Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 23/10/2021 |
Św. Jana Kapistrana
Aleteia logo
home iconDuchowość
line break icon

Przytuleni do Słowa. Ta nauka Jezusa stała się programem naszego małżeństwa. I naznacza ten Adwent

MAŁŻEŃSTWO, PISMO ŚWIĘTE

Jantanee Runpranomkorn | Shutterstock

Jarosław Kumor - 20.12.20

Mnie i moich bliskich to Słowo znów odwiedziło. Nie mamy wątpliwości, że te słowa Jezusa są programem dla naszego małżeństwa i zostały nam dane nie tyle przez księdza, co przez głównego ich Autora, a ksiądz był swego rodzaju kurierem.

Ewangelia czytana na naszym ślubie

Podoba mi się ta adwentowa różnorodność czytanych w liturgii dnia fragmentów Ewangelii. Wśród wielu perykop – które dają pocieszenie, stawiają do pionu, konfrontują z niełatwą prawdą o sobie czy zapowiadają coś trudnego i pięknego zarazem – jest ta jedna.


MODLITWA BREWIARZEM W DOMU

Czytaj także:
Brewiarz w domu: o której godzinie i jak odmawiać jutrznię lub nieszpory?

Wybrzmiała ona w moich uszach i sercu gdzieś na początku Adwentu dosadniej niż inne. Chyba dlatego, że łączy w sobie wszystkie wymienione wyżej cechy. Jest jednak jeszcze jeden powód. Ten fragment z siódmego rozdziału Ewangelii wg św. Mateusza niemal 10 lat temu był czytany na naszym ślubie.

Można powiedzieć, że dekadę temu czekaliśmy, jak w Adwencie, na wcielenie się słowa. W tym przypadku – o budowaniu domu na skale. To właśnie o ten fragment chodzi. Byłem zdziwiony, że słyszę go właśnie w tym okresie liturgicznym.

Dawniej nie zwracałem uwagi na to, że wybrzmiewa on właśnie w czasie przygotowania do Bożego Narodzenia. Choć od dnia ślubu to Słowo kojarzy mi się jednoznacznie i nigdy nie przechodzi niezauważone. Trzeba przyznać, że wyryło się w naszym małżeństwie, choć jego wybór nie był oczywisty.

Program dla naszego małżeństwa

Na pewno nie chcieliśmy, by był to fragment pierwszy z brzegu, ale świadomie dobrany. Nie mieliśmy żadnego „faworyta”. Formowaliśmy się przed ślubem w duszpasterstwie akademickim. Jego „szef” został wyznaczony do kazania na ślubie. I zasadniczo ta, a nie inna Ewangelia była jego wyborem, który my jedynie „klepnęliśmy”.

Przyznał, że znając nas i obserwując nasz rozwój, nie wyobrażał sobie wybrania innego fragmentu. Z dzisiejszej perspektywy nie mamy wątpliwości, że te słowa Jezusa są pewnym programem dla naszego małżeństwa. I zostały nam dane nie tyle przez księdza, co przez głównego ich autora, a ksiądz był swego rodzaju kurierem.

Przypowieść o dobrej lub złej budowli

W dniu ślubu patrzyłem na słowa Jezusa o domu na skale jak na jedną z wielu przypowieści. Choć dla świeżo upieczonych małżonków szczególną, bo przecież chodzi o budowanie jakiejś nowej rzeczywistości i to budowanie jej na fundamencie najtrwalszym z możliwych, czyli Bożym.

Z czasem, wraz z kolejnymi odtworzeniami ślubno-weselnej płyty, zaczynałem rozumieć te słowa coraz bardziej szczegółowo.

Dotarło do mnie, że nie jest to standardowa przypowieść, ale pewne porównanie opisujące człowieka, który słucha Słowa Bożego i je wypełnia. Robi w swoim życiu tak, jak tam zostało zapisane, nie interpretując oczywiście Biblii jak mu się „uwidzi”, ale słuchając w tym procesie Kościoła.


ADORACJA EUCHARYSTYCZNA

Czytaj także:
Adoracje online: prosty środek do głębokiego spotkania z Bogiem [nasze propozycje]

Pójście na łatwiznę

„Każdy, kto słucha tych moich słów i wprowadza je w czyn, jest podobny do człowieka rozsądnego, który zbudował dom na skale” (Mt 7, 24). Po latach zacząłem poznawać kontekst historyczno-geograficzny tych słów Jezusa. Dotarło do mnie, że nie jest to porównanie wzięte z kapelusza, ale z życia codziennego Palestyny sprzed 2000 lat.

Dziś w naszym klimacie kopie się dół, zalewa fundament i można wznosić mury. Wtedy, w dość kapryśnym klimacie obfitującym w wymienione dalej przez Jezusa zjawiska – wezbrane potoki, wichry, ulewy, mogące powalić źle osadzony dom, dobry fundament trzeba było wyrąbać w skale.

Budowanie „na piasku” było pójściem na tanią łatwiznę, która kończyła się często tragicznie.

Czyżby Jezus sam budował domy?

Minęło znowu parę lat i dotarła do mnie jeszcze jedna historyczna prawda korespondująca z tym porównaniem Jezusa. Kim był On „z zawodu”?

Trudno przypuszczać, by jego ziemski ojciec nie nauczył go fachu cieśli. A cieśla 2000 lat temu był nie tylko stolarzem w naszym dzisiejszym rozumieniu, ale zajmował się też budowaniem – zwłaszcza charakterystycznych dla Nazaretu drewnianych przybudówek przy wykutych w zboczach wzgórz grotach mieszkalnych.

Współczesne badania archeologiczne mówią, że w prowincjonalnym wówczas Nazarecie nie było zbyt wielkiego zapotrzebowania na pracę cieśli. Nie mogło to być zatem jedyne źródło utrzymania Świętej Rodziny. Ale już w oddalonej o ok. 6-8 km ówczesnej stolicy Galilei o nazwie Seforis (inne nazwy tego miasta to Cippori, Diocesarea, Autocratoris) takiej pracy nie brakowało.

Historycy snują przypuszczenia, że właśnie tam pracował w jakiejś części św. Józef i być może zabierał ze sobą młodego Jezusa. Są to oczywiście jedynie spekulacje. Ale w świetle tych historycznych faktów trudno oprzeć się wrażeniu, że Jezus nie mówił o budowlach na skale i na piasku z punktu widzenia ignoranta.

Przytuleni do Słowa

To zbliża nas do Mistrza z Nazaretu oraz do Jego rodziny, która ponad dwa tysiące lat temu miała swój Adwent – czekała na przyjście Słowa.

Mnie i moich bliskich to Słowo znów odwiedziło, przypominając piękny moment sprzed dziesięciu lat i naznaczyło tegoroczny Adwent. Jest on dla nas czasem przytulenia się do codziennych słów Pisma Świętego – na nowo i w postawie oczekiwania.


IKONA

Czytaj także:
Jak modlić się w domu przed ikoną? To otwarte okno, które przyzywa Bożej obecności

Tags:
adwentJezusmałżeństwoPismo Święteślub
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
Karol Wojteczek
„Dziękuję temu dziecku za lekcję, jakiej nam udzieliło”. Chłopiec...
2
WEB2-MAYLINE-MIRACLE-EMMANUEL TRAN
Agnès Pinard Legry
„Trzymałem ją i poczułem, kiedy serce przestało bić”. Uzdrowienie...
3
Łukasz Kobeszko
Na swoje wesele zaprosili… 160 ubogich! „Było tak, jak marzyliśmy...
4
MARIANNA POPIEŁUSZKO
Agnieszka Huf
Marianna. Matka, która wychowała świętego
5
JAN PAWEŁ II
Agnieszka Bugała
Tajne eskapady Jana Pawła II. „Stanął przede mną, zdjął czapkę, b...
6
SNOWFLAKE
Joanna Operacz
Pokolenie płatków śniegu. Każdy jest wyjątkowy, wszyscy (zbyt) de...
7
OJCIEC TAŃCZY Z CÓRKĄ
Karolina Sarniewicz
Mała baletnica zaczyna płakać na scenie. Wtedy jej tata kradnie c...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail