Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
piątek 17/09/2021 |
Św. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego
home iconDuchowość
line break icon

Kto to jest Paraklet? Sam Jezus w Ewangelii używał tego określenia

DUCH ŚWIĘTY

Nancy Bauer | Shutterstock

O. Szymon Hiżycki OSB - 20.05.21

Jeśli Duch Święty ma być naszym obrońcą, kluczowe tutaj jest pytanie: przed kim ma nas bronić? Odpowiedź może być zaskakująca.

Paraklet

Przyjrzyjmy się temu tytułowi Ducha Świętego. Jest to imię szczególne, ponieważ używane przez samego Pana Jezusa w Ewangelii św. Jana – Parakletos.

W starszych wydaniach lekcjonarzy mszalnych, jak i w starszych wydaniach Biblii Tysiąclecia słowo to było tłumaczone jako Pocieszyciel. W V wydaniu „Tysiąclatki”, jak również w najnowszych lekcjonarzach mamy zostawione słowo Paraklet.

Cóż takiego oznacza to słowo? Możemy je rozumieć właśnie jako „Pocieszyciel” – ktoś, kto niesie pocieszenie, ale możemy również tłumaczyć je jako „Adwokat” – Obrońca. Tak zresztą przełożył to św. Hieronim w Wulgacie: Advocatus. Dosłownie: Ten, który jest przywoływany, ażeby bronić tego, kto Go przywołuje.

Zatem mamy podwójną funkcję Ducha Świętego – jako tego, który pociesza i tego, który broni. Myślę, że nie warto zapominać ani o jednym, ani o drugim szczególnym charyzmacie czy sposobie działania Ducha Świętego. Myślę, że na jakimś etapie tak zafascynowaliśmy się, że jest Obrońcą, że zapomnieliśmy, że jest także Pocieszycielem.

Na pewno warto zwrócić uwagę na pewną jedność – przez to, że w języku polskim występuje jedno słowo na dwa określenia (zresztą trudno nam czasem myśleć, że adwokat może być pocieszycielem). W tym szczególnym wypadku tak właśnie jest, więc dobrze, żeby to nasze myślenie było troszeczkę dwutorowe.

Kiedy Syn odejdzie do Ojca

Szczególne jest rzeczywiście to, że jest to określenie, które Duchowi Świętemu nadaje sam Pan Jezus, więc jest dla nas szczególnie cenne i pojawia się ono również w czasie Ostatniej Wieczerzy – w ostatnich rozdziałach Ewangelii Janowej.

Pan Jezus mówi:

Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze –  Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna. Ale wy Go znacie, ponieważ u was przebywa i w was będzie (J 14,16-17).

Możemy oczywiście zadać sobie pytanie: Dlaczego innego? Dlatego, że tym pierwszym jest sam Chrystus Pan. Czytamy o tym zresztą również w Pierwszym Liście św. Jana. Tam do Pana Jezusa wprost zostaje odniesione to określenie – Parakletos. W przekładzie polskim czytamy więc, że:

mamy obrońcę u Boga Ojca, Pana naszego Jezusa Chrystusa.

Tu właśnie pada greckie Parakletos. Więc kiedy Syn odejdzie do Ojca w tajemnicy Wniebowstąpienia, wówczas zostanie nam posłany inny Paraklet, czyli Duch Święty.

Zobacz nasze wideo o Duchu Świętym:

Duch Święty: Obrońca

Przyjrzyjmy się teraz tej tajemnicy i spróbujmy się zastanowić, dlaczego Pan Jezus nazywa Go Obrońcą. Jest to też Obrońca dość szczególny, ponieważ Pan Jezus zapowiada, że kiedy przyjdzie, przekona świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie.

Wobec tego intuicyjnie powiedzielibyśmy, że Duchowi Świętemu pasowałoby bardziej określenie prokurator, skoro ma przekonywać świat o grzechu i sprawiedliwości i o sądzie, a nie Obrońca czy Adwokat.

Kluczowe tutaj jest pytanie: przed kim Duch Święty ma nas bronić? Kiedy wczytamy się uważnie w dzieje historii świętej, możemy odpowiedzieć trochę ze smutkiem: Duch Święty ma nas bronić przede wszystkim przed nami samymi.

Od czasów Adama i Ewy, co jest prototypem każdego grzechu, widzimy, że problem nie tyle polega na tym, że człowiek grzeszy, ile że z tym grzechem pod pachą ucieka przed Panem Bogiem.

Dzieje się tak między innymi dlatego, że każdy z nas intuicyjnie boi się potępienia. Boimy się nazwać grzech po imieniu, bo wydaje się nam, że kiedy coś grzesznego zostanie ujawnione, to wtedy zostaniemy odrzuceni przez Boga.

Obrońca przed nami samymi

Takie zachowanie jest konsekwencją ziemskich doświadczeń. Czasem, kiedy przyznajemy się do czegoś złego, to coś tracimy i znajdujemy się w sytuacji, która jest nieodwracalna. W obliczu Boga nie chcemy przeżyć tego samego dramatu, bo podświadomie wiemy, że odrzuceni przez Boga, zostaniemy odrzuceni na wieki i nie będzie już powrotu.

I wówczas, zamiast stać się tymi, którzy przyznają się do winy pełni skruchy, stajemy się oskarżycielami. Podświadomie będziemy szukać winnych zła, które uczyniliśmy, bądź zła, które nas spotkało. Wówczas z pokutników sami stajemy się oskarżycielami i przez to oddzielamy się zarówno od Boga jak i od drugiego człowieka.

Dlatego jest nam potrzebny Obrońca przed nami samymi, żebyśmy nie popadali w szaleństwo szukania winy wokół, ale żebyśmy potrafili wziąć odpowiedzialność za nasze życie.

Jednak potrzebny jest też i Pocieszyciel, który łagodnie doprowadzi nas do wspólnoty z Bogiem, nie pozwoli nam popaść w straszliwy smutek, ale pomoże nam uwierzyć w Boga, który jest bogaty w miłosierdzie.

Przyjdź, Duchu Święty!

To jest rzeczywiście sposób działania Tego, który jest prawdziwym Pocieszycielem i prawdziwym Obrońcą – prawdziwym Adwokatem. Czy zatem nie możemy zapragnąć Jego słodkiej obecności? Czy nie powinniśmy wołać tym głośniej, tym natarczywiej?

Przyjdź, Duchu Święty! Obroń nas przed nami samymi, tak jak obroniłeś przed samym sobą św. Piotra, tak że mógł zapłakać i przypaść do stóp Jezusa i otrzymać przebaczenie; jak obroniłeś św. Pawła, tak że mógł spaść pod Damaszkiem z konia i doznać nawrócenia; jak obroniłeś św. Augustyna i tylu innych pokutujących, błagających o przebaczenie i wspólnotę z całą Trójcą Świętą. Obroń nas przed nami samymi, pociesz w naszym utrapieniu i naszym smutku, tak żebyśmy mogli wejść do domu Ojca, gdzie Ty na nas z Ojcem i Synem czekasz i chcesz zasiąść z nami przy jednym stole.

Prośmy więc o to, żeby Duch Paraklet przyszedł do nas, stał się naszym Obrońcą i Pocieszycielem.

Jest to fragment darmowego e-booka „Tyniecki Wieczernik. Krótkie rekolekcje o Duchu Świętym”. Tytuł, lead, śródtytuły i skróty pochodzą od redakcji Aleteia.pl.

Tags:
Duch Święty

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
Dominika Cicha-Drzyzga
Miało być skromnie, wyszło jak z bajki. Niezwykły ślub bezdomnych
2
NIEDZIELNA MSZA ŚWIĘTA
Michał Lubowicki
Opuściłem niedzielną mszę. Muszę od razu iść do spowiedzi?
3
STEFANIA I WŁADYSŁAW ZARZYCCY
Dominika Cicha-Drzyzga
„Mężu, dłużej chyba nie wytrzymam…” Niezłomni Stefania i Władysła...
4
TAMING TRIPLETS
Annalisa Teggi
Będąc w ciąży, zaszła w kolejną. Niezwykła historia życia 3 dziew...
5
Michał Lubowicki
Dwie modlitwy podyktowane przez samą Maryję. Obydwie niezwykle ak...
6
Anna Gębalska-Berekets
Dziewczyna z albinizmem porzucona przez rodziców dostaje nowe życ...
7
Iwona Flisikowska
Pani Zosia ma 100 lat i jest mamą 12 dzieci. 4 córki poszły do za...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail