Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
wtorek 26/01/2021 |
Świętych biskupów Tymoteusza i Tytusa
home iconDuchowość
line break icon

Był pokornym sługą Światła. Czego uczy nas Jan Chrzciciel? [komentarz do Ewangelii]

DISCIPLES OF JESUS

Ottavio Vannini | Public Domain

Ks. Grzegorz Michalczyk - 13.12.20

Wielki w swym uniżeniu Jan nie koncentrował się na sobie. Nigdy też na siebie nie wskazywał. Największy z proroków stał się pokornym sługą Światła, które przyszło do tonącego w mrokach świata.

Zapowiedziany przez anioła

Zapowiedziany przez anioła. Poczęty mimo podeszłego wieku rodziców. Jeszcze w łonie matki napełniony Duchem Świętym. Wcześnie, być może jeszcze w dzieciństwie, udał się na Pustynie Judzką, prowadząc surowe, ascetyczne życie. Mając około trzydziestu lat, rozpoczął swoją działalność kaznodziejską. Zaczął udzielać nad Jordanem chrztu pokuty. Szybko stał się jednym z najbardziej znanych ludzi w Judei.

„Pojawił się człowiek wysłany od Boga. Miał na imię Jan. Przybył on, aby dać świadectwo. Miał świadczyć o świetle, aby dzięki niemu wszyscy uwierzyli.” Tajemnicze słowa, wplecione w prolog Janowej Ewangelii, mogą zaskakiwać. Hymn o Logosie, przedwiecznym Słowie, które stało się ciałem, zostaje na moment przerwany realistyczną wzmianką o proroku znad Jordanu. Jakby autor chciał z naciskiem podkreślić, że ów „człowiek wysłany przez Boga” przybył z misją świadczenia o Tym, który dopiero miał się objawić. „Nie on był światłem, lecz miał świadczyć o świetle” – słyszymy w Ewangelii. Byli bowiem tacy, którzy w Janie chcieli widzieć obiecanego Mesjasza.

Działalność Jana Chrzciciela musiała wywierać niemały wpływ na duchowość tamtych czasów. I to nie tylko w Jerozolimie i całej Judei. Wiele lat później, w czasie swej wyprawy misyjnej, Paweł z Tarsu spotka w Efezie „pewnych uczniów”, którzy znali tylko „chrzest Janowy”. Jak zapisał autor Dziejów Apostolskich, dopiero Paweł dopełnił sakramentalnie ich chrześcijańską inicjację. Janowy chrzest pokuty miał być dopiero początkiem duchowej przemiany.

Pokorny sługa Światła

Misja Jana przyciągała tłumy. Ascetyczny prorok, bezkompromisowo wzywający do nawrócenia, ożywiał mesjańskie nadzieje. Nie brakowało tych, którzy pytali o jego rolę, nie ukrywając, że widzą w nim Obiecanego. „Czemu chrzcisz, skoro nie jesteś Mesjaszem?” – dopytywali potem rozczarowani, gdy zaprzeczał, z pokorą zapowiadając Tego, który dopiero nadejdzie. „Wprawdzie On przychodzi po mnie – mówił – lecz ja nie jestem godny rozwiązać Mu rzemyka u sandałów”.

Ewangelie przywołują słowa Jana, podkreślając jego bezwarunkowe podporządkowanie Jezusowi. Nieraz widać w nich także ślady polemiki z niektórymi „uczniami Jana”, którzy – wbrew nauce swego mistrza – nie uznali prawdy o Jezusie. Wielki w swym uniżeniu Jan nie koncentrował się jednak na sobie. Nigdy też na siebie nie wskazywał. Największy z proroków (tak wielokrotnie nazywał go Jezus) stał się pokornym sługą Światła, które przyszło do tonącego w mrokach świata.




Czytaj także:
Codzienne małe „adwenty” przygotowują nas na ostatni adwent [komentarz do Ewangelii]


TALENTY

Czytaj także:
Dlaczego Bóg nie daje talentów po równo? [komentarz do Ewangelii]

Tags:
ewangeliakomentarz do Ewangelii
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
1
Fabio Marchese Ragona
O tym, jak sutanna Jana Pawła II zrobiła się całkiem czarna. Opow...
2
ŚMIERĆ
Dorota Mazur
Ksiądz, który przeżył śmierć kliniczną: przejście do wieczności j...
3
KOLĘDA
Jarosław Kumor
Szczęść Boże, czy mogę zapalić? Kolęda z humorem: 8 zabawnych syt...
4
Joanna Operacz
Jak pięknie umierać? Nauczy was 6-latek chory na raka
5
Ksiądz modli się przy ołtarzu
Sergio Argüello Vences
Jezus mnie skarcił, gdy odprawiałem mszę świętą
6
KARDYNAŁ ROBERT SARAH
Katolicka Agencja Informacyjna
Kard. Sarah: po sposobie sprawowania mszy świ...
7
SZATAN NIE MA KOLAN
Joanna Operacz
Dlaczego diabeł nie ma kolan? Czyli o grzechu prawdziwie szatańsk...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail