Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
niedziela 24/01/2021 |
Św. Franciszka Salezego
home iconKultura
line break icon

Film „Życie przed sobą” i wielki powrót Sophii Loren

SOPHIA LOREN

Netflix / The Hollywood Archive / Photoshot / East News

Ewa Rejman - 22.11.20

Sophia Loren po dziesięciu latach powraca na ekran w filmie „Życie przed sobą” w reżyserii swego syna Edoarda Pontiego. Po obejrzeniu można stwierdzić, że to naprawdę wielki powrót.

Wbrew temu, czego na początku można było się spodziewać „Życie przed sobą” nie trafiło na ekrany kin. Pojawiło się na Netfliksie, gdzie momentalnie zdobyło znaczną popularność. Film stanowi współczesną adaptację powieści Romaina Gary’ego o tym samym tytule. Wcześniej została już zekranizowana przez izraelskiego reżysera Moshe Mizrahiego.

„Życie przed sobą” i nadzwyczajna przyjaźń

Film opowiada historię dwunastoletniego Momo (Ibrahima Gueye), osieroconego chłopca z Senegalu. Nie ma on nikogo, kto mógłby się nim zająć. Drugą bohaterką jest Madame Rosy (Sophia Loren). Momo ma tytułowe „życie przed sobą”, ale wybory, które przed nimi stoją, przerosłyby większość dzieci w jego wieku.

Miejscowy kryminalista wciąga go do handlu narkotykami, dając złudzenie posiadania rodziny, do której mógłby przynależeć. Z drugiej strony chce mu pomóc właściciel sklepu. Niełatwo przychodzi mu jednak przedrzeć się przez nieufność chłopca.

Główna bohaterka, Madame Rosa, jest żydówką, a Momo, którego pełnie imię brzmi Mohammad, muzułmaninem. Niektórzy krytycy w tym wątku dopatrują się subtelnego nawiązania do problemów izraelsko-palestyńskich i próby wszczepienia w widza nadziei.

Rosa ocalała z Holokaustu i opiekuje się dziećmi prostytutek. Przez długi czas nie chce zaakceptować Momo, który ze swojej strony robi wszystko, by ją do siebie zrazić. Oboje wiele w życiu przeszli. On nie wie, czym jest Auschwitz, a jej trudno byłoby sobie wyobrazić drogę, jaką przebył z Senegalu do Włoch.

„Życie przed sobą” na Netfliksie

Na pewno „Życie przed sobą” trudno nazwać filmem przesłodzonym. Historia rozwija się we względnie przewidywalny sposób. Postaci nie są jednak czarno-białe. Widz nie czuje się atakowany z góry przygotowanym morałem.

Rosa jest apodyktyczna. Chwilami może razić brak jej wrażliwości. Jednocześnie pod maską twardości kryje się potrzeba ciepła i czułości, a także umiejętność ich dawania. Sophia Loren przyznała, że pod tym względem postać przypominała jej własną matkę. „Wewnętrznie była bardzo krucha, ale na zewnątrz wydawała się twarda” – mówiła.

Szczególnie zapadają w pamięć te sceny, w których reżyser nie stroni od symboliki i w ten sposób porusza widza, jednocześnie go nie przytłaczając. Ponti nie uległ również potrzebie jakichkolwiek „udziwnień” przy operowaniu kamerą, takich jak celowe przyspieszanie lub zwalnianie, które coraz częściej można zaobserwować we współczesnych filmach. Ta subtelność pomaga skupić się na przedstawionej historii i poczuć jej atmosferę. Dla miłośników Włoch miłym akcentem mogą być piękne ujęcia miasteczek Apulii, w których rozgrywa się akcja.


SOPHIA LOREN

Czytaj także:
Sophia Loren: Inspiruje mnie nauczanie papieża Franciszka

Sophia Loren o „Życiu przed sobą”

Zgodnie z oczekiwaniami największym atutem filmu jest kreacja Madame Rosy. Ale także Momo, grany przez Ibrahima Gueye, zbiera – zasłużenie – entuzjastyczne recenzje. Twarz Loren w momentach, gdy grana przez nią bohaterka zapada na zdrowiu, cierpi albo się wzrusza, może przejść do historii filmowych kadrów i poruszałaby widza nawet poza kontekstem opowiadanej historii.

Edoardo Ponti stwierdził w wywiadzie, że jego mama podchodzi do każdego filmu tak, jakby był jej pierwszym – z takim samym niepokojem, spontanicznością i pasją. Być może to właśnie stanowi klucz do jej sukcesu. I do sukcesu filmu, bo obejrzenie go będzie bardzo dobrze wykorzystanym 1,5 godziny, a to co zobaczymy, zostanie z nami na znacznie dłużej.


JOANNA KULIG

Czytaj także:
Joanna Kulig o tym, skąd czerpie moc. „W dużej mierze z wiary w Boga”


SOPHIA LOREN

Czytaj także:
Sophia Loren: Franciszek sprawia, że masz naprawdę chęć „żyć i wierzyć, wierzyć, wierzyć”

Tags:
film
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
1
ŚMIERĆ
Dorota Mazur
Ksiądz, który przeżył śmierć kliniczną: przejście do wieczności j...
2
Joanna Operacz
Jak pięknie umierać? Nauczy was 6-latek chory na raka
3
PRIEST WHITE COLLAR
Redakcja
Ksiądz poszedł do spowiedzi, a potem znaleziono go martwego. Pros...
4
Ksiądz modli się przy ołtarzu
Sergio Argüello Vences
Jezus mnie skarcił, gdy odprawiałem mszę świętą
5
BIBLE GLASSES
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [21 stycznia]
6
young woman park
Edifa
Jak odczytywać znaki od Boga? Poznaj sposób św. Ignacego!
7
Redakcja
„Kto nie rabotajet, to i nie kuszajet”. Powiedzonka waszych babć
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail