Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
niedziela 11/04/2021 |
Niedziela Bożego Miłosierdzia
home iconAktualności
line break icon

Bohaterska siostra z Birmy znów pada na kolana. „Sądziłam, że tego dnia umrę”

MYANMAR

Handout / Myitkyina News Journal / AFP

Redakcja - 10.03.21

Światowe media obiegło poruszające zdjęcie – znów z siostrą Ann Rose Nu Tawng w roli głównej. Jej gest sprawił, że stała się postacią znaną na całym świecie oraz narodową bohaterką Birmańczyków.

Ubrana w biały habit zakonnica klęczy z uniesionymi w geście poddania rękoma. Dwóch funkcjonariuszy policji – także na kolanach – składa dłonie jakby w modlitewnym geście.

Ten kadr uchwycono w trakcie krwawo tłumionych protestów w Myitkyinie, stolicy stanu Kaczin (który zamieszkuje nieco ponad 100 tys. chrześcijan na 1,7 mln mieszkańców). Demonstracje toczą się tam od przewrotu, który miał miejsce 1 lutego br.

Birmańska siostra klęcząca przed policją

W poniedziałek protestujący pojawili się na ulicach w kaskach i tarczach domowej roboty. W pewnym momencie otoczyli ich uzbrojeni policjanci, którzy zaczęli kolejno wyłapywać ludzi.

Funkcjonariusze ruszyli za nimi, a ja martwiłam się o dzieci – wspomina 45-letnia siostra Ann Rose Nu Tawng ze Zgromadzenia św. Franciszka Ksawerego.

Zakonnica upadła więc wtedy na kolana i zaczęła błagać policjantów, by wstrzymali akcję. Wtedy nagle za jej plecami rozległy się strzały.

Dzieci spanikowały i zaczęły uciekać. Nic nie mogłam zrobić, ale modliłam się, by Bóg je ocalił – relacjonowała siostra Rose w rozmowie z brytyjskim „The Guardian”. – Uklęknęłam błagając, by nie strzelali do dzieci, by zamiast nich zabili mnie – wyjaśnia siostra.

Dzięki interwencji siostry część osób zdołało uciec, znajdując schronienie w pobliskiej katedrze św. Kolumba. Niestety dwie osoby zabito, a siedem zostało rannych.

Siostrę Ann Rose znamy już z innych medialnych przekazów. Kilka dni wcześniej media społecznościowe obiegło nagranie wykonane 28 lutego, także w Myitkyinie.

Widać na nim, jak zakonnica pada na kolana przed kordonem sił bezpieczeństwa, błagając, by nie oddawali strzałów do obywateli.

Później udzieliła wywiadu dla Sky News.

Sądziłam, że tego dnia umrę. Zdecydowałam się umrzeć – mówiła w nim.

Dodała, że była wtedy gotowa poświęcić własne życie, by ocalić innych. Siostra Ann Rose zapowiedziała także, że dalej będzie występować w obronie dzieci.

Pucz i protesty w Birmie

W Mjanmie na początku lutego doszło do puczu wojskowego, a władzę przejęła junta. Wywołało to masowe protesty, które trwają po dziś. Demonstranci są pacyfikowani w coraz bardziej krwawy i brutalny sposób. Służby bezpieczeństwa i policja używają pałek, gazu łzawiącego i gumowych kul oraz ostrej amunicji. To jednak nie powstrzymuje Birmańczyków, którzy wciąż tłumnie wychodzą na ulice.

Według relacji francuskiej agencji prasowej AFP, to właśnie kobiety stoją na pierwszej linii demonstracyjnego frontu. Stanowią ponad połowę protestujących, a ich znakiem rozpoznawczym stały się flagi powstałe z tradycyjnych spódnic zwanych „longyi”. Używają je jako sztandarów, wywieszają w oknach.

Agencja AFP wyjaśnia, że wykorzystywanie „longyi” nabiera szczególnego znaczenia, gdy pozna się lokalną legendę. Głosi ona, że mężczyzna, który przejdzie pod taką rozwieszoną spódnicą, straci swą męską moc.

8 marca na birmańskie ulice wyszły robotnice, nauczycielki, farmerki, studentki i intelektualistki. W Międzynarodowy Dzień Kobiet wzywały do respektowania ich praw oraz uwolnienia demokratycznie wybranej przywódczyni kraju, Aung San Suu Kyi. Liderka przetrzymywana jest w areszcie od zamachu stanu, czyli 1 lutego.

Sześć kobiet, które zabito podczas protestów, uznano za narodowe bohaterki Birmy. Od początku zamachu stanu z 1 lutego zginęło co najmniej 60 cywilów i aresztowano 1800 osób.

Chrześcijanie w Birmie

Birma to kraj, w którym żyje nieco ponad 6% chrześcijan (i mniej niż 3% katolików). Kościół katolicki pełni tam bardzo ograniczoną rolę. Mimo to, próbuje się angażować.

Pokój jest możliwy. Pokój jest jedyną drogą, a demokracja jest jej światłem – oświadczył arcybiskup Rangunu, kard. Charles Maung Bo SBD, zaledwie dwa dni po przewrocie wojskowym.

Sophie Boisseau du Rocher, badaczka Centrum Azji we Francuskim Instytucie Stosunków Międzynarodowych (IFRI) wyjaśniła Aletei:

Kościół katolicki publicznie domagał się poszanowania reguł gry demokratycznej i uznania wyników wyborów z godnością. (…) Robiąc to, Kościół opowiedział się za ruchem oporu i uczynił to znacznie wyraźniej niż wspólnota buddyjska.

Źródło: Aleteia France, Reuters, The Guardian




Czytaj także:
Mężnie stanął w obronie swych parafian i zginął jak męczennik. Nowy błogosławiony


LOMAX

Czytaj także:
Były jeniec przebaczył swojemu oprawcy. Historia wyjątkowej przyjaźni

Tags:
Azjaprotestyzakonnica
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail