Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
niedziela 09/05/2021 |
Św. Pachomiusza
home iconKultura
line break icon

Krzysztof Zanussi: Czy warto umierać za smartfona?

KRZYSZTOF ZANUSSI

LUKASZ CAPAR POLSKA PRESS/Polska Press/East News

RTCK - 25.04.21

Zanussi: Każdy może stać się bohaterem i poświęcić coś dla dobrej sprawy. To może być własna przyjemność, wygoda, pieniądze czy sława, a w tym najbardziej skrajnym przypadku nawet życie.

Pozwólcie najpierw na jedno niewygodne spostrzeżenie. Otóż oddanie życia za coś lub kogoś jest w programie wszystkich terrorystów. Kamikadze japońscy zakładali, że umrą w ataku, i robili to dobrowolnie dla swojej ojczyzny. Terroryści arabscy godzą się z tym, że zginą, ale są przekonani, że jeśli oddają swoje życie świadomie, wejdą do nieba.

Zanussi: Za co warto oddać życie?

Podstawowe pytanie brzmi: Co to znaczy „świadomie”? Na ile człowiek jest sobą w całości w danym momencie życia, a na ile jesteśmy zawsze tylko cząstką siebie, a dopiero w jakimś wyjątkowym momencie osiągamy pełnię autoświadomości? Może dopiero z perspektywy zakończonego życia można mówić o kimś jako o pełnej osobie?

Jeśli chodzi o tych wszystkich, którzy zabijają w zaślepieniu, to podejrzewam, że oni tylko jakąś malutką cząstką siebie rozumieją coś ze swojego istnienia – reszta pozostaje w ciemnościach. Tak samo jest z samobójcami. W porywie chwili odnoszą wrażenie, że wybrali swój los świadomie, a tak naprawdę tylko maleńka cząstka ich chce własnej śmierci.

Za kogo umarł o. Maksymilian Kolbe?

(…) A jak to było z ojcem Maksymilianem Kolbe, który w Auschwitz dobrowolnie oddał życie za innego więźnia, zupełnie mu nieznanego, a Kościół ogłosił go świętym? Nie ukrywam, że o tym człowieku krąży wiele negatywnych świadectw. Był trudny, czasem uprzykrzony, no ale z drugiej strony wielu świętych miało niełatwe charaktery, choćby św. Paweł czy Augustyn. Święci bywali utrapieni, o. Pio też nie był aniołem. (niech mi oni wszyscy wybaczą, bo powtarzam tylko to, co powszechnie się o nich mówi).

Ojciec Kolbe oddał życie za życie kogoś anonimowego, za życie zupełnie przypadkowego człowieka. Żeby chociaż umarł za bohatera, za kogoś, kto np. da świadectwo temu, co przeżyli w obozie. Chcielibyśmy, żeby w ludzkim rachunku istniało jakieś proste uzasadnienie jego ofiary – coś, co pozwoliłoby powiedzieć, że było warto. Nie. On oddał życie po prostu za drugiego człowieka, bliźniego. I ten bliźni niczym się nie wyróżnił. Niczym się nie zasłużył.

Jestem przekonany, że ojciec Kolbe do swej decyzji przygotowywał się przez całe życie. Nie ma najmniejszej wątpliwości, że takiej decyzji nie podejmuje się pod wpływem przelotnych uczuć. To był jego program: On tak rozumiał chrześcijaństwo, że ma oddać życie za drugiego człowieka, podobnie jak Chrystus umarł za niego.

O. Kolbe umarł z miłości do Chrystusa

W tym momencie dopiero dramat tego człowieka nabiera pełnego wymiaru. Kolbe konał podobno kilkanaście dni, ale wiadomo, że esesmani proponowali mu kilkakrotnie w czasie jego agonii, że w każdej chwili może wyjść. Że gdyby się rozmyślił, to proszę bardzo, tamten więzień pójdzie umierać, a jego wypuszczą. Dlaczego esesmani go kusili? Bo chcieli bardzo, żeby się okazało, iż człowiek jest niezdolny do oddania życia za drugiego człowieka. A Kolbe udowodnił, że człowiek jest do tego zdolny. Jak wiemy, dobito go zastrzykiem, bo – mimo że był słabego zdrowia – najdłużej wytrzymał brak wody i jedzenia.

Przyszło mi do głowy, że stan świadomości jest jakby kluczem do znalezienia odpowiedzi na pytanie, co znaczy oddać życie i czy warto to zrobić. Jeżeli śmierć jest wyłącznie aktem desperacji podyktowanym emocją, wtedy nie budzi to we mnie pełnego uznania czy zachwytu. Ba, czasem wręcz nasuwają się słowa potępienia, jeśli jest to akt terroryzmu (…).

To, co zrobił ojciec Kolbe, jest dowodem na to, że człowiek może osiągnąć w swoim człowieczeństwie wymiar nadprzyrodzony, że może siebie samego przekroczyć. I to jest dla mnie prawdziwa transcendencja, wyjście poza siebie. Dlatego kiedy pytam, czy za coś warto umierać, a zaraz potem myślę, że Maksymilian Kolbe umarł z miłości do Chrystusa, którego widział w drugim człowieku, to żarty się kończą. I nigdy już nie powiem, że nie ma niczego, za co warto oddać życie.

Zanussi: Każdy może stać się bohaterem

To jest wyzwanie straszliwie trudne. Bo łatwo zapisać się do chrześcijan, ochrzcić się, ale potem trzeba zrozumieć, że być może ktoś nas kiedyś postawi przed takim zadaniem, przed jakim został postawiony św. Maksymilian. Musimy się modlić, aby tak się nie stało. Ale – gdyby się stało – módlmy się, abyśmy sprostali.

To musi na koniec zabrzmieć patetycznie. Nie może być inaczej, skoro mówimy o sprawach ostatecznych, od których nie ma ucieczki. Życie trzeba przeżyć na najlepszy dostępny nam sposób. Można je przeżyć byle jak, strwonić, ale można też – przy najbardziej niesprzyjającym losie – osiągnąć pełnię własnego człowieczeństwa. Decyduje o tym suma naszych decyzji podejmowanych każdego dnia. Raz banalnych, a innym razem – kiedy sytuacja nas do tego zmusi – bohaterskich.

Warto wierzyć, że każdy może stać się bohaterem i poświęcić coś dla dobrej sprawy – to może być własna przyjemność, wygoda, pieniądze czy sława, a w tym najbardziej skrajnym przypadku nawet życie. Bo myślę, że nawet życie warto czasem poświęcić. Ale nie za smartfona.

*Fragment książki K. Zanussiego, Czy warto umierać za smartfona?, RTCK 2021; tytuł, lead, skróty i śródtytuły pochodzą od redakcji Aleteia.pl

Tags:
śmierćżycie
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
NAJMNIEJSZE DZIECKO NA ŚWIECIE
Kamila Marczak
Poznajcie Saybie – najmniejsze dziecko, które przyszło na ś...
2
FUNDACJA GAJUSZ
Redakcja
11-miesięczna Tulisia szuka rodziny zastępczej. „Sprawa jest bard...
3
JAN PAWEŁ II, KARDYNAŁ RATZINGER
Katolicka Agencja Informacyjna
Benedykt XVI ujawnił, jak 2 razy powiedział „...
4
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś 4 maja
5
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś 5 maja
6
Padre Pio
Redakcja
O. Pio zobaczył Maryję obok siebie, towarzyszącą mu w drodze do o...
7
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś 6 maja
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail