Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
wtorek 27/07/2021 |
Św. Innocentego I
home iconDuchowość
line break icon

Dzikie bestie naszych lęków, wyrzutów i gniewu. Trzy czasowniki przeprowadzą cię przez pustynię

ASH

vetre | Shutterstock

Ks. Francesco Cosentino - 12.03.21

Kard. Martini pisał: „Do naszego życia chyłkiem wkrada się nieład. Ono rozpada się, niszczeje. Trzeba na nowo poukładać kawałki swojego czasu, swojego ciała, swojego serca”.

Nie da się przeżyć Paschy, jeśli wcześniej nie przejdzie się przez pustynię. To coś więcej niż wielkopostne wyzwanie. To podstawowa prawda o naszym życiu. I nie ma ona nic wspólnego z upokarzającą pokutą, która jest celem sama w sobie. Aby zmartwychwstać, trzeba pozwolić obumrzeć wielu sprawom.

Droga do Paschy

Miejscem, przez które musimy się przedrzeć, jest nasze wnętrze, to, co jest w nas. Dzikie bestie naszych lęków, wyrzutów sumienia, niepokojów, gniewu i wewnętrznych konfliktów.

Pokonując tę pustynię, krok po kroku możemy przyjrzeć się wszystkiemu dokładnie, odrzucić zło, zachować to, co dobre. Uporządkować emocje i wewnętrzne pomieszanie, które sprawia, że często tracimy ostrość widzenia.


BIEDA

Czytaj także:
„Jałmużna musi zaboleć”. Zabrał bezdomnego do restauracji, a ten wkurzył go jednym pytaniem

Tym właśnie jest pustynia: czasem ciszy, surowego, ale fundamentalnego „twarzą w twarz” z samymi sobą takimi, jakimi naprawdę jesteśmy. Czasem dramatycznej, acz przy tym fascynującej walki z tym wszystkim, co chce nas zniewolić.

To czas niezwykłej szansy, którą dostajemy za każdym razem. Szansy na uwolnienie naszej wolności, zrzucenie wewnętrznych okowów i ludzkich, społecznych i kulturowych uwarunkowań. Czas, by pozbyć się złudzeń, a zarazem dopuścić do głosu najgłębsze dążenia, wewnętrzne pragnienie życia, które ciągle pozostaje niezaspokojone, przez to, że pijemy z popękanych cystern.

Tym, którzy chcą razem z nami wyruszyć na pustynię w tych tygodniach oczekiwania na Wielkanoc, Aleteia proponuje krótką podróż w towarzystwie trzech przyjaciół. W drodze będą nam pomocne trzy czasowniki.

Trzy czasowniki

Przede wszystkim: „zatrzymać się”. Pustynia to przerwa – konieczna i odżywcza. Potrzebujemy jej, żeby przerwać bieg, stanąć, uporządkować swój wewnętrzny świat, swoje priorytety, uczucia, od których zależą nasze relacje itd.

Kardynał Martini pisał: „Do naszego życia chyłkiem wkrada się nieład. Ono rozpada się, niszczeje. Trzeba na nowo poukładać kawałki swojego czasu, swojego ciała, swojego serca”.

Drugi czasownik – „walczyć”. Pismo Święte pokazuje, że pustynia jest zarazem areną walki, próby, mierzenia się z pokusami. Na pustyni walczymy, a potem godzimy się z naszą kruchością i otrzymujemy łaskę rozeznania, dzięki której potrafimy lepiej odczytać własne życie.

Pustynia jest miejscem kryzysu, a my jesteśmy wezwani do tego, by błogosławić kryzys w naszym życiu i nasze życie pogrążające się w kryzysie, ponieważ dopiero wtedy pozbywamy się tego, co w nas obumiera, odrzucamy dławiące nawyki.

Kryzys może być opatrznościowy. Przez to, co leży u podstaw kryzysu, Bóg do nas przemawia i wzywa nas do zmiany. Liczne, także małe kryzysy, pozwalają nam odżyć. Papież Franciszek przypomniał, że kryzys jest dziełem łaski Bożej i powinniśmy patrzeć na niego przez pryzmat wiary.

Na pustyni, jak czytamy w Piśmie Świętym, tracimy to, co daje nam poczucie bezpieczeństwa, nasze wyobrażenia, przywiązanie do pewnych schematów i poglądów. Stajemy w pustej przestrzeni, bez punktów odniesienia, bez „znaków drogowych”, a to zmusza nas do szukania nowych kierunków, nowych dróg. Zostajemy wezwani do tego, by na nowo wyobrazić sobie swoje życie.


Via Dolorosa FIFTH STATION

Czytaj także:
Wirtualna droga krzyżowa w Ziemi Świętej. Propozycja franciszkanów na Wielki Post

Pustynia jest miejscem zakochania

I wreszcie – „kochać”. Pustynia jest zarazem miejscem zakochania, gdzie ogołocony ze wszystkiego idziesz, zawierzając i zawierzasz, idąc, aby znaleźć prawdziwą miłość, tę, która karmi życie. Tak mówi Pan ustami proroka Ozeasza: „Dlatego chcę ją przynęcić, na pustynię ją wyprowadzić i mówić jej do serca. […] i będzie Mi tam uległa jak za dni swej młodości”.

Nasze serce musi nieustannie odżywać, odnawiać się, nie może ulegać pokusie nawyków. W przeciwnym razie grozi nam miłość formalna, zewnętrzna, wytarta, wręcz niezdrowa. Odnosi się to zarówno do Boga, jak i do tych, których kochamy. Wielki Post służy także temu.

Powinniśmy przyjrzeć się swojemu sercu, oczyścić je, uczynić je znowu młodym, odnawiając miłości, które są podstawą naszego życia, przede wszystkim miłość do Jezusa Chrystusa. To dlatego Bóg wybiera Jego samego, by przyciągnął nas do siebie i poprowadził na pustynię. Gdzie z dala od zgiełku, w samotności, możemy powrócić do tego, co najważniejsze – Jego obecności, jako fundamentu naszego życia i do tych, którzy są obok nas, którzy nas kochają i których my kochamy.

Trzej przyjaciele

Ale w tej przeprawie przez pustynię nie jesteśmy sami. Co tydzień będzie nam towarzyszył ktoś, kto rozumie więcej: wielkie postaci biblijne, które dobrze widzą, czym jest pustynia, bo same ją przebyły, oddychały jej powietrzem, tam cierpiały, żyły i kochały. Na pustyni zdarzyło się coś ważnego w ich życiu i chcą nam powiedzieć, że to może przydarzyć się także nam.

Przejdziemy przez pustynię trzema etapami. Najpierw będzie nam towarzyszył Mojżesz, potem Eliasz, a potem Jezus – trzej „przyjaciele”, którzy spotkali się na Górze Przemienienia.

Bo przecież pustynia Wielkiego Postu służy do jednego: abyśmy się przemienili i zmartwychwstali. Abyśmy świętowali Paschę w naszym życiu, ze Zmartwychwstałym Jezusem Chrystusem.


KOBIETA, BIBLIA

Czytaj także:
Małe kroki, wielkie zmiany: 4 propozycje drobnych ćwiczeń duchowych na Wielki Post

Tags:
PascharekolekcjeWielkanocwielki post
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
Tyniec Wydawnictwo Benedyktynów
„Nic tak nie gniewa Boga”. Od takich drobiazg...
2
Przemysław Radzyński
Pobudka o piątej i zawsze zimny prysznic. Jak wyglądał dzień św. ...
3
EUCHARIST
Philip Kosloski
Jak się modlić, gdy podczas mszy ksiądz wznosi hostię i kielich?
4
Marta Brzezińska-Waleszczyk
„Urodziłam martwe dziecko. Nie żałuję” [wywiad]
5
Dorota Szumotalska
Czy to prawda, że noszenie szkaplerza skraca czyściec?
6
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno nigdy nie zawodzi
7
KOSZMARY NOCNE
Sebastian Duda
„Diabelska godzina”. Czas kuszenia, który szatan upodobał sobie n...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail