Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 25/09/2021 |
Bł. Władysława z Gielniowa
home iconStyl życia
line break icon

Ludwik Starski – skromny autor szlagierów, które śpiewamy do dziś

LUDWIK STARSKI

fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Iwona Flisikowska - 02.06.21

Ludwik Starski, scenarzysta z charakterem i charyzmą, należał do najwybitniejszych polskich filmowców XX w. Zasłynął jako autor scenariuszy m.in. do „Pieśniarza Warszawy” i „Zakazanych piosenek”, a także jako twórca szlagierów: „Umówiłem się z nią na dziewiątą”, „Karuzela (na Bielanach)” czy „Już taki jestem zimny drań”.

Ludwik Starski, a właściwie Ludwik Kałuszyner, urodził się w 1903 r. w Łodzi, w rodzinie pochodzenia żydowskiego. Jego rodzicami byli Ignacy (zginął z rąk Niemców podczas II wojny światowej) i Helena z domu Szpiro. Prawdopodobnie Ignacy pochodził z Kałuszyna, a Helena urodziła się w Warszawie. Rodzina do lat 30. mieszkała w kamienicy przy ulicy Zielonej 48, wybudowanej przez dziadka Ludwika – handlarza skór Dawida Kałuszynera (budynek już nie istnieje). Sytuacja finansowa rodziny była na tyle dobra, że Ludwik mógł poświęcić się swoim artystycznym pasjom. Pierwsze jego felietony i wiersze satyryczne pojawiły się w latach 20., ale pod pseudonimem – „Julian Starski” czy „Spleen”. Z czasem pseudonim „Starski” stał się jego nazwiskiem. Warto też przypomnieć, że Ludwik miał młodszego brata, znanego dziennikarza prasowego, pisarza, satyryka i również scenarzystę –Adama Ochockiego.

Ludwik Starski – twórczy filmowiec

Początkowo Ludwik Starski – jako sekretarz redakcji łódzkiego dziennika „Express Wieczorny” – wydawał sensacyjne powieści w odcinkach, m.in.: Szczury Łodzi, Tajemnice łódzkiego cmentarza, czy Demon „czarnej willi”.  W latach 30. przeniósł się do Warszawy, gdzie z miesiąca na miesiąc stał się jednym z najbardziej twórczych filmowców złotego wieku przedwojennego kina polskiego. Pisał piosenki, dowcipne skecze i monologi do kabaretów literackich „Qui Pro Quo” oraz „Morskie Oko”. Ale szerszej publiczności i krytykom Starski dał się poznać jako autor tekstów piosenek i znakomitych scenariuszy filmów muzycznych i komediowych. To właśnie jemu zawdzięczamy chociażby słynną piosenkę Już taki jestem zimny drań z Eugeniuszem Bodo w roli tytułowej, z filmu Pieśniarz Warszawy (1934 r.).

Już przed wojną Starski współpracował z wieloma czołowymi twórcami złotej epoki dwudziestolecia międzywojennego, między innymi z Władysławem Szpilmanem, Henrykiem Warsem, Tadeuszem Sygietyńskim, reżyserem Leonem Trystanem (bratem poety Adama Ważyka), Witoldem Krzemińskim, Emanuelem Schlechterem, Julianem Tuwimem. Filmy, do których pisał dialogi, należą do dzisiaj do najlepiej ocenianych polskich produkcji przedwojennego kina polskiego.

Artysta w życiu prywatnym był skromny i pracowity. W latach 30. przyjął chrzest i ożenił się z Marią Bargielską, w jednym z warszawskich kościołów. Żona scenarzysty była tancerką Teatru Wielkiego w Warszawie. Występowała także w kabarecie „Qui Pro Quo”, z którym filmowiec współpracował.

Ludwik Starski. Czas wojny i powojenne marzenia

Po wybuchu wojny we wrześniu 1939 r. Ludwik Starski, tak jak tysiące innych osób, uciekł z żoną z Warszawy. Powrócili dopiero po kapitulacji miasta. W 1940 roku, podobnie jak wielu zasymilowanych Żydów, scenarzysta nie zamierzał poddać się niemieckim nakazom przesiedlenia się do getta. Niestety, kiedy anonimowy donosiciel ujawnił hitlerowcom adres artysty, Starski musiał się ukrywać.

Konkretnej pomocy i schronienia udzielił mu Władysław Zawadzki-Moran, były partner taneczny żony, który mieszkał blisko muru getta przy ul. Złotej. Żona scenarzysty pozostała w ich wspólnym mieszkaniu przy ulicy Żelaznej. Mogła dzięki temu pomagać mężowi, dostarczając jedzenie i najpotrzebniejsze rzeczy. Pieniądze pozyskała dzięki otwarciu lombardu. Starski ukrywał się przez dwa lata, pełne dramatycznych doświadczeń.

Po Powstaniu Warszawskim małżonkom udało się uniknąć rozłąki. Razem z półtorarocznym synem Allanem, urodzonym szczęśliwie dokładnie w Nowy Rok 1943, przeszli przez obóz dla uchodźców w Pruszkowie i schronili się w Skawinie pod Krakowem. Zaraz po zakończeniu wojny Starski wrócił do pracy w kinematografii. Przez kilka lat pracował w rodzinnej Łodzi. Napisał scenariusz do pierwszego powojennego i uwielbianego przez publiczność filmu Zakazane piosenki (1947 r.), który wyreżyserował Leonard Buczkowski.

Jego ostatnim filmem był Hallo Szpicbródka, czyli ostatni występ król kasiarzy z 1978 r., z główną rolą Piotra Fronczewskiego.

„Zwykle pracował nad swoimi tekstami rankiem albo późnym wieczorem”

Wielkim marzeniem scenarzysty było zrealizowanie filmu o Januszu Korczaku. Udało się to. Opowieść o bohaterskim wychowawcy, który poszedł na śmierć ze swoimi podopiecznymi, stworzył Andrzej Wajda. Korczak (1990 r.) porusza – z rolą Wojciecha Pszoniaka i niepowtarzalną muzyką Wojciecha Killara.

Ludwik Starski zmarł dzień przed swoimi 81. urodzinami, w dodatkowy dzień przestępnego roku 1984. Został pochowany na cmentarzu wojskowym na warszawskich Powązkach.

O tym, że artystyczne talenty są „dziedziczone”, możemy po raz kolejny upewnić się, wspominając jedynego syna Ludwika Starskiego. Allan Starski stał się światowej sławy scenografem. Pracował przy takich znanych i docenianych filmach, jak Lista Schindlera Stevena Spielberga (Oscar za scenografię) oraz Pianista Romana Polańskiego. Pracował również przy filmach Andrzeja Wajdy: Człowiek z marmuru, Człowiek z żelaza i Danton. Artysta wspominał, że ojciec, słynny przedwojenny filmowiec, nauczył go przede wszystkim pracowitości:

– Ojciec nie chciał być reżyserem, choć mu to wielokrotnie proponowano. Uważał, że reżyseria to ciężka praca fizyczna (dosłownie!). Preferował pracę twórczą, czyli – zdaniem ojca – taką, którą wykonuje się wówczas, gdy ma się twórczą inspirację i ochotę do działania: na przykład w nocy. Zresztą jak zwykle pracował nad swoimi tekstami rankiem albo późnym wieczorem. Jak nie szło mu – to się denerwował, jak szło, to tworzył, siedział w swoim pokoju cicho i długimi godzinami… Ojciec był dla mnie inspiracją, aby zainteresować się pracą w filmie.

Tags:
ciekawostkifilmhistoria
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
PADRE PIO DEVIL
Gelsomino del Guercio
Pouczająca historia o tym, jak o. Pio wyrzucił diabła z konfesjon...
2
SANKTUARIUM W GIDLACH
Anna Gębalska-Berekets
„Mała Częstochowa”. Tu Maryję nazywa się Uzdrowicielką chorych or...
3
MODLITWA
Michał Lubowicki
„W ten sposób otwiera uszy Boga”. Modlitwa to za mało, by wybłaga...
4
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś 24 września
5
Silvia Lucchetti
„Przyłóż relikwię do chorego oka”. Świadectwa cudów za przyczyną ...
6
PRAY
Redakcja
Modlitwa dla ciebie na dziś 21 września
7
MODLĄCA SIĘ DZIEWCZYNA
Redakcja
Modlitwa dla ciebie na dziś 22 września
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail