Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 24/07/2021 |
Św. Kingi
home iconStyl życia
line break icon

Przeżył aborcję. „Gdyby wszystko poszło zgodnie z planem, nie byłoby mnie tutaj”

JOSIAH PRESLEY

YouTube

Ewa Rejman - 18.06.21

Josiah Presley przeżył nieudaną aborcję. Jako małe dziecko został adoptowany, a kiedy miał trzynaście lat, rodzice powiedzieli mu więcej o okolicznościach jego narodzenia. „Jeśli wszystko poszłoby zgodnie z planem, musiałbym umrzeć, zanim jeszcze moje życie na dobre się rozpoczęło” – mówi.

Jego biologiczna mama pochodzi z Korei Południowej. Kiedy była w trzecim miesiącu ciąży, z powodu trudnej sytuacji finansowej zdecydowała się na chirurgiczną aborcję. Gdy opuściła gabinet zabiegowy sądziła, że „jest już po wszystkim”, tak jak zapewnił ją lekarz. Po pewnym czasie jej brzuch zaczął jednak rosnąć, a ona poczuła ruchy dziecka.

Nieudana aborcja

Nikt nie potrafił wytłumaczyć, co się stało, ale tym razem postanowiła pozwolić swojemu synkowi się urodzić i po urodzeniu oddać go do adopcji. Choć historia wydaje się brzmieć wręcz nieprawdopodobnie, to Josiah zapewnia, że posiada dokumentację medyczną mogącą ją potwierdzić.

Jednym z prawdopodobnych wyjaśnień jest to, że mógł mieć siostrę lub brata bliźniaka i jako drugie dziecko został przez lekarza przeoczony.

Adopcja…

Adoptowało go małżeństwo ze Stanów Zjednoczonych. Wychowywał się razem z jedenaściorgiem rodzeństwa, z których aż dziewięcioro również było adoptowanych. Choć rósł w domu pełnym miłości, to wspomina, że przez długi czas zmagał się z brakiem akceptacji samego siebie, czuł się inny i nie wiedział, jak sobie z tym poradzić.

Nie znał też powodu, dla którego jego ramię jest poważnie zdeformowane. Obecnie sądzi, że mogło zostać uszkodzone w czasie nieudanej aborcji.

Gdy skończył trzynaście lat, rodzice postanowili przeprowadzić z nim rozmowę, która miała w znacznym stopniu wpłynąć na jego życie. Powiedzieli mu o decyzji, jaką podjęła jego matka.

…może być alternatywą

Jego pierwszą reakcją był szok i niedowierzanie. Poczuł też ogromną złość w stosunku do swoich biologicznych rodziców. Choć wcześniej marzył o spotkaniu z nimi, to w tym momencie uznał, że już go nie obchodzą. Te trudne emocje doprowadziły go do zachorowania na depresję, a pielęgnowanie w sobie żalu tylko ją potęgowało.

Pomogła mu wiara i decyzja o przebaczeniu. Jednym z jego ulubionych fragmentów Biblii stał się Psalm 139 i słowa Ty bowiem stworzyłeś moje wnętrze i utkałeś mnie w łonie mej matki.

Kluczowa była dla niego również bliska relacja z głęboko wierzącymi rodzicami. „Tak jak Bóg uczynił ich swoimi dziećmi, tak oni także czynią nas swoimi dziećmi” – mówi, odnosząc się do otwartości swojej rodziny na tak liczną adopcję.

Chciałby, żeby to właśnie adopcja stała się realną alternatywą dla aborcji. Nie osądza ludzi, którzy z różnych przyczyn nie mogą wychować swoich dzieci. Twierdzi, że tym, co go boli jest fakt, że aborcję, czyli procedurę, która omal nie zakończyła jego życia, wielu uważa za coś dobrego, coś, co można nazwać prawem człowieka.

Spotkać biologicznych rodziców

Josiah skończył studia z psychologii po to, aby pomagać innym osobom w trudnym położeniu. Dwa lata temu ożenił się z Bethany, która wspiera go w dzieleniu się jego historią i w działalności w ruchu pro-life.

Przyznaje, że czasami zastanawia się, czy biologiczni rodzice myślą jeszcze o nim. Chciałby pewnego dnia móc ich spotkać i powiedzieć, że wszystko im wybacza.

Nie mogę mówić o tym, jak kocham dzieci nienarodzone i jednocześnie nienawidzić mojego sąsiada, który jest już urodzony. Nie mogę mówić o tym, jak kocham dzieci nienarodzone i jednocześnie nienawidzić kobiety, która dokonała aborcji, lekarza, który je przeprowadza, czy pracownika kliniki aborcyjnej.

Twierdzi, że ten sposób patrzenia na świat wynika z tego, że wszystkich tych ludzi stworzył Bóg na swój obraz i podobieństwo. A on chce próbować naśladować Go w miłości.

Tags:
aborcja
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
POPE FRANCIS - PENTECOST MASS - SUNDAY
Redakcja
Jak długo, jakimi słowami i za kogo powinniśmy się modlić po Komu...
2
Katarzyna Szkarpetowska
Łza w oku ks. Jana Kaczkowskiego. „Ta łza była największym komple...
3
BISKUP GALBAS
Katolicka Agencja Informacyjna
Bp Galbas: Nie wiem, po co są ci wszyscy księ...
4
Przemysław Radzyński
Pobudka o piątej i zawsze zimny prysznic. Jak wyglądał dzień św. ...
5
OBÓZ KONCENTRACYJNY MAJDANEK
Ewa Rejman
Cztery kostki cukru. Na Majdanku spotkała „Niemca, który nie był ...
6
BRATANEK JERZEGO POPIEŁUSZKI
Iwona Flisikowska
Wujek Jurek z rodziną, męczeńska śmierć i świadectwa jego świętoś...
7
KOSZMARY NOCNE
Sebastian Duda
„Diabelska godzina”. Czas kuszenia, który szatan upodobał sobie n...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail