Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
środa 28/07/2021 |
Św. Szarbela
home iconStyl życia
line break icon

Szczęśliwe dzieciństwo czy szczęśliwa przyszłość – co wybrać?

DZIECIŃSTWO

Evgeny Atamanenko | Shutterstock

Mikołaj Foks - 29.04.21

Czy rodzice powinni zapewnić dzieciom beztroskie dzieciństwo? A może wiedzę i kompetencje, które zaowocują szczęściem w dorosłym życiu? Która droga jest właściwa?

Beztroskie dzieciństwo

– Dzieciom potrzeba zapewnić beztroskie dzieciństwo – mówią rodzice, którzy sami doświadczyli szkolnych traum albo widzą, jak szkoła niszczy ich dzieci. To dlatego w ostatnich latach bardzo popularne stały się grupy zrzeszające uczniów zapisanych do edukacji domowej.  

Czas w takich grupach przeważnie płynie dzieciom beztrosko na zgłębianiu tego, co dla nich ciekawe. Oczywiście nie omija ich trud egzaminów w szkole macierzystej. A jednak spora ich część wiele treści zgłębia pobieżnie, bo dorośli nie chcą obciążać ich nauką tego, na co nie mają ochoty.  

Dzieciństwo mija im beztrosko, budując fundament pod dorosłość wolną od traum wyniesionych ze szkoły. A jednak mniej akcentowany rozwój intelektualny (również w znaczeniu tego, co może wydawać się mało atrakcyjne) budzi wątpliwości. Czy słusznie? 

Szczęśliwa przyszłość

Czym jest szczęśliwa dorosłość? Wielu rodziców uważa, że jest nią przewaga nad innymi: intelektualna, fizyczna, językowa, kompetencyjna. Ta potrzeba budowania przewagi swoich dzieci, zanim wejdą na rynek pracy, napędza rynek zajęć dodatkowych: korepetytorów, klubów sportowych, szkół językowych, kursów programowania.  

Takie dzieciństwo mija jak praca w korporacji. Długie godziny zajęć bez chwili na odpoczynek budują jednak przyszłą „pozycję na rynku”, która pozwoli na swobodniejszy wybór ścieżki zawodowej. Prawdopodobnie też na większą swobodę finansową. Rodzice czują się spokojni o przyszłość dziecka. Czy słusznie? 

Jutro czy już dziś?

Przewidywanie przyszłych konsekwencji dzisiejszych wyborów ma sens. Praca, w której czuję się naprawdę dobrze, często jest następstwem podążania za tym, co lubię, już od najmłodszych lat. Umiejętność krytycznego myślenia i lepsze zrozumienie złożoności świata to następstwo zdobywania wiedzy ogólnej, która nie zawsze była atrakcyjna.  

Nie inaczej jest ze szczęściem. Przyszłe radosne usposobienie do świata (to chyba jeden z elementów szczęścia) jest następstwem praktykowania takiego usposobienia od najmłodszych lat. Dzieci przecież nie są półproduktem człowieka, którym staną się w dorosłości, ale człowiekiem w pełni – tu i teraz! Satysfakcja z życia jest im potrzebna już dziś, a nie po długich latach ciężkich robót. 

Fałszywa alternatywa

Tytułowa alternatywa jest fałszywa. Przecież trudno zbudować szczęśliwą przyszłość bez szczęśliwego dzieciństwa. Radość z życia tu i teraz to najlepsza droga do radości jutro i każdego następnego dnia. A jednak takie podejście nie stoi w opozycji do myślenia o przyszłości. 

Dzieci mogą żyć bez nadmiernych przeciążeń i już dziś, trochę przy okazji, budować swoją przyszłość. Pomogą im w tym rodzice, którzy ochronią je przed nadmiernymi ciężarami. A w tym, co możliwe do zniesienia (czy to w nauce, czy w relacjach z innymi) będą im mądrze towarzyszyć, bez likwidowania wszystkich przeszkód lub brania ich na siebie.  

Codzienna decyzja

Wielu z nas, rodziców, podświadomie każdego dnia podejmuje decyzję. Każdego dnia opowiadamy się za szczęśliwym dzieciństwem albo szczęśliwą przyszłością. Każdy z tych wyborów jest w jakiś sposób krzywdzący – neguje albo teraźniejszość, albo przyszłość. Tak być jednak nie musi.  

Robiąc krok do tyłu. Dając sobie chwilę na namysł. Patrząc na rzeczy w szerszej perspektywie. Możemy szukać decyzji, które spełnią obydwa kryteria. Dadzą dzieciom zarówno szczęśliwe dzieciństwo, jak i szczęśliwą przyszłość.

Jaka sprawa w twoim życiu najgłośniej woła o decyzję, która uwzględni obie te perspektywy?  

Tags:
dzieciedukacjarodzicielstwowychowanie
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
Marta Brzezińska-Waleszczyk
„Urodziłam martwe dziecko. Nie żałuję” [wywiad]
2
Tyniec Wydawnictwo Benedyktynów
„Nic tak nie gniewa Boga”. Od takich drobiazg...
3
EUCHARIST
Philip Kosloski
Jak się modlić, gdy podczas mszy ksiądz wznosi hostię i kielich?
4
ŻAŁOBA
Katolicka Agencja Informacyjna
Straciła syna i napisała papieżowi o buncie n...
5
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść człowieka zdeformowaneg...
6
Przemysław Radzyński
Pobudka o piątej i zawsze zimny prysznic. Jak wyglądał dzień św. ...
7
Dorota Szumotalska
Czy to prawda, że noszenie szkaplerza skraca czyściec?
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail