separateurCreated with Sketch.

Klerycy pomagali w DPS-ie: karmili, sprzątali, pomagali w toalecie

POMOC W DPSIE
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Katolicka Agencja Informacyjna - publikacja 24.11.20
whatsappfacebooktwitter-xemailnative

To były „rekolekcje życia” i okazja do wcielania w życie tego, czego uczymy się w seminarium – mówią klerycy z seminarium.

Zakażenie koronawirusem

Przez ostatnie trzy tygodnie klerycy świdnickiego seminarium opiekowali się pensjonariuszami prowadzonego przez siostry zakonne Domu Pomocy Społecznej (DPS). Powodem były zakażenia koronawirusem wśród pracowników ośrodka.

W połowie października br. wałbrzyski Dom Pomocy Społecznej prowadzony przez Siostry Franciszkanki Rodziny Maryi znalazł się w trudnej sytuacji. W ośrodku, w którym przebywa blisko 50 pensjonariuszy, a połowę stanowią osoby leżące, wykryto zakażenie koronawirusem u 19 osób, zarówno pensjonariuszy, jak i pracowników.

Franciszkanki zwróciły się o pomoc m.in. do Wyższego Seminarium Duchownego w Świdnicy. Pomoc alumnów w prowadzonym przez siostry zakonne wałbrzyskim DPS-ie trwała trzy tygodnie.

 

Klerycy w DPS-ie

Klerycy byli podzieleni na dwa czteroosobowe zespoły, którym towarzyszył ks. Piotr Gołuch, ojciec duchowny świdnickiego seminarium. Diakoni i klerycy z młodszych roczników opiekowali się mieszkańcami DPS-u. Karmili, sprzątali, pomagali w toalecie i higienie oraz czuwali nad starszymi i schorowanymi pensjonariuszami.

Oprócz pomocy w podstawowych ludzkich potrzebach klerycy starali się też zaspokoić potrzeby duchowe podopiecznych. Ojciec duchowny spowiadał, udzielał sakramentu chorych i odprawiał mszę św. Diakoni udzielali chorym Komunii św.

– Ten czas był okazję do zapomnienia o sobie i służby, pomocy siostrom i osobom chorym. Zdecydowałem się tam pojechać, bo to okazja do wcielania w życie tego, czego uczymy się w seminarium. Pomoc chorym była bardzo potrzebnym doświadczeniem. Rekolekcje życia – powiedział diakon Jarosław Biłozor.

 

Relacje z potrzebującymi

Klerycy zakończyli już trzytygodniowy czas pomocy w DPS-ie. Nie chcieli jednak tracić kontaktu w poznanymi tam osobami. W przedostatni weekend listopada alumni po raz kolejny odwiedzili podopiecznych.

– Nie chcieliśmy stąd wyjeżdżać pomimo zmęczenia, głównie ze względu na relacje, jakie nawiązaliśmy z tymi ludźmi – mówi diakon Biłozor. Wspomina, że pensjonariusze Domu Pomocy Społecznej doceniali rozmowy oraz spędzony z nimi czas.

– Jeżeli tylko będzie to możliwe, chętnie wrócę do tego miejsca i do tych ludzi – dodał.

KAI/ks

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.