Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
piątek 22/10/2021 |
Św. Jana Pawła II
Aleteia logo
home iconFor Her
line break icon

Biblijne matki. Żona Hioba – ta, która współcierpiała

ŻONA HIOBA

Wikipedia | Domena publiczna

Marta Wolska - 30.05.21

Chcę ją wziąć w obronę. Słowa, które wypowiedziała, odczytuję jako głośny lament kobiety objętej trądem rozpaczy. Oczami wyobraźni widzę, jak wykrzykuje je pełna złości, a zaraz potem pada na kolana przed Hiobem i obmywa mu rany łzami.

Dobrze znamy jego historię – Hioba, który stracił wszelkie bogactwa, któremu dzieci (siedmiu synów i trzy córki) zginęły tragicznie, który zapadł na ohydny trąd. Słyszymy jego głos w słowach „dał Pan i zabrał Pan”. Wiemy, że przez swoją pokorę i wiarę otrzymał nowe, piękne życie.

A co wiemy o jego żonie? Niewiele. Prawie nic. W Księdze Hioba nie jest nawet postacią drugoplanową. Jest epizodem. Pojawia się w jednej scenie i wypowiada jedno zdanie, przez pryzmat którego jest postrzegana niezbyt pochlebnie. Nie znamy nawet jej imienia. Ale czy to możliwe, żeby ktoś tak bliski Hiobowi odgrywał w tej całej historii tak mało znaczącą rolę?

Żona Hioba. Co powiedziała?

Przytoczmy więc jej wypowiedź. Jedyną w całej Księdze. Kiedy Hiob dostał ostatni cios – chorobę, która zamieniła jego skórę w cuchnącą skorupę – usiadł w popiele (w innych wersjach: na wysypisku śmieci lub na gnoju). Wtedy właśnie jego żona powiedziała:

Jeszcze trwasz mocno w swej prawości? Złorzecz Bogu i umieraj!

Hi 2,9

Wielu badaczy określa te słowa jako ostateczną próbę Hioba, z której wyszedł zwycięsko. Żona miałaby tu być narzędziem w rękach szatana, swoistą kobietą fatalną, wbijającą nóż w plecy słaniającemu się już Hiobowi. Choć jej słowa przybierają wobec Boga oskarżycielski ton, ta interpretacja wciąż niezbyt do mnie przemawia.

Druga strona historii Hioba

Dlaczego takie ujęcie żony Hioba mnie nie przekonuje? Bo jest zupełnie wyrwane z kontekstu. Hiob ma w Księdze własną historię, jego żona jej nie ma. Pozbawiono ją charakteryzacji, sprowadzając postać do jednej wypowiedzi. Czy naprawdę powiedziała tylko tyle? Ta jednostronna perspektywa zupełnie pozbawia nas wiedzy na temat jej przeżywania nieszczęść, które spadły przecież nie tylko na Hioba, lecz także na nią.

Stracić majątek? Cóż, w obliczu utraty najbliższych i zdrowia wydaje się to niczym. Kobieta z dnia na dzień musiała pożegnać dziesięcioro swoich dzieci. Każde z nich tuliła do piersi, widziała ich pierwsze kroki, karmiła, wprowadzała w dorosłość. Jej matczyne serce musiało być wrakiem. Wielką otwartą raną.

Samotność i rozpacz

Solą na tę ranę była choroba Hioba. Domyślamy się, że wszystko teraz spoczęło na jej ramionach. Ramionach, które sparaliżowane boleścią, nie były w stanie wstać z łóżka, a co dopiero zadbać o byt rodziny. Te ramiona nie mogły nawet przytulić się do innych ramion, które niegdyś ją wspierały. Była sama. Przerażająco samotna w tragicznej sytuacji.

Tak, chcę ją wziąć w obronę. Słowa, które wypowiedziała, odczytuję jako głośny lament kobiety objętej trądem rozpaczy. Oczami wyobraźni widzę, jak wykrzykuje je pełna złości, a zaraz potem pada na kolana przed mężem i obmywa mu rany łzami. Sam Hiob odpowiada przecież „mówisz jak kobieta szalona” (Hb 2,10) – zupełnie jej nie poznawał. Jakby wcześniej była inna, więc prawdopodobnie ufała Bogu.

Szczęśliwe zakończenie

Wierzę, że Bóg jej to wybaczył. Na zakończenie Księgi przemówił do przyjaciół Hioba:

Mój sługa, Hiob, będzie się za was modlił. Tylko ze względu na niego nic złego wam nie uczynię, choć nie mówiliście prawdy o Mnie, jak sługa mój, Hiob.

Hb 42,8

Skoro przebaczył im przez wzgląd na Hioba, czy nie przebaczył tej, z którą jego sługa tworzył jedno? Kobieta pozostawała pod osłoną miłości swojego męża, a więc i pod płaszczem Bożego błogosławieństwa.

Ufam, że to ona była tą, z którą Hiob doczekał się kolejnych siedmiu synów i trzech córek – dziewcząt najpiękniejszych w całym kraju (Hb 42,15). Ufam też, że to właśnie ona towarzyszyła mu przez kolejne sto czterdzieści szczęśliwych lat. Chciałabym usłyszeć tę historię z jej perspektywy, a ty?

Tags:
bibliahistoriamacierzyństwo
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
Łukasz Kobeszko
Na swoje wesele zaprosili… 160 ubogich! „Było tak, jak marzyliśmy...
2
WEB2-MAYLINE-MIRACLE-EMMANUEL TRAN
Agnès Pinard Legry
„Trzymałem ją i poczułem, kiedy serce przestało bić”. Uzdrowienie...
3
Karol Wojteczek
„Dziękuję temu dziecku za lekcję, jakiej nam udzieliło”. Chłopiec...
4
MARIANNA POPIEŁUSZKO
Agnieszka Huf
Marianna. Matka, która wychowała świętego
5
SNOWFLAKE
Joanna Operacz
Pokolenie płatków śniegu. Każdy jest wyjątkowy, wszyscy (zbyt) de...
6
KOMUNIA NA RĘKĘ
Michał Lubowicki
Spór o Komunię św. na rękę: to coś o wiele poważniejszego niż tyl...
7
JERZY POPIEŁUSZKO
Agnieszka Bugała
Ks. Popiełuszko: „Ale wiesz, że nie mogę udzielić ci rozgrzeszeni...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail