Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
piątek 26/02/2021 |
Św. Aleksandra
home iconStyl życia
line break icon

Co najbardziej wkurza mnie w tej pandemii?

ANGRY, WOMAN

Stokkete | Shutterstock

Cerith Gardiner - 03.02.21

Może trzeba było globalnej pandemii, żeby moje życie i oczekiwania nabrały odpowiedniej perspektywy.

W skali od 1 do 10 mój poziom złości jest właśnie bliski 11. Nie jestem osobą, która często się wkurza. I tak naprawdę w ostatnich dniach nie poznaję ani samej siebie, ani tych uczuć, kiedy jedynym kolorem, jaki widzę, jest czerwony (w przeciwieństwie do mojego ulubionego różu). To jest naprawdę frustrujące i wysysa dobro ze wszystkiego, co mnie otacza.

Przyczyn tego gniewu jest wiele, ale gdybym miała wyodrębnić jedną szczególną rzecz, powiedziałabym, że to brak kontaktu z rodziną. Dzięki COVID-19 minął już cały rok, odkąd ich widziałam. Rodzice, 6 z 7 rodzeństwa, 19 z 22 siostrzenic i siostrzeńców… Nie poznałam jeszcze nawet mojej najmłodszej siostrzenicy, która urodziła się zeszłego lata – a nic nie może się równać przecież przebywaniu z noworodkiem.

Kiedy mówię, że uwielbiam moją rodzinę, to nie do końca to opisuję. Kocham ich i cenię. Są moimi najlepszymi przyjaciółmi. Wspierali mnie w niektórych ohydnych momentach mojego życia. Ukształtowali mnie na osobę, którą jestem dzisiaj.

Czy jeszcze się zobaczymy?

Ale w głębi mojego umysłu pojawiają się paniczne myśli. Mój tata zbliża się do 79. roku życia. Chociaż cieszy się całkiem niezłym zdrowiem i niedługo otrzyma szczepionkę (dziękuję wam, naukowcy na całym świecie!), martwię się, że coś może mu się stać. Albo mojej nieco młodszej mamie (choć ona żyje na owocach i warzywach, więc uważamy za oczywiste, że będzie żyła wiecznie).

Rozglądam się po moim domu, patrzę na wszystkie prace, które moi rodzice wykonali tu rok temu i serce mnie boli. Co, jeśli już nigdy ich nie zobaczę? Co, jeśli już nigdy nie otrzymam od mojego taty jednego z jego ogromnych, uspokajających uścisków? Te uczucia czasem mnie ogarniają – gdy jestem w trakcie gotowania, gdy próbuję pomóc synowi w fizyce, a nawet gdy jestem pochłonięta filmem.

Postanawiam wykorzystać COVID

Niepokój, niepewność, frustracja i zmęczenie COVID-em gotują się we mnie, przesuwając mnie wyżej na skali złości. Ale wtedy irytuję się na siebie, bo nie chcę być zła. Postanowiłam więc, że nie pozwolę, by COVID mnie złościł. Zamiast tego wykorzystam tę paskudną pandemię, by docenić to, co dla mnie najważniejsze – moją rodzinę. Nawet jeśli będzie się to odbywać za pomocą nie zawsze ostrych rozmów wideo, będę wdzięczna za każde słowo, każdy żart, każdą pogawędkę o zakupach w supermarkecie – za radość i pocieszenie, jakie mi przynoszą.

Jedynym wyzwaniem, jakie przewiduję, jest to, że kiedy gniew się rozproszy, poczuję się winna. Codziennie rozmawiam z członkami rodziny. Jestem naprawdę przez nich kochana i tęsknią za mną – o czym codziennie przypomina mi moja mama. Biorąc pod uwagę, że tak wiele osób straciło bliskich, czuję się źle, narzekając, że nie mogę się przytulić.

Ale może trzeba było globalnej pandemii, żeby moje życie i oczekiwania nabrały odpowiedniej perspektywy. Bardziej niż kiedykolwiek doceniam kruchość życia. Jestem zdumiona, że relacja rodzic-dziecko może się pogłębiać, nawet na odległość i nawet w miarę starzenia się. A wszystko, co zawsze było mi drogie, jest o wiele cenniejsze, niż zdawałam sobie sprawę. I to jest coś, co należy świętować.

A mówiąc o świętowaniu… Przyjęcie, które będziemy mieli, kiedy w końcu się zjednoczymy, będzie warte całej złości i frustracji z ostatnich wielu miesięcy. Na razie trzymam się mocno mądrych słów króla Salomona, o których moja mama przypomina mi bez końca: To także przeminie.


COVID

Czytaj także:
Pacjent z COVID-19 zmarł z różańcem w dłoni. Jego list do rodziny wyciska łzy




Czytaj także:
Ta irlandzka rodzina zachwyca miliony ludzi muzycznym talentem! [wideo]

Tags:
koronawirusrelacjerodzina
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
ANMOL RODRIGUEZ
Ewa Rejman
„W środku jesteśmy tacy sami. Powinniśmy żyć szczęśliwie”. Siła t...
2
RECONSTRUCTED CHRIST
Lucandrea Massaro
Mężczyzna z Całunu zrekonstruowany w 3D. Ewangelia mówi prawdę
3
JAN TWARDOWSKI
Katarzyna Szkarpetowska
Kiedy wreszcie ksiądz powie: Idźcie, ofiary, do domu? Anegdoty z ...
4
KAMILA KAMIŃSKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Kamila Kamińska, odtwórczyni św. Faustyny: Ta rola mnie karmiła [...
5
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś 23 lutego
6
ŚWIĘTA FAUSTYNA
Małgorzata Bilska
22 lutego: Dzień, w którym Jezus objawił Faustynie obraz „Jezu uf...
7
Isabelle Cousturié
Prawdziwy krzyż Chrystusa. Co się z nim stało? [zdjęcia]
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail