Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
czwartek 21/10/2021 |
Bł. Jakuba Strzemię
Aleteia logo
home iconPod lupą
line break icon

Wielkanoc w Nowym Jorku. Polski ksiądz o świętach w pandemii [wywiad]

WIELKANOC W NOWYM JORKU

fot. https://francesdechantal.org/

Katolicka Agencja Informacyjna - 01.04.21

O obchodach Wielkanocy w czasie pandemii opowiada ks. kanonik Andrzej Kurowski, pallotyn, proboszcz parafii pw. św. Franciszki de Chantal na Brooklynie, drugiej co do wielkości parafii w Nowym Jorku.

Patryk Małecki/KAI: Nim porozmawiamy o tym, jak funkcjonuje w warunkach pandemii kościół, którego Ksiądz jest proboszczem, kilka spraw ogólnych. Jak długo pełni ksiądz posługę w Stanach Zjednoczonych? W ilu parafiach Ksiądz już pracował?

Ks. Andrzej Kurowski: Jestem w Stanach Zjednoczonych od trzydziestu siedmiu lat. W 1984 r. przyjechałem do parafii Świętego Krzyża na Maspeth w nowojorskiej dzielnicy Queens za sprawą ówczesnego proboszcza ks. Edwarda Fusa. Miałem mu pomagać, dopóki będę potrzebny i tak zostałem piętnaście lat. W 1998 r. bp Thomas Daily, ówczesny ordynariusz diecezji brooklyńskiej zaproponował, abym został proboszczem parafii św. Franciszki de Chantal w dzielnicy Boro Park na Brooklynie. Jestem nim do dziś.

Z Podkarpacia do Nowego Jorku

Skąd w Polsce Ksiądz się wywodzi? Jak został księdzem?

Moja rodzina pochodzi z okolic Jasła na Podkarpaciu, ale sam przyszedłem na świat na początku lat pięćdziesiątych w Wałbrzychu, dokąd rodzice się przenieśli za chlebem. Należeliśmy do parafii prowadzonej przez pallotynów. Dzięki nim wstąpiłem na drogę kapłaństwa. Formację otrzymałem w pallotyńskim seminarium duchownym w Ołtarzewie i tam przyjąłem święcenia. Do wyjazdu do Stanów Zjednoczonych zdążyłem służyć, jako wikary, osiem lat na parafiach w Rynie i Poznaniu.

Co może Ksiądz powiedzieć o parafii pw. św. Franciszki de Chantal? Uchodzi za jedną z największych polskich parafii nie tylko w metropolii nowojorskiej, ale i na całym wschodnim wybrzeżu USA. Ilu liczy parafian? Z jakich regionów Polski pochodzą wierni?

Parafia powstała w ostatniej dekadzie XIX w. i została założona przez Niemców. Potem stała się parafią Irlandczyków i następnie Włochów. Z końcem lat 90. XX w. liczba wiernych spadała, bo starsi parafianie umierali, a młodzi wyprowadzali się w inne strony.

Równocześnie szybko rosła liczba zamieszkałych w okolicy Polaków z nowej emigracji, w tym tzw. wakacjuszy przybywających na kilka lat, aby zarobić trochę grosza i powrócić do kraju. Ten fakt okazał się chyba najważniejszy w decyzji biskupa, aby powierzyć parafię polskim pallotynom. W tamtym czasie faktycznie dynamicznie wzrosła liczba wiernych. Na msze św. w sobotę i niedzielę przychodziło ponad 2,5 tys. wiernych i pod względem liczebności ustępowaliśmy w metropolii nowojorskiej tylko parafii pw. św. Stanisława Kostki na Greenpoincie.

Wspólnotę parafialną tworzyli ludzie z Podkarpacia i Podlasia. Szybko uruchomiliśmy szkołę polską im. Generała Kazimierza Pułaskiego. Zaczął funkcjonować oddział Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej. Kwitło życie kulturalne. Od 2010 r. ten trend rozwojowy wyraźnie zaczął słabnąć. Ludzie zaczęli wracać do Polski, bo Ameryka przestawała być atrakcyjna. Ta tendencja się utrzymuje. Potężny odpływ nastąpił w związku z pandemią koronawirusa. W rejestrze parafialnym mamy teraz nieco ponad siedemset adresów.

Nowy Jork – tutaj ludzie nie mają ze sobą problemów

Parafia leży w środku ortodoksyjnej dzielnicy żydowskiej Boro Park. Czy ma to jakiekolwiek znaczenia dla jej funkcjonowania? Jak układa się współżycie ze społecznością żydowską?

Po dzielnicy Williamsburg, nasza to drugie centrum żydowskie Nowego Jorku. Dominują Żydzi ortodoksyjni i chasydzi. Mają wokoło kilkadziesiąt synagog. Są spokojni, życzliwi i odnoszą się do naszej wspólnoty parafialnej bardzo poprawnie. Większość naszych parafian wynajmuje u nich mieszkania, a wielu jest przez nich zatrudnianych. Nigdy nie było problemów z eksponowaniem naszej religijności. Nasze procesje drogi krzyżowej czy Bożego Ciała ciągnące pomiędzy synagogami nigdy nie napotykały nieprzyjaznych gestów. Nie zdarzyło się też, aby ich religijne celebracje zakłócane były przez katolików. Tutaj ludzie nie mają ze sobą problemów. Taki jest po prostu Nowy Jork.

Czy Ksiądz osobiście ma takie same doświadczenia?

Można mówić nawet o pewnej wzajemnej sympatii. Wielu Żydów żywi sympatię do naszego papieża Polaka, którego pomnik mamy przed wejściem do kościoła. Doświadczam jej często, na przykład, kiedy chodzę do żydowskich lekarzy praktykujących w naszej dzielnicy. Dość szybko rozeszła się wieść o tym, że zawdzięczam życie… żydowskiemu lekarzowi-ginekologowi z Wałbrzycha.

Kiedy mama miała mnie rodzić, była w bardzo złym stanie zdrowia. Kilku lekarzy mówiło jej, że tak się po prostu zdarza i trzeba wszystko znieść czekając na poród. Żydowski lekarz z wałbrzyskiego szpitala ginekologicznego, poproszony o konsultację zadecydował, że potrzebne jest natychmiast cesarskie cięcie, bo inaczej dziecko zginie i najprawdopodobniej jego matka też. Uratował mnie w ostatniej chwili. Byłem cały siny, niemal bez oznak życia. Zawdzięczam mu życie. Kiedy kiedyś opowiedziałem tę historię żydowskiemu lekarzowi z Boro Park, był zdumiony, że Polak, katolik i do tego ksiądz mówi otwarcie o uratowaniu go przez Żyda.

Pandemia w Nowym Jorku

Jakie rygory pandemiczne dotyczące kościołów zastosowano w Nowym Jorku?

W tej chwili obowiązuje radykalne ograniczenie liczby wiernych. Wykorzystywana może być co druga ławka, a w niej musi być zachowana odległość dwóch metrów. Wszyscy muszą nosić maseczki i dezynfekować dłonie przy wejściu. Komunia podawana jest wyłącznie do ręki. Woda święcona została wyeliminowana. Spowiedź odbywa się poza konfesjonałem, w przestrzeni kościelnej. Oczywiście księża cały czas chodzą w maskach.

Jest to wyraźny postęp w porównaniu z tym, co było przed rokiem.

Rok temu w kościele mogło być tylko dziesięć osób, a msze św. nie mogły być odprawiane. Pamiętajmy jednak, że był to dla Nowego Jorku straszny czas, kiedy na cmentarzach brakowało miejsc dla zmarłych i chowano ich w masowych grobach. Nasza wspólnota straciła jednego parafianina, strażaka z Polski, a u nas strażnika wielkanocnego grobu Pańskiego. Człowieka bardzo zacnego. Społeczeństwo przetrwało dzięki wielkiej dyscyplinie i determinacji oraz zdecydowanej walce władz miasta z panedmią. Potem wynaleziono i zastosowano szczepionki. Dziś już wyszczepionych jest 140 milionów Amerykanów, a do końca maja ma być dwieście milionów. Idzie ku dobremu.

Ksiądz już się zaszczepił?

Tak. Jestem już od dwóch tygodni pod dwóch dawkach szczepionki Pfizera. Szczepiłem się w dużym szpitalu Jamaica Hospital. Termin dostałem ze względu na kryterium wieku. Organizowała to nasza diecezja. Z kolei wikariusz naszej parafii i nasza gospodyni otrzymali szczepionkę Moderny w pobliskiej żydowskiej przychodni medycznej, jako mieszkańcy dzielnicy i według kryterium wieku.

Nowojorska Wielkanoc w czasach COVID-19

Ile osób przychodzi na msze niedzielne?

Kilkadziesiąt do stu na zwykłe i około sto pięćdziesiąt, dwieście na sumę. Pamiętajmy, że mowa o świątyni, która ma osiemset miejsc siedzących.

Czy i jak działa wasza szkoła polska?

Dzieci do niej normalnie przychodzą w każdą sobotę. Zachowane są wszelkie rygory: mierzenie temperatury, dezynfekcja rąk, maski, dystans. Są niezwykle zadowolone, bo dzięki szkole mają ze sobą kontakt, którego bardzo potrzebują w tym czasie pandemii.

Jak wyglądają w warunkach pandemii przygotowania do Wielkanocy?

Mamy za sobą Niedzielę Palmową. Przybyło około dwustu osób. Kościół został okazale przystrojony palmami. Młodzież naszej szkoły sprzedawała palmy przed kościołem. Ich święcenie odbywało się bez wody. W Wielkim Tygodniu nie będzie obmycia nóg, całowania krzyża podczas adoracji, a cześć mu oddamy przez pokłon. Będziemy święcić pokarmy, też bez wody i z udziałem tylko jednego członka rodziny. Rezurekcja w Niedzielę Zmartwychwstania odbędzie się bez tradycyjnej procesji.

Czego chciałby ksiądz życzyć Polakom na te Święta?

Życzę moim parafianom i wszystkim Polakom zdrowia. Oby jak najszybciej się skończył czas pandemii i nastąpił szybki powrót do normalności. Niech Chrystus zmartwychwstały da nową siłę, aby każdy powstał do nowego życia z siłą wiary, że jutrzejszy dzień będzie lepszy, że przyniesie wyzwolenie od cierpienia.

Tags:
koronawirusUSAWielkanoc
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
Łukasz Kobeszko
Na swoje wesele zaprosili… 160 ubogich! „Było tak, jak marzyliśmy...
2
WEB2-MAYLINE-MIRACLE-EMMANUEL TRAN
Agnès Pinard Legry
„Trzymałem ją i poczułem, kiedy serce przestało bić”. Uzdrowienie...
3
MARIANNA POPIEŁUSZKO
Agnieszka Huf
Marianna. Matka, która wychowała świętego
4
MARIAN MARKIEWICZ
Anna Gębalska-Berekets
„Marianku, a ostrzygłbyś mnie, żebym jakoś na tym konklawe wygląd...
5
KOMUNIA NA RĘKĘ
Michał Lubowicki
Spór o Komunię św. na rękę: to coś o wiele poważniejszego niż tyl...
6
SNOWFLAKE
Joanna Operacz
Pokolenie płatków śniegu. Każdy jest wyjątkowy, wszyscy (zbyt) de...
7
Karol Wojteczek
„Dziękuję temu dziecku za lekcję, jakiej nam udzieliło”. Chłopiec...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail