Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
piątek 16/04/2021 |
Św. Marii Bernadety Soubirous
home iconStyl życia
line break icon

Usunęłam media społecznościowe z telefonu. Oto co się stało

PHONE

Vasin Lee | Shutterstock

Isis Barajas - 25.03.21

Nasze życie jest ogromnym darem, który możemy docenić tylko po zdjęciu okularów permanentnego porównywania.

6 tygodni temu podczas adoracji zapytałam Pana, jak mogę się do Niego zbliżyć. Zadałam to pytanie bezpośrednio – i taką też dostałam odpowiedź. W moim sercu zrodziła się pewność, że muszę pozbyć się z telefonu – przynajmniej na jakiś czas – aplikacji mediów społecznościowych. Wyszłam z kościoła zdeterminowana, żeby to zrobić.

Kiedy wróciłam do domu, usunęłam konto na Facebooku, którego używałam od zawsze. Potem pozbyłam się aplikacji Twittera i Instagrama.

Na efekty tej decyzji nie trzeba było długo czekać. W ciągu pierwszych kilku dni po usunięciu aplikacji bezmyślnie brałam do ręki telefon, aby „rzucić okiem”. Po kilku sekundach błądzenia wzrokiem po ekranie uświadamiałam sobie, że nie mam już nic do oglądania.

Zerkanie na ekran stało się automatycznym ruchem. Powtarzałam go, nie zdając sobie z tego sprawy, w różnych codziennych sytuacjach.

Scrollowanie

Każda wolna chwila, choćby najkrótsza, może zostać wypełniona przeglądaniem najnowszych historii z Instagrama lub postów z osi czasu. Kilka minut oczekiwania na windę lub przed drzwiami szkoły, czas spędzony na karmieniu dziecka piersią, ostatnie spojrzenie przed snem, a nawet 8 minut potrzebnych na ugotowanie białego ryżu w szybkowarze… Wszystkie te małe chwile mogą łatwo zamienić się w pół godziny stracone na niekończącym się scrollowaniu.

W miarę upływu dni i pozbywania się tego odruchu ciągłego i automatycznego sprawdzania telefonu, otworzył się przede mną nowy czas. Nie wypełniałam go już tym gazem z sieci społecznościowych, który wdziera się we wszystko, więc mogłam zacząć wykorzystywać go sama w sposób intencjonalny. Czas się rozszerza, a nawet zwalnia, kiedy telefon przestaje wypełniać każdą lukę wolnego czasu.

Modlitwa bez przerwy

Pierwszym owocem – na który od początku liczyłam – było niewątpliwie poświęcenie więcej czasu na modlitwę. Ta „nieustanna modlitwa”, do której wzywa nas św. Paweł, jest bardziej możliwa do wykonania, gdy nie jesteśmy zanurzeni w nieustannym hałasie wiadomości (w większości bezsensownych), docierających do nas przez nasze telefony.

To, co zaczyna się od „sprawdzę na chwilę WhatsApp, zanim zacznę się modlić”, staje się łańcuchem rozproszeń, które w końcu marnują cenne chwile, jakie mamy na rozmowę z Bogiem.

Pamiętajmy, że nie zawsze trzeba mieć dużo czasu na modlitwę. Co by się stało, gdybyśmy zastąpili każde sprawdzenie telefonu modlitwą serca zaproponowaną w Opowieściach Pielgrzyma („Panie Jezu, zmiłuj się nade mną”)? Niewątpliwie doświadczylibyśmy o wiele większego zjednoczenia z Panem w naszym życiu.

Zadaj sobie pytanie: „Ile razy sprawdziłem dziś swój telefon?”. Jeśli mamy być szczerzy, to czy jest to 20, 60, 90 razy?

Tu i teraz

Oderwanie wzroku od naszych telefonów i pożegnanie się z mediami społecznościowymi pomaga nam być bardziej uważnymi na moment, który przeżywamy wśród bliskich ludzi. Tylko w ten sposób mogę delektować się tą piękną chwilą, kiedy karmię piersią moje maleństwo, słuchać tego, co córka opowiada mi po szkole – bez pośpiechu i poczucia, że mi przerywa, albo rozmawiać z mężem w samochodzie, kiedy on prowadzi, bez automatycznego wyjmowania telefonu komórkowego po zapięciu pasów.

Rozszerzyliśmy naszą sieć kontaktów online (followersów i obserwowanych) do tego stopnia, że dbanie o nią oznacza w pewnym stopniu zaniedbywanie tych, którzy dzielą z nami tę samą przestrzeń. Z tego powodu wyjście z wirtualnej przestrzeni życia innych ludzi i ponowne wprowadzenie się w rzeczywistość mojego własnego życia jest niezbędne, by wejść w komunię z ludźmi, których kocham i którzy naprawdę mnie potrzebują.

Stop porównywaniu się z innymi

Media społecznościowe przynoszą ciągłą pokusę porównywania się z innymi. Skupienie się na własnym życiu, zamiast bycia obserwatorem życia innych, jest niewątpliwie antidotum na zazdrość i zachętą do wdzięczności.

Nasza codzienność może wydawać się mniej fascynująca niż życie influencera. I tak, nasze twarze prawdopodobnie wyglądają na bardziej pomarszczone i zmęczone niż olśniewający (oraz przefiltrowany i zmontowany) wizerunek popularnego instagramera. Ale nasze życie jest ogromnym darem, który możemy docenić tylko po zdjęciu okularów permanentnego porównywania.

Pytanie nie brzmi, czy media społecznościowe są dobre czy złe. Moglibyśmy wytoczyć długi argument na obronę jednego lub drugiego stanowiska. Jasne jest to, że z sieciami społecznościowymi lub bez nich są chwile, kiedy musimy wyeliminować hałas z naszego życia. Nie chodzi tu o hałas dzieci bawiących się w domu, ale o taki, który pochodzi z naszego wnętrza, który wdziera się w nasze codzienne życie, rozprasza nas i oddala nie tylko od Boga, ale także od naszych najbliższych.


STARSZA PANI, MEDIA SPOŁECZNOŚCIOWE

Czytaj także:
Jest pewna grupa społeczna, której social media wychodzą na zdrowie


RODZINA Z TELEFONAMI

Czytaj także:
Nie pozwól, by media zniszczyły więzi w Twojej rodzinie


SPOJRZENIE

Czytaj także:
Uważność – czym jest i jak ją ćwiczyć?

Tags:
media społecznościoweuważność
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
MARIA DULCISSIMA HOFFMANN
Anna Gębalska-Berekets
Oddała własne oczy chłopcu, który stracił wzrok i słuch. Helena H...
2
KSIĄDZ W KONFESJONALE
Ks. Mateusz Szerszeń CSMA
„Nigdy więcej!”. Ksiądz mówi, czego nie lubi w konfesjonale, gdy ...
3
EMILIA KACZOROWSKA WOJTYŁA
Esprit
Emilia Wojtyłowa. Zagrożona ciąża i heroizm, który ocalił przyszł...
4
ŚMIERĆ KLINICZNA
Katarzyna Szkarpetowska
Świadectwa ludzi, którzy umierali, ale wrócili. Ks. Wiktor opowia...
5
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś 14 kwietnia
6
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś 15 kwietnia
7
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś 12 kwietnia
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail