tanecznych.

Wielka mistyczka z ubogiego domu

Jedna z największych katolickich mistyczek urodziła się w biednym domu, gdzie ciężko pracowano, byle tylko zarobić na codzienny chleb. Tu toczyło się zwykłe, wiejskie życie religijne. Katolickie, ale proste, skupione na śpiewaniu godzinek czy innych pieśni, a także odmawianiu różańca. Helena od dziecka ciężko pracowała przy zwierzętach, bronowała pole, a także pasała krowy. Czytała także dużo książek.

Już jako mała dziewczynka odznaczała się niezwykłą pobożnością. Gdy wracała z uroczystości swojej Pierwszej Komunii Świętej, nie szła w towarzystwie innych dziewczynek, ale sama. Zapytana przez sąsiadkę, dlaczego idzie samotnie, odpowiedziała: „Ja idę z Panem Jezusem”. Te słowa okazały się dla niej prorocze.

Żakonnicza z Jezusem na piersi

Mała Leonia deklarowała chęć zostania „żakonniczą” już jako trzylatka. Jednak to głębokie pragnienie spotkało się ze sprzeciwem ze strony rodziny. „Nie wolno ci dać do murów klasztornych dziecka. Jeżeli postąpisz inaczej, nie masz się co spodziewać mojej pomocy” – pisał z emigracji ojciec Leonii do jej matki.

Pomimo trudności, w sercu jednak nadal była pewna swojego powołania. I to do tego stopnia, że w wieku osiemnastu lat wypaliła sobie na piersi gorącym gwoździem imię „Jezus”.

„Daję ci władzę nad moim Sercem. Czerp, ile chcesz, na korzyść dusz cierpiących w czyśćcu. Ofiaruj Ojcu Niebieskiemu moją Krew, jako spłatę długu tych świętych dusz” – mówił później Jezus do s. Leonii, dając dowód szczególnej łaski, jaką obdarzył swoją wierną służebnicę.

Wierna powołaniu

Dzieciństwo Roberty Babiak pełne było, jak sama wspominała, rozmaitych cudów i cudownych wydarzeń. Już w pierwszym roku życia bawiła się świętymi obrazkami, płakała nad Męką Pana Jezusa, miała pierwsze mistyczne widzenia, a jako czterolatka odczuwała głębokie pragnienie Komunii Świętej. Od czasu, gdy dziewczynka pierwszy raz zobaczyła zakonnice, sama chętnie bawiła się w siostrę zakonną, a nawet robiła sobie welon z fartuszka.

Gdy miała już wstępować do zgromadzenia sióstr w Starej Wsi, okazało się, że jest obiecana za żonę jednemu ze swoich kuzynów. Po pięciu latach narzeczony ostatecznie zrezygnował z tego związku, ale przyszła siostra Roberta wciąż nie mogła spełnić swojego powołania – na przeszkodzie stanęła opieka nad ciężko chorym ojcem. Dopiero rok później wreszcie przekroczyła progi klasztoru.

„Jak się czuje spragniony wędrowiec przy czystym źródle, tak czułam się od pierwszej chwili w klasztorze” – wspominała po latach.

*Tekst został opracowany na podstawie książki Tomasza P. Terlikowskiego „Iskra wyjdzie z Polski. Apokaliptyczne objawienia Miłosierdzia Bożego„, Wydawnictwo Esprit, Kraków 2020
**Tytuł, lead, śródtytuły pochodzą od redakcji Aleteia.pl

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
WIGILIA W PANDEMII
Katolicka Agencja Informacyjna
Rząd: święta na nie więcej niż 5 osób. Jest p...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Stojan Adašević
Anna Gębalska-Berekets
Wykonywał nawet 35 aborcji dziennie. I wtedy ...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [26 listopa...
Redakcja
Modlitwa dla ciebie na dziś [24 listopada]
BIBLE
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [25 listopa...
JAN ZIEJA
Wydawnictwo ZNAK
Zabijali i przychodzili do niego do spowiedzi...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail