Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 17/04/2021 |
Św. Roberta
home iconStyl życia
line break icon

Ojcem mężczyzny jest… dziecko!

OJCIEC Z DZIECKIEM

Anna Kraynova | Shutterstock

Mikołaj Foks - 31.03.21

Tytułowa myśl jest dość oczywista. Jej drugie dno już niekoniecznie. A kontekst słodko-gorzki – z akcentem na gorzki. Da się coś z tym zrobić? Przeczytaj historię Adama.

Adam został tatą dobrze po trzydziestce. Nie planował tego. Dwie kreski, które zobaczył na teście ciążowym, mocno go zaskoczyły. Zaskoczyły, ale i zmobilizowały.  

Wiedział, że wiele rzeczy w życiu traktuje zbyt luźno. Miał świadomość, że jest jak trąba powietrzna robiąca wokół siebie sporo zniszczeń. Ale czy zerwane dachy domów cokolwiek trąbę powietrzną obchodzą? Zresztą, już dawno postanowił, że kiedyś coś ze sobą zrobi.  

To kiedyś właśnie się zjawiło. Razem z synem, dla którego Adam dałby się pokroić i który stał się dla niego… „ojcem”!* Dlaczego? Bo wprowadził Adama na ścieżkę przemian na lepsze na wszystkich polach życia.  

Po drodze nie zabrakło wzlotów i upadków. Ale to dzięki rodzicielstwu podróż Adama do własnej dojrzałości trwa nieprzerwanie. 

W tej relacji jest też jednak drugie dno.

Relacja ojciec-dziecko. Drugie dno

Bardzo długo refleksja Adama nie wykraczała poza to niezwykłe odkrycie:

dziecko młodsze o trzydzieści kilka lat może kształtować mężczyznę niczym ojciec! 

Później przyszło bardziej zaskakujące, a nawet bolesne przemyślenie.  

Co z moim własnym ojcem? Czy i ja też byłem jego „ojcem”? Czy jeszcze nim jestem? Na ile trwała jest więź między dzieckiem i rodzicem? W przypadku Adama te pytania miały szczególną moc, bo jego ojcu daleko było do ideału… 

Wielu mężczyzn ma z tym kłopot. Niezwykle trudne jest poskładanie myślenia o własnym ojcu w jedną całość tak, żeby nie wyszedł z tego Frankenstein. Adamowi przez kilka lat nie dawało spokoju pytanie o to, na ile jest „ojcem” swojego ojca. Ukojenie przyszło, gdy zamiast bić się z myślami, postanowił zaakceptować sytuację i zadziałać.  

Szczególnie będąc dorosłymi dziećmi, potrzebujemy zrozumieć, że dla naszych ojców jesteśmy „ojcami”… Czasami to właśnie naszym zadaniem jest pomóc ojcu dorosnąć. Często to my mamy więcej zasobów, żeby poskładać to, co jest między nami. Czekając, moglibyśmy nigdy się nie doczekać. Adam nie chciał czekać.  

Być „ojcem” dla ojca

Adam zaopiekował się relacją ze swoim tatą. Nie na równych prawach, ale tak jak zdrowy człowiek pomaga choremu, pomimo jego ułomności. Dlaczego? Bo jest synem swojego ojca, ale też dzieckiem swoich czasów. 

Trąbą powietrzną jest po tacie i trudno mu z tym. Człowiekiem, który ma większą samoświadomość niż jego rodzice, jest dzięki czasom, w jakich żyjemy. Książki, filmy, audycje, spotkania. Z roku na rok coraz prościej zdobyć wiedzę i pomoc psychologiczną.  

Dziś łatwiej zrozumieć, że ograniczenia dziedziczymy po naszych rodzicach, ale też – że oni odziedziczyli je po swoich. A przecież dziedziczymy też to, co dobre, choć może to trudniej odkryć. Trud widać wyraźniej niż dobro, które wydaje się być czymś oczywistym.  

Ten kontekst jest słodko-gorzki. Są w nim skrzywdzeni ojcowie i synowie. Są też tacy, którzy chcą wyjść ponad krzywdę. Świat się zmienia. Tych drugich, takich jak Adam, jest coraz więcej. Więcej jest takich, którzy decydują się na zmianę myślenia w jednej bardzo ważnej kwestii.  

Zmiana

Zmiana życia zaczyna się od zmiany myślenia. A w sprawach ojcowskich chodzi w pierwszej kolejności o wybaczenie. Nie da się wybaczyć, jeśli najpierw nie uzna się, że to coś się wydarzyło. Trudno zapomnieć rodzicielskie błędy, jeśli jest to zwykłe spychanie w niepamięć. One gdzieś się tam gromadzą… Zmiana zaczyna się od uznania i wybaczenia tego, co się uznało.

*Dziecko jest ojcem człowieka (The child is the father of the man) to zdanie z wiersza Moje serce podskakuje (lub Tęcza) autorstwa brytyjskiego poety z początku XIX w., Williama Wordswortha. 

Tags:
ojcostwowychowanie
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
MARIA DULCISSIMA HOFFMANN
Anna Gębalska-Berekets
Oddała własne oczy chłopcu, który stracił wzrok i słuch. Helena H...
2
Ciało św. Bernadetty
Aleteia
Nietknięte ciało św. Bernadety. Niesamowite raporty lekarzy po ek...
3
EMILIA KACZOROWSKA WOJTYŁA
Esprit
Emilia Wojtyłowa. Zagrożona ciąża i heroizm, który ocalił przyszł...
4
JÓZEF MONTWIŁŁ, TITANIC
Anna Gębalska-Berekets
Ksiądz z Suwalszczyzny, który pozostał na Titanicu. Oddał miejsce...
5
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś 15 kwietnia
6
ŚMIERĆ KLINICZNA
Katarzyna Szkarpetowska
Świadectwa ludzi, którzy umierali, ale wrócili. Ks. Wiktor opowia...
7
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś 14 kwietnia
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail